Emulator wiatrowki LIDER 44 - problemy i prosba o porady
Satek - Pon 17 Gru, 2007 3:52 pm
Witam!
Wiem, zaraz mnie zjedziecie, ze nowy jestem i od razu temat zakladam, co gorsza o chince. Jako, ze szukajka nie dziala, a ta googlowska to mi wyrzuca 200 odpowiedzi z tematu "Ucinarka palcow" musze bezposrednio zwrocic sie do was o pomoc.
Mam od kilku dni tego nieszczesnego LIDERA 44 4,5mm. Nabylem go mimo tego, ze wasze forum przegladam od jakis 6 miesiecy. Powod byl prosty - Lider albo nic. Wiec jest Lider 44 za 99zl (plus paczka srutu ).
Tyle na wstepie.
Chcialem rozebrac tego Lidera tylko nie za bardzo wiem jak. Mam wybic ten bolec z tylu? Nie powypadaja mi te wszystkie tloki sprezyny w taki sposob, ze pozniej tego nie poskladam? Powod mej rozbiorki jest taki, ze Liderek diesluje. Napackany jest jakimis smarami i mimo wystrzelenia juz kilkudziesieciu srucin, zawsze gdy otworze komore zaladunkowa leci maly dymek i smierdzi spalonym smarem/olejem (?). Nie chce zeby sie zniszczyla w srodku juz na samym poczatku. Co mam wyczyscic?
Kolejne pytanie jest nastepujace. Co mozna zrobic z tym emulatorem wiatrowki, by przedluzyc jej zywot? Dodam, ze chyba trafilem w miary fajny egzemplarz poniewaz lezac z 10 metrow robie jedna przesteline wielkosci 1gr (przyrzady otwarte). Co mam nasmarowac i czym? Wolalbym nie wydawac na smary niewiadomo ile kasy, bo raczej chyba nie warto .
Po przeczytaniu wielu postow w mej glowie zostala taka wiedza (prosze o weryfikacje):
1) Smarowanie sprezyny - smar molibdenowy (mile widziana jakas alternatywa, bo dzis w 2 sklepach tego nie znalazlem :/)
2) smarowanie czesci ruchomych - i tu sie pogubilem.
3) pielegnacja oksydy - PKB lub olej do maszyn krawickich (jestem krawcem, wiec jezeli mozna tym, mam tego pod dostatkiem)
4) mechanizm spustowy - od biedy WD40
5) drewno - byle czym, bo i tak jest marnej jakosci
Niech mnie ktos poprawi, lub dopowie, to bede bardzo wdzieczny.
Pozdrawiam!
ps. nie jestem idiotom i wiem, ze Liderek nie posluzy mi 50 lat. Zbieram na jakiegos weihraucha za okolo 1000zl, ale do tego czasu przez jakis rok czy moze wiecej wolalbym dbac o tego Liderka, by miec czym postrzelac. Dlatego wszelka rada z waszej strony, bedzie bardzo mile widziana.
Kucharek - Pon 17 Gru, 2007 3:57 pm
Tylko nie WD40, smar do łożysk ŁT 43 a kolbę PKB. Smar molibdenowy dostaniesz na All......... ro. Smarem do maszyn śmiało możesz dać na "oksydę".
Jednak cena tych "chinek" kusi. Sam przez to przechodziłem.
TomeQ631 - Pon 17 Gru, 2007 4:04 pm
Smar molibdenowy dostaniesz w pierwszym lepszym sklepie motoryzacyjnym bo to jest nic innego jak smar do przegubów samochodowych i kosztuje pare złotych
BRAT_MIH - Pon 17 Gru, 2007 4:06 pm
Strzelaj, jak się zepsuje kupisz sobie drugi
Arnie - Pon 17 Gru, 2007 4:06 pm
Do częsci ruchomych mozna dać smar grafitowy albo miedziowy do dostania w każdym supermarkecie budowlanym - koszt 6zł ( starczy na kilkadziesiąt wiatrówek). Molibdenowy to smar do przegubów - w kazdym sklepie motoryzacyjnym
Vini - Pon 17 Gru, 2007 4:08 pm
Nie za wiele jej pomozesz............ trzeba bylo poczekac chwile, doskladac do slavci. Ech 6 miesiecy czytasz forum i nic...........
Poczytaj mi mamo...... :diabel:
Satek - Pon 17 Gru, 2007 4:28 pm
Smar molibdenowy dostaniesz w pierwszym lepszym sklepie motoryzacyjnym bo to jest nic innego jak smar do przegubów samochodowych i kosztuje pare złotych
No wlasnie tego molibdenowego nie bylo. Jedyne co znalazlem do przegubow to smar wapienny (taki brazowy) i smar litowy (niebieski). Bede szukal.
Strzelaj, jak się zepsuje kupisz sobie drugi
Nie kupie .
Nie za wiele jej pomozesz............ trzeba bylo poczekac chwile, doskladac do slavci. Ech 6 miesiecy czytasz forum i nic...........
Poczytaj mi mamo......
To jest jak z kupnem gazety z probka szamponu lub plyta z demem gry. Chcialem miec cos co da mi przedsmak zabawy z wiatrowkami. Slavcia juz swoje kosztuje, a ja wole odkladac na cos lepszego. Juz po kilku dniach posiadania tej chinki wiem, ze to hobby mi pasuje i nawet jak za jakis czas chinka zacznie mi robic problemy to na pewno nie obrzydzi mi... yyy... jak to nazwac... wiatrowkarstwa (?)
Do czego w wiatrowce uzywa sie oleju silnikowego? Gdzies czytalem o tym, ale wypadlo mi z glowy.
Pytanie o rozbior chinki nadal aktualny. Mam wybic ten bolec? Wloze go pozniej z powrotem?
Pozdrawiam!
Arnie - Pon 17 Gru, 2007 4:33 pm
Bez przesady, kupił niech sie cieszy, najwazniejsze, że zrobił to świadomie.
Ad. Satek
W moim Liderze mechanizm spustowy był całkowicie zanitowany więć jego rozebranie było mocno problematyczne ( może teraz jest inaczej ) aczkolwiek jest mozliwe - ja się nie czułem na siłach. Większośc Liderów ma potwornie twardy spust, ale radziłbym daleko idąca ostrozność przy ingerencji, żeby nie pojawiły sie samostrzały bo może byc nieprzyjemnie.
Oleju silnikowego nie używamy.
Kucharek - Pon 17 Gru, 2007 4:38 pm
Tak, ten kołek możesz(trzeba) wybić. Ale potem przy składaniu to ciężko będzie samemu. Na niego napiera sprężyna.
Vini - Pon 17 Gru, 2007 4:44 pm
Ja tez tak wybieralem pierwsza wiatrowke, ale posluchalem madrzejszych. Chinke tez mam bo chcialem wiedziec co w trawie piszczy :D :D . I rdzewieje bo nikt juz nie mial do niej cierpliwosci :D :D :D
_JOKER_ - Pon 17 Gru, 2007 5:27 pm
"oleju sylikonowego nie uzywamy"
A nie dajemy go przypadkiem do konserwacji uszczelki? Zdaje się, ze to jeden z niewielu smarów, które nie rozpuszczają materiałów gumowych i tworzyw sztucznych.
Dale - Pon 17 Gru, 2007 5:44 pm
Powoli, bez pośpiechu . Tak jak Ci koledzy mówią rozebrać musisz. O smarach coś wiesz.
Ja proponował by Ci nie spieszyć sie, rozebrać całość, umyć, ocenić i jeśli masz możliwośc, nawet "komórką" obfotografować. Wtedy pomyślimy co dalej, bo może przyda się wymiana uszczelki na lepszą, sprężyny i założenie prowadnicy ? Bo tego typu zabiegi wiele dają a wbrew pozorom nie są rujnujące. Maczówki z niej nie zrobisz, ale do puszek na kilkanaście (cieszy bym się jak 30-40 ) metrów da się strzelać.
Co do rozbiórki, poczytaj o tym żebyś wiedział czego się spodziewać. Zwróć uwagę na wszelkie luzy, niedokładności czy niestaranne wykonanie. Luzy można pokasować, niedokładności poprawić. A efekt będzie wart tego
Pozdrawiam Marek
ps. "jak by co" pisz na pw - pomogę w miarę możliwości kilka rozebrałem już
Satek - Pon 17 Gru, 2007 8:23 pm
Powoli, bez pośpiechu . Tak jak Ci koledzy mówią rozebrać musisz. O smarach coś wiesz.
Ja proponował by Ci nie spieszyć sie, rozebrać całość, umyć, ocenić i jeśli masz możliwośc, nawet "komórką" obfotografować. Wtedy pomyślimy co dalej, bo może przyda się wymiana uszczelki na lepszą, sprężyny i założenie prowadnicy ? Bo tego typu zabiegi wiele dają a wbrew pozorom nie są rujnujące. Maczówki z niej nie zrobisz, ale do puszek na kilkanaście (cieszy bym się jak 30-40 ) metrów da się strzelać.
Co do rozbiórki, poczytaj o tym żebyś wiedział czego się spodziewać. Zwróć uwagę na wszelkie luzy, niedokładności czy niestaranne wykonanie. Luzy można pokasować, niedokładności poprawić. A efekt będzie wart tego
Pozdrawiam Marek
ps. "jak by co" pisz na pw - pomogę w miarę możliwości kilka rozebrałem już
Jak tylko zaopatrze sie w smary, to ja rozbiore. Odezwe sie tu, albo na PW. Zrobie pare fotek to bedzie wiadomo o co chodzi . Dzieki wielkie za odpowiedzi.
Pozdrawiam!
Dale - Pon 17 Gru, 2007 8:30 pm
Wiele wiatrówek tego typu jest nitowana. Nie ma czym sie przerażać, ten typ tak ma i już, a my możemy zastąpić nity śrubami bądź tulejkami gwintowanymi do kupienia w np. OBI. Wyglądają tak samo jak nity, a są rozbieralne. Przy okazji można zaopatrzyć się w podkładki.
Ja na Twoim miejscu bym najpierw rozebrał, bo na 99% trzeba będzie "robić" tłok i sprężynę a wtedy smary zamówisz sobie jedną przesyłką z częściami.
Pozdrawiam Marek
Stojgniew - Pon 17 Gru, 2007 8:31 pm
Dale ma wiele racji. Ja miałem nieco więcej pieniążków i kupiłem rosyjski sprzęt ale i tak wydaje mi się że za jakie pieniądze by on nie był to najpierw należy go rozebrać. Czegoś nie wiesz lub nie będziesz umiał to pisz w tym poście który zacząłeś, a zaiteresowani koledzy ci pomogą. Tutaj sami życzliwi ludzie, chociaż i kilku malkontentów też jest jak to w życiu. Podczas rozbiórki zapamiętaj co gdzie było wcześniej. Dokładnie przyjżyj się poszczególnym częściom. Może do ich poprawki wystarcza tylko iglaki (nie mylić z drzewkami) i kawałek filcu. Obejżyj sprężynę - jakie ma końce, czy prawidłowo zarobione, czy nie jest wypaczona, pomierz ją (średnica zewnętrzna, wewnętrzna, grubość drutu i liczba zwoi, długość). Sprawdź prowadnicę, czy sprężyna na niej nie jest za luźna bo wtedy ona nie działa i sprężyna i tak będzie sie krzywić. Może trzeba będzie dobrać odpowiednią. A może będzie trzeba wymienić sprężynę wtedy najlepiej też dobrać i prowadnicę. Jeżeli Chinczyki prowadnicę włożyli do tłoka, to przełóż ją na przeciwną stronę - karabinek nieznacznie osłabnie, ale prowadnica zacznie spełniać swoją funkcje i karabinek będzie mniej szarpać. Jeżeli zauważyłeś twardy spust, spróbuj wymienić sprężynki na słabsze (o ile da sie go rozebrać), ale ostrożnie, żebyś czasem blokady spustu się nie pozbawił. A jak sie nie da rozebrać bo jest znitowany, to pomyśl czy nitów nie zastąpić bolcami (pod warunkiem, żeby dało się je jakoś zablokować). Przy składaniu przesmaruj części delikatnie smarem (cienka warstwa do całej mechaniki nie zaszkodzi, byle nie za dużo bo będzie palił smalec) - nie wiesz jaki daj litowy (ŁT-43), oksydy olejem maszynowym. Alternatyw jest wiele.
Chinki dają na prawdę ogromne możliwości . A jak po kilkuset strzałach okaże się że lufa opada o kilka centów to zawsze możesz nią rzucać do tarczy, albo w dal, możesz spalić w kominku, powiesić na ścianie, zanieść na złom, traktować jako pałkę, postawić w kącie, rzucić w najdalszy zakątek garażu .
Jak zrobisz mechanikę i będziesz zadowolony, to dopiero pomyśl o drewnie. Pod farbą do malowania lamperii może się kryć całkiem niezłe drewienko. Wszystkie powyższe propozycje wyczytałem na niniejszym forum, a część zastosowałem w moim baikale i uwierz mi to działa. Działa bardzo i bardzo odmienia karabinek. Aż ciężko uwierzyć. Ja byłem bardzo zaskoczony poprawą.
Ps, wrzuć jakieś foty
Satek - Pon 17 Gru, 2007 8:48 pm
Dzis juz nie dam rady nic zrobic, ale jutro z wieczora zabiore sie do roboty . Nakreciliscie mnie na ten "tjuning" chinki . Fotki na pewno beda.
Pozdrawiam!
ps. tak jeszcze o tej sprezynie. Nie ma zmiluj sie i musi byc to smar molibdenowy?
Stojgniew - Wto 18 Gru, 2007 8:11 am
To nie żaden "tjuning" to doprowadzenie do stanu używalności :diabel: .
Jak użyjesz litowego do łożysk ŁT43 (towot) to też będzie działał i nie zaszkodzi na pewno. A jak później znajdziesz molibdenowy to sobie posmarujesz molibdenowym. Tak poza tym to kupa ludzi używa "towotu" - jak od pół roku czytasz to forum to powinieneś wiedzieć.
HubeRRo - Wto 18 Gru, 2007 12:38 pm
(...)
ps. tak jeszcze o tej sprezynie. Nie ma zmiluj sie i musi byc to smar molibdenowy?
Sprężyna porusza się po prowadnicy od wewnątrz i w tłoku od zewnątrz. (poczytaj o zewnętrznej prowadnicy tłoka z butelki PET). Jak wiadomo, przy ruchu występuje tarcie, które należy minimalizować. Dlatego stosuje się smar.
Wiadomo też, że w trakcie strzału sprężyna doznaje dużych przyspieszeń dlatego smar, który na niej się znajduje powinien być gęsty i lepki, żeby z niej nie spłynął.
Ostatnim ważnym kryterium odnośnie smaru jest jego spójność. Chodzi o to, żeby jego składniki stanowiły jedną całość. Nie chcemy, żeby ze smaru wytrącił się olej i spłynął do komory powodując diesla, a sucha, zbrylona reszta bezwładnie latała między zwojami sprężyny.
Z tego właśnie powodu stosuje się smar molibdenowy!
Satek - Wto 18 Gru, 2007 12:58 pm
Z tego właśnie powodu stosuje się smar molibdenowy!
Zakupilem smar do przegubow Motor-Life 6 MoS2 0,5l. Moze byc?
Starczy mi chyba na 1000 wiatrowek .
Pozdrawiam!
kszafran - Wto 18 Gru, 2007 12:58 pm
Co do rozbiórki całego złomu, to rozbierałem kiedyś B-2 (wszystkie są chyba podobne). Jako, że miałem dostęp do tokarni: lufa w uchwyt tokarski (delikatnie i przez szmatkę), od d... strony podkładka taka, żeby pasowała do środka rury ale nie za mała i przez nią wciskać kłem na koniku wszystko do środka, aż poluzuje się ten kołek a wypchniesz go palcem. Następnie powoli wycofywać kieł do rozprężenia sprężyny. Montaż odwrotnie. W Liderze sprężyna jest mocniejsza, więc w imadle to raczej nie radzę.
Satek - Wto 18 Gru, 2007 4:29 pm
Wybebeszylem chinke. Nie bylo ciezko, ale sam nie wiem jak z powrotem wloze ta sprezyne :/. Po wyciagnieciu bolca z srodka wyszla mi tylko prowadnica i sprezyna. Tlok jest na stale w srodku. Polaczony jest chyba nitami z mechanizmem naciagu. Zaraz bede wszytsko myl. Nie wiem za bardzo co mam dalej robic.
Ponizej troche fotek. Napiszcie co moglbym sfotografowac jeszcze. Jestem marnym fotografem, w dodatku aparat mam od niedawna i jeszcze nie rozgryzlem jego funkcji :/.









Senio - Wto 18 Gru, 2007 5:08 pm
Wybebeszylem chinke.
To teraz weź ten tylny korek, sprężynę i odwiedź jakiegoś tokarza. Niech utnie czy wyciągnie tą rurkę co robi za prowadnicę. Można zrobić prowadzenie prowadnicy jak np. w Slavi w tym korku. Takie podtoczenie w nim żeby prowadził prowadnicę na środku, albo zrób prowadnicę przegubową jak w np. w HW. Musisz w każdym razie dorobić do tej sprężyny dopasowana prowadnicę. Zmierz ile jest miejsca w tłoku i dorób maksymalnie długą jaka wejdzie. Z drugiej strony sprężyny mały kapelusz żeby ją prowadził na środku. Nasmaruj to wszystko na końcu i poskładaj. Rewelacji nie spodziewaj się ale cicho i płynniej niż było powinno się zrobić.
milu1969 - Wto 18 Gru, 2007 6:10 pm
Miałem to samo ustrojstwo...napalony wtedy byłem że ach!...Pierwsze co mnie dobiło w tej "wiatrówce" to spust - był taki twardy że musiałem go ściągać dwoma palcami! mimo że w życiu nie grzebałem w takim sprzęcie postanowiłem go trochę "podrasować".
Tymi zaspawanymi nitami w spuście nie przejąłem się w ogóle, kątówka do łapy i jechane.
Wystarczyło tylko objechać trochę łby i same wyskakują. W środku masakra, obróbka spustu
w fabryce zakończyła się tylko na wycięciu elementów, krawędzie takie ostre że można było
się nimi golić (wyjaśniło sie strasznie skrzypienie) i zero smaru. Pomogło trochę obróbki pilnikiem i papierem ściernym i trochę smaru. Potem wszystko do kupy ( spust prosty jak
świński ogon) i niebo a ziemia! Wprawdzie record to nie był ale dało się go w końcu ściągnąć jednym palcem i w miarę przyzwoicie strzelać. Mimo że sprzęt nie był rewelacyjny,to dał mi sporo radochy - czego i tobie życzę. a grzebać się w nim nie bój - tam się nie da nic bardziej zepsuć :D
fuqda - Wto 18 Gru, 2007 6:49 pm
- tam się nie da nic bardziej zepsuć :D[/quote]
Prawda tam się nie da nic bardziej zepsuć.Osobiście też
kupiłem chinkę jakieś pół roku temu , na początku wszystko było ok ale spust zaczął się zacinać. Wystarczyła polerka gładzi i było super do czasu gdy zaczęła sama strzelać przy kliknięciu dźwigni naciągu. Dalsze poprawki dawały już tylko chwilowe poprawy więc skończyło się na nowej konstrukcji spustu własnego projektu. Teeeeeraz jest super.
Co do włożenia wszystkiego spowrotem : osobiście używam do tego dużej gałki od szuflady. Mocuję lufę a raczej korpus sztywno w pionie wkładam wszystko do środka , korek(''prowadnicę'') dociskam tąże gałką na wyprostowanej ręce swoim ciężarem. Dla mnie to najlepszy sposób pewny, że nic mi nie wystrzeli spod jakiejś dźwigni lub czegoś innego.
Stojgniew - Wto 18 Gru, 2007 9:32 pm
"Co do włożenia wszystkiego spowrotem : osobiście używam do tego dużej gałki od szuflady"
MacGyver
Noga od stołu + gazrurka + kaktus i Diana 48 murowana :diabel2: :diabel2: :diabel:
Potrzeba matką wynalazku. Popieram. W życiu trzeba sobie jakoś radzić. Ale Panowie powiedzcie skąd wziąść sprężynki te małe do spustu, da sie gdzieś takie kupić??
Arnie - Sro 19 Gru, 2007 3:08 pm
Ale Panowie powiedzcie skąd wziąść sprężynki te małe do spustu, da sie gdzieś takie kupić?? Ze starych długopisów i to nie jest żart.
Stojgniew - Sro 19 Gru, 2007 4:57 pm
Ale te z długopisów są za malutkie potrzebuje grubsze, cienki drut ale grubsze.
Satek a tobie liderek uciął palce, że nic nie piszesz . Chciałbym wiedzieć jak tam postępy w pracach?
Zerknijcie chłopaki na to:
http://allegro.pl/item283..._v_412m_s_.html
fuqda - Sro 19 Gru, 2007 7:03 pm
DO Stojgniew
Co do sprężynek
Mieszkam w Warszawie jest niedaleko mnie gościu co wyrabia różne spr. jakie tylko chcesz.
podaj przybliżone wymiary i twój adres do mnie na maila to ci garść wyślę
fuqda - Sro 19 Gru, 2007 7:18 pm
Albo jak sam masz blisko to podam ci adres
Stojgniew - Czw 20 Gru, 2007 4:44 pm
Do fuqda:
Niestety mieszkam w Katowicach, czyli troszkę dalej niż blisko. Natomiast jeśli pozwolisz to zapiszę sobie do ciebie kontakt jako do człowieka od sprężynek wszelakich.
Miałem problem ze sprężynkami do mojego Baikała 512. Najpierw dałem delikatne sprężynki ale przestał bezpiecznik działać, a jak dałem mocniejszą sprężynke do bezpiecznika to blokada tłoka przestała działać. Poradziłem sobie w ten sposób, że dałem sprężynę od żabki - takiej do firanki, a ponieważ ma niejszą średnice niż potrzebuję (jest to konieczne do utrzymania sprężyny w miejscu przeznaczenia) to wsadziłem ją do takiej grubszej ale krótkiej. Po prostu z dużej sprężyny zrobiłem prowadniczę dla krótszej, wszystko ograniczone bolcem. Niestety musiałem dać twardszą sprężynkę do spustu ponieważ karabinek nie chciał blokować tłoka.
fuqda - Czw 20 Gru, 2007 8:27 pm
Do Stojgniew
co do sprężynek to OK.
Jest też możliwe, że i w Katowicach znajdzie się jakiś producent sprężynek wrzuć na GOOGLE ''wyrób sprężyn Katowice'' a napewno się coś pokarze, zresztą sam zaraz sprawdzę.
Nie mniej jednak polecam swój kontakt.
fuqda - Czw 20 Gru, 2007 8:36 pm
Znalazłem rzuć w G. Panorama firm -wyszukiwanie zaawansowane.
Dalej będziesz już wiedział
POZDRAWIAM
Stojgniew - Sro 26 Gru, 2007 6:00 pm
Nie no chłopie jak z głupsza wlazłem do warsztatu robiącego sprężyny to zapytali ile kilo tego chcę, a jak udało mi sie jakoś wybrnąć to pozwolili wleżć do takiego kontenera jak na smieci i pogrzebac w odpadach :D. No ale cóż najmniejsze jakie znalazłem byłu od zawiasów
fuqda - Czw 27 Gru, 2007 3:05 pm
SIEMA Stojgniew
Czasami tak bywa. Ale jak będziesz miał dalej problemy to wiesz jak mnie znaleźć.
Stojgniew - Pią 28 Gru, 2007 9:21 pm
Zastanawiam się czy autor niniejszego tematu "Emulator wiatrowki LIDER 44 - problemy i prosba o porady" ma jeszcze całe palce, bo coś tak jakby zniknał i nic tu nie pisze.
fuqda - Sob 29 Gru, 2007 12:47 pm
HE HE HE
Całkiem możliwe
W1lk - Nie 30 Gru, 2007 8:02 pm
Witam wszystkich.
Próbował ktoś może dorabiać do tej chineczki dwójnóg..?
Ja tak zrobiłem, i ciekaw jestem czy jestem jedyny;)
Ewentualnych dwójnóg-makerów prosiłbym o wrzucenie fotki:)
drbaciorr - Nie 20 Sty, 2008 7:45 pm
szczerze mówiąc, tez myslałem nad nóżkami..
Jesli mozesz to wklej fotki, z chęcią zobacze jak Ci to wyszlo
Arnie - Pon 21 Sty, 2008 11:47 am
Próbował ktoś może dorabiać do tej chineczki dwójnóg..? Raczej nikt nie zakłada dwójnogu do spręzyn bo pogarsza sie skupienie ( niewazne czy Chinka czy sprzęt za 3000zł) co innego w PCP
bamber.mariusz - Sob 01 Mar, 2008 5:54 pm
mam też takiego liderka i smarowałem ją teraz i zauważyłem że część na ostatnim zdjęciu (prowadnica?) jest plastikowa... jakieś tworzywo, a całość była tylko nasmarowana jakimś olejkiem...
Czy to nie przeszkadza że to jest plastikowa część?
Arnie - Pon 03 Mar, 2008 9:52 am
Jeżeli prowadnica jest z ertalitu to akurat dobrze, w moim Liderze była metalowa i niezbyt dopasowana
bamber.mariusz - Pon 10 Mar, 2008 9:39 pm
Jaką można lepszą sprężynkę założyć do takiego liderka (aby tłoka nie rozsypała)?
od czego np. pasuje (może jakiś sklepik internetowy)?
co sądzicie o tej podwójnej sprężynie? pasowała by do liderka?
witboj - Wto 11 Mar, 2008 7:24 am
Sądzimy, że jakiekolwiek wydatki na tą wiatrówkę poza tanim śrutem i może jakąś tarczą to głupota, poneważ pieniądze potrzebne są na zakup wiatrówki... Widze, że bakcyla juz załapałeś, więc odkładaj kasę a nie wyrzucaj ;-) Nawet jak ma kosztować to tylko czas, to lepiej wykorzystaj ten czas, żeby cos zarobić albo poczytać forum w poszukiwaniu lepszego sprzetu.
A tego lidera należy:
1) Oddać zaraz po kupieniu (jeżeli jest jeszcze taka możliwość)
2) Strzelać, strzelcać, strzelać aż padnie. Wtedy sprzedać na złom / opał, dołożyć i kupić wiatrówkę
Nie zawracaj sobie głowy tuningiem - szkoda nerwów!
Największą zaleta twojego lidera jest to, że masz na razie z czego strzelać. Dlatego możesz pominąć etap Hatsanów / Slavi i od razu wskoczyć na jakieś HW czy coś w podobie.