ďťż

Smieszne Kawaly

Smieszne Kawaly





selphy - 2008-10-06, 16:23
0000_hrMezczyzni sa najsilniejszymi stworzeniami na swiecie. Moga przetrwac niezliczona ilosc czasu majac do dyspozycji tylko piwo i baterie do pilota.

Po dlugim seksie mlody chlopak wyciaga sie na brzuchu, wyciaga papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie moze znalezc, wiec pyta dziewczyne, czy ma jakas.
- Moze jakas jest w gornej szufladzie ? odpowiedziala.
Otworzyl szuflade w szafce przy lozku i znalazl pudelko lezace wprost na oprawionej w ramki fotografii jakiegos mezczyzny.
Oczywiscie zmartwil sie.
- To twoj maz? - zapytal nerwowo.
- Nie, glupku - odpowiedziala przytulajac sie do niego.
- Twoj chlopak?
- Nie, skad - odpowiedziala przygryzajac jego ucho.
- No to kto? - zapytal zdezorientowany chlopak.
Dziewczyna odpowiedziala spokojnie:
- To ja przed operacja.

Jasio szepcze tacie na ucho:
- Jak dasz mi dziesiec zlotych, to powiem ci, co mowi mamie taki pan w mundurze, ktory przyychodzi tu co rano.
Ojciec wyjmuje 10 zl i daje synowi.
- I co, Jasiu? Co mowi?
- Mowi: "Dzien dobry! Poczta dla pani".

Mezczyzni sa najsilniejszymi stworzeniami na swiecie. Moga przetrwac niezliczona ilosc czasu majac do dyspozycji tylko piwo i baterie do pilota.

Po dlugim seksie mlody chlopak wyciaga sie na brzuchu, wyciaga papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie moze znalezc, wiec pyta dziewczyne, czy ma jakas.
- Moze jakas jest w gornej szufladzie ? odpowiedziala.
Otworzyl szuflade w szafce przy lozku i znalazl pudelko lezace wprost na oprawionej w ramki fotografii jakiegos mezczyzny.
Oczywiscie zmartwil sie.
- To twoj maz? - zapytal nerwowo.
- Nie, glupku - odpowiedziala przytulajac sie do niego.
- Twoj chlopak?
- Nie, skad - odpowiedziala przygryzajac jego ucho.
- No to kto? - zapytal zdezorientowany chlopak.
Dziewczyna odpowiedziala spokojnie:
- To ja przed operacja.

Jasio szepcze tacie na ucho:
- Jak dasz mi dziesiec zlotych, to powiem ci, co mowi mamie taki pan w mundurze, ktory przyychodzi tu co rano.
Ojciec wyjmuje 10 zl i daje synowi.
- I co, Jasiu? Co mowi?
- Mowi: "Dzien dobry! Poczta dla pani".





Marek - 2008-10-07, 10:25
0000_hrPutin, Bush i Kwasniewski mieli mozliwosc spotkac sie i porozmawiac z Bogiem. Bog pozwolil kazdemu na zadanie mu jednego pytania. Pierwszy pyta Bush:
- Boze, kiedy Stany Zjednoczone wygraja wojne z terroryzmem?
Bog odpowiada:
- Jeszcze dwie, gora trzy kadencje prezydenckie i terroryzm przestanie istniec.
Drugi Kwasniewski:
- Boze, kiedy w Polsce zniknie problem bezrobocia?
Bog odpowiada:
- Jeszcze piec, szesc kadencji prezydenckich i wszyscy Polacy beda pracowac.
Trzeci Putin:
- Boze, a kiedy skonczy sie bieda w Rosji?
- To juz nie za mojej kadencji - odpowiada Bog.


Starsza kobieta zaczepia chlopaka w tramwaju.
- Ty to chyba jestes Chinczykiem?
- No chyba pani zartuje.
- Eee, na pewno jestes Chinczykiem.
- Nie, prosze pani.
- A moze Twoja mama jest Chinka?
- Nie, prosze pani, moj ojciec tez jest Polakiem.
- Mimo wszystko, Ty chyba jestes Chinczykiem.
- W porzadku - niecierpliwi sie chlopak - jestem Chinczykiem.
- No prosze! A wcale na Chinczyka nie wygladasz.


Putin, Bush i Kwasniewski mieli mozliwosc spotkac sie i porozmawiac z Bogiem. Bog pozwolil kazdemu na zadanie mu jednego pytania. Pierwszy pyta Bush:
- Boze, kiedy Stany Zjednoczone wygraja wojne z terroryzmem?
Bog odpowiada:
- Jeszcze dwie, gora trzy kadencje prezydenckie i terroryzm przestanie istniec.
Drugi Kwasniewski:
- Boze, kiedy w Polsce zniknie problem bezrobocia?
Bog odpowiada:
- Jeszcze piec, szesc kadencji prezydenckich i wszyscy Polacy beda pracowac.
Trzeci Putin:
- Boze, a kiedy skonczy sie bieda w Rosji?
- To juz nie za mojej kadencji - odpowiada Bog.

Starsza kobieta zaczepia chlopaka w tramwaju.
- Ty to chyba jestes Chinczykiem?
- No chyba pani zartuje.
- Eee, na pewno jestes Chinczykiem.
- Nie, prosze pani.
- A moze Twoja mama jest Chinka?
- Nie, prosze pani, moj ojciec tez jest Polakiem.
- Mimo wszystko, Ty chyba jestes Chinczykiem.
- W porzadku - niecierpliwi sie chlopak - jestem Chinczykiem.
- No prosze! A wcale na Chinczyka nie wygladasz.




selphy - 2008-10-11, 10:44
0000_hrMatura z angielskiego

Podczas pobytu w Wielkiej Brytanii kupiles ciagnikowy kultywator sprezynowy z zapasowym kompletem lemieszy polsztywnych i skaryfikatorem. Zauwazyles, ze uszkodzone bylo lozysko toczne barylkowe wachliwe w mimosrodzie oraz brakowalo polaczen gwintowych sruba pasowana o trzpieniu stozkowym. Chcesz zglosic jego reklamacje. Napisz na czym polega problem oraz gdzie i kiedy nabyles urzadzenie i zaproponuj rozwiazanie problemu. Podpisz sie jako XYZ.

Matura z angielskiego

Podczas pobytu w Wielkiej Brytanii kupiles ciagnikowy kultywator sprezynowy z zapasowym kompletem lemieszy polsztywnych i skaryfikatorem. Zauwazyles, ze uszkodzone bylo lozysko toczne barylkowe wachliwe w mimosrodzie oraz brakowalo polaczen gwintowych sruba pasowana o trzpieniu stozkowym. Chcesz zglosic jego reklamacje. Napisz na czym polega problem oraz gdzie i kiedy nabyles urzadzenie i zaproponuj rozwiazanie problemu. Podpisz sie jako XYZ.



jokemaster - 2008-10-17, 14:30
Zaciekawiony profesor pyta studentow dlaczego nazywaja swoja kolezanke "grypa"?
Studenci nie kwapia sie z odpowiedzia, profesor jednak nalega.
Odzywa sie jeden ze studentow;
- No bo wie pan... grype mial kazdy

********************

Jasiu siedzi w kosciele i kreci rozancem.
Po chwili podchodzi katechetka i mowi:
- Jasiu, nie mozna krecic rozancem, bo na kazdym paciorku jest aniolek. Jasiu sie usmiechnal i powiedzial:
- To teraz sie trzymajcie...

********************

W restauracji rodzina posila sie promocyjnym obiadem. Zostaje sporo resztek i ojciec prosi kelnera:
- Czy moze pan nam zapakowac te resztki? Wzielibysmy dla pieska.
- Hurrra! - krzycza dzieci. Bedziemy miec pieska.

********************





selphy - 2008-10-17, 14:47
0000_hrCzym rozni sie Zyd od trampoliny?
- Po trampolinie nie skacze sie w glanach

_________________________________________


Maly Etiopczyk do matki:
- Mamo chce mi sie kupe
- Poczekaj zaraz Ci ukroje

_________________________________________

Wraca facet z polowania, i mysli - A k***a pojde na skroty to bede wczesniej w domu, moze zona cos dobrego upichcila.
Idzie i idzie, patrzy wisi facet na sznurze na drzewie.. - Facet pomyslal, o ja pi****le co za po****ny las, ale ide dalej.
Idzie i idzie, patrzy baba porabana siekiera lezy, - o ja pi****le k***a, co za pop*******ny las, no ale ide dalej.
Idzie i idzie, patrzy na ziemi lezy rozszarpany chlopak - O NIE ! zawracam ! k***a nie ma bata , wracam , ale nie, k***a przeszedlem juz 3/4 drogi wiec ch**j ide.
Idzie i idzie, patrzy na korzeniu siedzi mala dziewczynka. Mezczyzna pyta:
- Co sie stalo dziecko ?
- Tatus sie powiesil, mamusie zabili a brata wilki rozszarpaly - ze lzami w oczach mowi dziewczynka
- No to masz ku****ki dzien - powiedzial mezczyzna rozpinajac spodnie.

Czym rozni sie Zyd od trampoliny?
- Po trampolinie nie skacze sie w glanach

_________________________________________

Maly Etiopczyk do matki:
- Mamo chce mi sie kupe
- Poczekaj zaraz Ci ukroje

_________________________________________

Wraca facet z polowania, i mysli - A k***a pojde na skroty to bede wczesniej w domu, moze zona cos dobrego upichcila.
Idzie i idzie, patrzy wisi facet na sznurze na drzewie.. - Facet pomyslal, o ja pi****le co za po****ny las, ale ide dalej.
Idzie i idzie, patrzy baba porabana siekiera lezy, - o ja pi****le k***a, co za pop*******ny las, no ale ide dalej.
Idzie i idzie, patrzy na ziemi lezy rozszarpany chlopak - O NIE ! zawracam ! k***a nie ma bata , wracam , ale nie, k***a przeszedlem juz 3/4 drogi wiec ch**j ide.
Idzie i idzie, patrzy na korzeniu siedzi mala dziewczynka. Mezczyzna pyta:
- Co sie stalo dziecko ?
- Tatus sie powiesil, mamusie zabili a brata wilki rozszarpaly - ze lzami w oczach mowi dziewczynka
- No to masz ku****ki dzien - powiedzial mezczyzna rozpinajac spodnie.



jokemaster - 2008-10-21, 16:03
Na lekcji pani mowi do Jasia:
-Jasiu do odpowiedzi!
-*******laj ruro!
-Ty gowniarzu jak ty sie wyrazasz zaraz pojdziemy do dyrektora!
-Nie pojde do dyrektora bo mu nogi smierdza!
No ale na sile zaciagnela Jasia do gabinetu dyrektora. Tam sytuacja sie powtorzyla wiec dyrektor postanowil zadzwonic do ojca Jasia. Wykrecil numer i w sluchawce uslyszal:
-...kancelaria pana premiera, prosze zostawic wiadomosc.
W gabinecie dyrektora konsternacja, tylko Jasiu stoi usmiechniety. Nauczycielka lamentuje:
-Panie dyrektorze co teraz zrobimy ?!?
-Jak to co, ja ide umyc nogi a pani niech *******la !!!

*************************

Trzech geji rozmawia o najbardziej podniecajacym sporcie na swiecie i pierwszy mowi -najbardziej podniecajace jest plywanie wyobrazam sobie nagie ciala skaczace do wody drugi mowi -dla mnie najbardziej podniecajace sa zapasy wyobrazam sobie dwoch mezczyzn w zelaznym uscisku trzeci na to -nonsens najbardziej podniecajacym sportem jest pilka nozna.Wyobrazam sobie: final mistrzostw swiata,90 min spotkania,wynik 0:0,sam na sam z bramkazem,wymijam bramkaza,bramkaz lezy na murawie,strzelam w pusta bramke i nietrafiam i wtedy 100 tysiecy kibicow krzyczy do mnie(c ***** ci w du pe), wtedy ja wypinam i marze.

*************************

Egzamin w szkole agenta CIA. Do sali wchodzi student. Instruktor mowi:
- W pokoju obok znajduje sie twoja dziewczyna. Tu masz pistolet. Masz ja zabic w 30 sekund!
Po 30 sekundach student wraca i mowi:
- Sorry, nie moglem tego zrobic..
Kolejny student. - W pokoju obok znajduje sie twoja narzeczona. Masz tu pistolet. Rozkaz: zastrzel ja. Czas: 30 sekund - dyktuje instruktor.
Mija piec minut, student wraca, prowadzac za reke narzeczona.
- Sorry, nie moglem tego zrobic...
Nastepny student.
- W pokoju obok czeka twoja zona. Tu masz pistolet i masz ja zabic w ciagu 30 sekund! - mowi instruktor.
Student wchodzi do pokoju obok. Slychac kilka strzalow, a potem niesamowity rumor. Po 20 sekundach, lekko zziajany student wraca, poprawia ciemne okulary i mowi:
- Jakis kretyn wpakowal mi slepaki do pistoletu? Musialem ja zabic taboretem...



selphy - 2008-10-23, 13:45
0000_hrSkarzy sie bankier:
- Ten kryzys jest gorszy niz rozwod! Stracilem polowe majatku i nadal mam zone!

Czterech rabbich prowadzilo dyspute teologiczna. Poniewaz nie mogli dojsc do porozumienia zrobili glosowanie. Glosowanie zakonczylo sie stanem 3:1. Rabbi, ktory przegral w glosowaniu zaczal modlic sie do Boga:- Panie moj! Wiem, ze mam racje a serce moje jest czyste. Pokaz im jakis znak, zeby wiedzieli, ze racja jest po mojej stronie...
I faktycznie w jednej sekundzie na niebie pojawila sie ciemna chmurka.
- Widzicie! ? krzyczal ten, ktory sie modlil ? Oto jest znak od Pana! To ja mialem racje...
Jednak pozostali trzej powiedzieli, ze to tylko zwykla chmurka i to na pewno nie jest znak od Pana. Wtedy, rabbi zaczal modlic sie jeszcze raz:
- Panie moj! Tak bardzo Cie prosze... Daj nam wiekszy znak, na potwierdzenie mych slow...
Na niebie pojawilo sie jeszcze kilka ciemnych chmurek i nagle strzelil piorun. Trafil on w drzewo oddalone od rabbich jakies 100 m. Wtedy Zyd, ktory sie modlil powiedzial:
- Widzicie! Pan znowu do nas przemowil!
Na co jeden z rabbich odpowiedzial mu:
- No to co, ze Pan Ci odpowiedzial. Nadal my mamy racje, bo jest 3:2!

Skarzy sie bankier:
- Ten kryzys jest gorszy niz rozwod! Stracilem polowe majatku i nadal mam zone!

Czterech rabbich prowadzilo dyspute teologiczna. Poniewaz nie mogli dojsc do porozumienia zrobili glosowanie. Glosowanie zakonczylo sie stanem 3:1. Rabbi, ktory przegral w glosowaniu zaczal modlic sie do Boga:- Panie moj! Wiem, ze mam racje a serce moje jest czyste. Pokaz im jakis znak, zeby wiedzieli, ze racja jest po mojej stronie...
I faktycznie w jednej sekundzie na niebie pojawila sie ciemna chmurka.
- Widzicie! ? krzyczal ten, ktory sie modlil ? Oto jest znak od Pana! To ja mialem racje...
Jednak pozostali trzej powiedzieli, ze to tylko zwykla chmurka i to na pewno nie jest znak od Pana. Wtedy, rabbi zaczal modlic sie jeszcze raz:
- Panie moj! Tak bardzo Cie prosze... Daj nam wiekszy znak, na potwierdzenie mych slow...
Na niebie pojawilo sie jeszcze kilka ciemnych chmurek i nagle strzelil piorun. Trafil on w drzewo oddalone od rabbich jakies 100 m. Wtedy Zyd, ktory sie modlil powiedzial:
- Widzicie! Pan znowu do nas przemowil!
Na co jeden z rabbich odpowiedzial mu:
- No to co, ze Pan Ci odpowiedzial. Nadal my mamy racje, bo jest 3:2!



Marek - 2008-10-24, 11:38
0000_hrSiedza dwa Dziecioly na galezi drzewa... W spokoju podziwiaja piekny poranek... A tu nagle rozglega sie odglos pukania czyms miekkim o drzewo... Dwa dziecioly natychmiastowo odwracaja glowy w strone z ktorej dochodza odglosy...
-Ty... To znowu ten slimak wali glowa w drzewo
- Ehh... Biedactwo...
- To moze oszczedzmy mu cierpienia i wkoncu powiedzmy, ze zostal adoptowany?


zajac i niedzwiedz spotkali zlota rybke i zlota rybka mowi spelni ich 3 zyczenia.No dobra to misiu 1 mowi :
- Ja chce zebym byl jedynym niedzwiedziem w lesie - No dobra hop siup i zrobione.Przyszla kolej na rybke:
-Ja chce motorek-no dobra jest motorek
Teraz misiu napalony mowi :
Ja chce zeby w polsce byly same niedzwiedzice tylko ja jeden niedzwiedz -hop siup i zrobione.Teraz zajaczek Mowi
- Ja chce kask-Rybka zdziwiona daje kask
Misiek napalony niesamowicie mowi :
- Ja chce zeby na swiecie byly same niedzwiedzice tylko ja jeden niedzwiedz
Hop siup i zrobione.
Teraz zajaczek mowi :
- A ja chce zeby misiu byl pedalem!


Przychodzi starszy gosciu do lekarza i mowi:
- Panie doktorze. Jestem wprawdzie troche podstarzaly, ale chcialbym jeszcze miec dziecko.
Lekarz na to:
- To nic dziwnego, zdarzaly sie juz takie przypadki, ale zeby byc pewnym musimy zbadac pana nasienie. Prosze tu jest sloiczek (podaje mu malego Twist-off''a), pojdzie pan za ten parawan i zrobi co trzeba.
Dziadek wybral sie za parawan. Po chwili slychac ciche pojekiwania, z czasem zmieniajace sie w w jakies niesamowite odglosy wysilku, parawan zaczyna sie niebezpiecznie chwiac. Nagle wszystko cichnie. Gosciu wychodzi z za parawanu. Wyglada jak obraz nedzy i rozpaczy. Mowi:
- Panie doktorze. Probowalem prawa reka, probowalem lewa reka i za cholere nie moge odkrecic tego sloika.




Siedza dwa Dziecioly na galezi drzewa... W spokoju podziwiaja piekny poranek... A tu nagle rozglega sie odglos pukania czyms miekkim o drzewo... Dwa dziecioly natychmiastowo odwracaja glowy w strone z ktorej dochodza odglosy...
-Ty... To znowu ten slimak wali glowa w drzewo
- Ehh... Biedactwo...
- To moze oszczedzmy mu cierpienia i wkoncu powiedzmy, ze zostal adoptowany?

zajac i niedzwiedz spotkali zlota rybke i zlota rybka mowi spelni ich 3 zyczenia.No dobra to misiu 1 mowi :
- Ja chce zebym byl jedynym niedzwiedziem w lesie - No dobra hop siup i zrobione.Przyszla kolej na rybke:
-Ja chce motorek-no dobra jest motorek
Teraz misiu napalony mowi :
Ja chce zeby w polsce byly same niedzwiedzice tylko ja jeden niedzwiedz -hop siup i zrobione.Teraz zajaczek Mowi
- Ja chce kask-Rybka zdziwiona daje kask
Misiek napalony niesamowicie mowi :
- Ja chce zeby na swiecie byly same niedzwiedzice tylko ja jeden niedzwiedz
Hop siup i zrobione.
Teraz zajaczek mowi :
- A ja chce zeby misiu byl pedalem!

Przychodzi starszy gosciu do lekarza i mowi:
- Panie doktorze. Jestem wprawdzie troche podstarzaly, ale chcialbym jeszcze miec dziecko.
Lekarz na to:
- To nic dziwnego, zdarzaly sie juz takie przypadki, ale zeby byc pewnym musimy zbadac pana nasienie. Prosze tu jest sloiczek (podaje mu malego Twist-off''a), pojdzie pan za ten parawan i zrobi co trzeba.
Dziadek wybral sie za parawan. Po chwili slychac ciche pojekiwania, z czasem zmieniajace sie w w jakies niesamowite odglosy wysilku, parawan zaczyna sie niebezpiecznie chwiac. Nagle wszystko cichnie. Gosciu wychodzi z za parawanu. Wyglada jak obraz nedzy i rozpaczy. Mowi:
- Panie doktorze. Probowalem prawa reka, probowalem lewa reka i za cholere nie moge odkrecic tego sloika.




selphy - 2008-10-26, 19:42
0000_hrKochanie, co bys zrobila, gdybym wygral w lotto?
- Wzielabym polowe i cie zostawila!
- Ok, trafilem trojke, masz tu 5 zeta i wypier***aj!


Rozmawiaja dwaj bankowcy:
- Wiesz, przez ten kryzys, to nie moge spac, wierce sie cala noc, ale z nerwow nie daje rady zasnac.
- A ja spie jak niemowle...
- No co Ty, naprawde?! Jak to, jak niemowle?!
- No po prostu, cala noc rycze, a nad ranem sram w gacie...


Jaka jest najseksowniejsza kobieta na swiecie?
Odpowiedz:
Nauczycielka, bo:
1. ma klase
2. ma okres dwa razy do roku
3. stawia pale w dwie sekundy
4. potrafi pieprzyc 45 minut bez przerwy

Kochanie, co bys zrobila, gdybym wygral w lotto?
- Wzielabym polowe i cie zostawila!
- Ok, trafilem trojke, masz tu 5 zeta i wypier***aj!

Rozmawiaja dwaj bankowcy:
- Wiesz, przez ten kryzys, to nie moge spac, wierce sie cala noc, ale z nerwow nie daje rady zasnac.
- A ja spie jak niemowle...
- No co Ty, naprawde?! Jak to, jak niemowle?!
- No po prostu, cala noc rycze, a nad ranem sram w gacie...

Jaka jest najseksowniejsza kobieta na swiecie?
Odpowiedz:
Nauczycielka, bo:
1. ma klase
2. ma okres dwa razy do roku
3. stawia pale w dwie sekundy
4. potrafi pieprzyc 45 minut bez przerwy



herezjusz - 2008-11-06, 11:05
0000_hr>Pewne bogate malzenstwo postanowilo wyjsc wieczorem na impreze.
Jako ze

>mieli zamiar wrocic pozno, dali swojemu kamerdynerowi wolne do
nastepnego
>dnia. Okazalo sie jednak, ze zona nie bawila sie za dobrze,
wiec postanowila
>wrocic szybciej do domu. Maz natomiast bawil sie wysmienicie i
zostal dluzej
>na imprezie. Kiedy kobieta weszla do domu, zobaczyla
kamerdynera Jana w
>jadalni.
>Zaprowadzila go do sypialni. Powiedziala:
>- Janie, zdejmij moja suknie.
>
>Zrobil to powoli.
>- Janie, zdejmij teraz moje ponczochy i podwiazki.
>
>Zdjal jak mu kazano.
>- Janie, a teraz moj stanik i majtki.
>
>Zdjal.
>Napiecie wciaz roslo, gdy kobieta dodala:
>- Janie, jezeli jeszcze raz zalozysz moje ciuchy, KoLoRoWy KuRcZaCzEk -
wylatujesz...

>Pewne bogate malzenstwo postanowilo wyjsc wieczorem na impreze.
Jako ze

>mieli zamiar wrocic pozno, dali swojemu kamerdynerowi wolne do
nastepnego
>dnia. Okazalo sie jednak, ze zona nie bawila sie za dobrze,
wiec postanowila
>wrocic szybciej do domu. Maz natomiast bawil sie wysmienicie i
zostal dluzej
>na imprezie. Kiedy kobieta weszla do domu, zobaczyla
kamerdynera Jana w
>jadalni.
>Zaprowadzila go do sypialni. Powiedziala:
>- Janie, zdejmij moja suknie.
>
>Zrobil to powoli.
>- Janie, zdejmij teraz moje ponczochy i podwiazki.
>
>Zdjal jak mu kazano.
>- Janie, a teraz moj stanik i majtki.
>
>Zdjal.
>Napiecie wciaz roslo, gdy kobieta dodala:
>- Janie, jezeli jeszcze raz zalozysz moje ciuchy, KoLoRoWy KuRcZaCzEk -
wylatujesz...



Marek - 2008-11-06, 12:38
0000_hrWycienczony wedrowiec znalazl na pustyni butelke. Odkorkowal ja, ale zamiast wody wewnatrz byl dzin.
- Panie - odezwal sie dzin - dziekuje, ze mnie uwolniles, spelnie kazde Twoje zyczenie.
- Chce do domu. Do Chicago! - wyjeczal wedrowiec.
Dzin wzial go za reke i zaczyna go prowadzic przez pustynie.
- Ale ja chce szybko. - prosi ledwie zywy Amerykanin.
- No to biegnijmy.


Byl polak rusek niemiec i chinczyk
chinczyk mowi : mam tyle ryzu ze zaslonie caly swiat
niemiec mowi: mam taki chelm ze zasloni caly swiat
rusek mowi: mam taka flage ze zasloni caly swiat
Polak mowi : ja mam takiego orla co zje ten ryz nasra do chelmu i ta flaga sobie dupe podetrze.


Wycienczony wedrowiec znalazl na pustyni butelke. Odkorkowal ja, ale zamiast wody wewnatrz byl dzin.
- Panie - odezwal sie dzin - dziekuje, ze mnie uwolniles, spelnie kazde Twoje zyczenie.
- Chce do domu. Do Chicago! - wyjeczal wedrowiec.
Dzin wzial go za reke i zaczyna go prowadzic przez pustynie.
- Ale ja chce szybko. - prosi ledwie zywy Amerykanin.
- No to biegnijmy.

Byl polak rusek niemiec i chinczyk
chinczyk mowi : mam tyle ryzu ze zaslonie caly swiat
niemiec mowi: mam taki chelm ze zasloni caly swiat
rusek mowi: mam taka flage ze zasloni caly swiat
Polak mowi : ja mam takiego orla co zje ten ryz nasra do chelmu i ta flaga sobie dupe podetrze.




tier - 2008-11-06, 12:45
0000_hrKowalski zmarl i oczywiscie trafil do piekla. Tam przywital go Diabel i oswiadczyl, ze pieklo jest teraz miejscem bardziej milym i goscinnym i ze moze wybrac z trzech rodzajow tortur.Kowalski poszedl z Diablem do sali, gdzie pokutnik powieszony za stopy powieszony byl biczowany lancuchami. Kowalski kazal Diablu minac to miejsce. Dalej doszli do sali gdzie facet powieszony za ramiona biczowany byl batogiem uplecionym z ogonow kotow. Znowu Kowalski przeczaco pokrecil glowa. W koncu doszli do sali w ktorej zobaczyli nagiego mezczyzne przywiazanego do sciany. Piekna kobieta kleczala przed nim i uprawiala z nim seks oralny. Kowalski rzekl:
- Tak to jest miejsce, gdzie chce odbyc swa kare.
Diabel na to:
- Jestes pewny? To trwa az przez 1000 lat, zdajesz sobie z tego sprawe?
- Tak, jestem pewien. To jest to miejsce!
- OK. - powiedzial Diabel. Podszedl do pieknej blondynki, puknal ja w ramie i rzekl:
- Jestes wolna, przyszedl twoj zmiennik.

Kowalski zmarl i oczywiscie trafil do piekla. Tam przywital go Diabel i oswiadczyl, ze pieklo jest teraz miejscem bardziej milym i goscinnym i ze moze wybrac z trzech rodzajow tortur.Kowalski poszedl z Diablem do sali, gdzie pokutnik powieszony za stopy powieszony byl biczowany lancuchami. Kowalski kazal Diablu minac to miejsce. Dalej doszli do sali gdzie facet powieszony za ramiona biczowany byl batogiem uplecionym z ogonow kotow. Znowu Kowalski przeczaco pokrecil glowa. W koncu doszli do sali w ktorej zobaczyli nagiego mezczyzne przywiazanego do sciany. Piekna kobieta kleczala przed nim i uprawiala z nim seks oralny. Kowalski rzekl:
- Tak to jest miejsce, gdzie chce odbyc swa kare.
Diabel na to:
- Jestes pewny? To trwa az przez 1000 lat, zdajesz sobie z tego sprawe?
- Tak, jestem pewien. To jest to miejsce!
- OK. - powiedzial Diabel. Podszedl do pieknej blondynki, puknal ja w ramie i rzekl:
- Jestes wolna, przyszedl twoj zmiennik.



eristoff - 2008-11-06, 14:07
0000_hrsie usmialem

sie usmialem



herezjusz - 2008-11-06, 14:50
0000_hr- Dokad to?! - pytaja.
- Na randke - przyznal syn. -
Ha! Jak ja chodzilem w twoim wieku na randki, to nie
potrzebowalem latarki - zakpil ojciec.
- No i popatrz na co trafiles...


>> Przychodzi pacjent do doktora:
>> - Panie doktorze czy mozna wyleczyc owsiki???
>> - A co? kaszla?

>> Przychodzi gosc do pani doktor i mowi:
>> - Moglaby pani mi cos dac bo mam erekcje 24 godziny na
dobe.
>> - Moge panu dac spanie, jedzenie i tysiac zlotych
miesiecznie.



A teraz final ;x
>
>
> pytanie za 100 punktow !! czy dolar spadnie ??

> TUTAJURLhttp://www.10pix.ru/img1/203225/2234.jpgSRODEKhttp://www.10pix.ru/img1/203225/2234.jpgURLKUNIEC
>

- Dokad to?! - pytaja.
- Na randke - przyznal syn. -
Ha! Jak ja chodzilem w twoim wieku na randki, to nie
potrzebowalem latarki - zakpil ojciec.
- No i popatrz na co trafiles...

>> Przychodzi pacjent do doktora:
>> - Panie doktorze czy mozna wyleczyc owsiki???
>> - A co? kaszla?

>> Przychodzi gosc do pani doktor i mowi:
>> - Moglaby pani mi cos dac bo mam erekcje 24 godziny na
dobe.
>> - Moge panu dac spanie, jedzenie i tysiac zlotych
miesiecznie.

A teraz final ;x
>
>
> pytanie za 100 punktow !! czy dolar spadnie ??

> http://www.10pix.ru/img1/203225/2234.jpg
>



Marek - 2008-11-06, 16:52
0000_hrSluchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie bylo mojej slubnej, bzykam sobie elegancko lale, ktoa poderwalem na ulicy, i nagle wchodzi moja tesciowa!
- I co? I co?
- I, sluchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyla. Bardzo pozytywnie.
- Co zrobila? No co?
- A, no kulturalnie wziela i zeszla.
- Na dwor?
- Nie, na wylew.


- Mamusiu, jezdem w ciazy. - Boj sie Boga! Dwa miesiace przed matura, a ty mowisz "jezdem"?






W czasie wizyty u dentysty dzwoni komorka pacjentki, ktora nie moze rozmawiac. Kobitka bezradna. Dentysta w koncu sie zlitowal. Bierze komorke:
- Halo... Kto mowi?
- Jak kto, kto mowi?! M

Sluchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie bylo mojej slubnej, bzykam sobie elegancko lale, ktoa poderwalem na ulicy, i nagle wchodzi moja tesciowa!
- I co? I co?
- I, sluchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyla. Bardzo pozytywnie.
- Co zrobila? No co?
- A, no kulturalnie wziela i zeszla.
- Na dwor?
- Nie, na wylew.

- Mamusiu, jezdem w ciazy. - Boj sie Boga! Dwa miesiace przed matura, a ty mowisz "jezdem"?

W czasie wizyty u dentysty dzwoni komorka pacjentki, ktora nie moze rozmawiac. Kobitka bezradna. Dentysta w koncu sie zlitowal. Bierze komorke:
- Halo... Kto mowi?
- Jak kto, kto mowi?! M



selphy - 2008-11-06, 18:07
0000_hrDawno, dawno temu, w pewnej wiosce w Indiach pewien mezczyzna obwiescil, ze bedzie kupowal malpy placac po $10 za sztuke.
Wiesniacy, widzac, ze malp dookola jest pod dostatkiem, wyruszyli do lasu, aby je lapac.
Mezczyzna kupil tysiace malp po $10, ale kiedy ich populacja zaczela sie zmniejszac, wiesniacy zaprzestali staran.
Mezczyzna zatem oglosil, ze zaplaci za malpe po $20. To sprawilo, ze wiesniacy wzmogli starania i znowu zaczeli lapac malpy.
Wkrotce populacja malp jednak spadla jeszcze bardziej i ludzie zaczeli wracac do swoich gospodarstw.
Stawka zostala podniesiona do $25 , ale malp zrobilo sie tak malo, ze problemem bylo w ogole zobaczyc jakas malpe, a co dopiero ja zlapac.
Mezczyzna zatem oglosil, ze kupi malpy po $50 za sztuke!
Poniewaz jednak musial udac sie do miasta w waznych interesach, jego asystent pozostal w wiosce, aby prowadzic skup w jego imieniu.
Pod jego nieobecnosc asystent zaproponowal wiesniakom:
Popatrzcie na te ogromna klatke i te wszystkie malpy,ktore skupil.
Sprzedam je wam po $25 , a gdy mezczyzna wroci z miasta, odsprzedacie mu je po $50 .
Wiesniacy wydobyli swoje oszczednosci i wykupili wszystkie malpy.
I nigdy wiecej nie zobaczyli juz ani owego mezczyzny ani jego asystenta - tylko same malpy.
Witajcie na Wall Street!


Misiu z Zajaczkiem zlapali zlota rybke i of coz rybka do ze nich starym tekstem, ze 3 zyczenia i w ogole, tylko wypusccie ja. Na to Misiu:
- Chcialbym zeby w naszym lesie byly same niedzwiedzice tylko ja sam jeden niedzwiedz.
Rybka myk-bzyk i w lesie same niedzwiedzice i zadnego samca procz Misia.
Teraz kolej Zajaczka:
- A ja chcialbym motorek.
Mis na niego galy wywalil, rybka malo orla nie wywinela, ale coz. Myk-bzyk i Zajaczek juz ma motorek. Misiu podjarany, ciagnie dalej:
- Ja to bym chcial, zeby w calej Polsce byly same niedzwiedzice, tylko ja sam jeden niedzwiedz.
Rybka myk-bzyk i w Polsce same niedzwiedzice i zadnego samca procz Misia.
Zajaczek skromnie poprosil o kask. Myk-bzyk Zajaczek w kasku. Misiu podjarany wali:
- Rybka, ja to bym chcial, zeby na calym swiecie byly same niedzwiedzice, tylko ja sam jeden niedzwiedz.
Rybka myk-bzyk i na calym swiecie same niedzwiedzice i zadnego samca procz
Misia. Misiu caly happy i napalony jak buhaj po urlopie, leje z Zajaczka. Zajaczek wsiadajac na motorek, rzuca na odchodnym:
- A ja bym chcial, zeby Misiu byl pedalem.

Dawno, dawno temu, w pewnej wiosce w Indiach pewien mezczyzna obwiescil, ze bedzie kupowal malpy placac po $10 za sztuke.
Wiesniacy, widzac, ze malp dookola jest pod dostatkiem, wyruszyli do lasu, aby je lapac.
Mezczyzna kupil tysiace malp po $10, ale kiedy ich populacja zaczela sie zmniejszac, wiesniacy zaprzestali staran.
Mezczyzna zatem oglosil, ze zaplaci za malpe po $20. To sprawilo, ze wiesniacy wzmogli starania i znowu zaczeli lapac malpy.
Wkrotce populacja malp jednak spadla jeszcze bardziej i ludzie zaczeli wracac do swoich gospodarstw.
Stawka zostala podniesiona do $25 , ale malp zrobilo sie tak malo, ze problemem bylo w ogole zobaczyc jakas malpe, a co dopiero ja zlapac.
Mezczyzna zatem oglosil, ze kupi malpy po $50 za sztuke!
Poniewaz jednak musial udac sie do miasta w waznych interesach, jego asystent pozostal w wiosce, aby prowadzic skup w jego imieniu.
Pod jego nieobecnosc asystent zaproponowal wiesniakom:
Popatrzcie na te ogromna klatke i te wszystkie malpy,ktore skupil.
Sprzedam je wam po $25 , a gdy mezczyzna wroci z miasta, odsprzedacie mu je po $50 .
Wiesniacy wydobyli swoje oszczednosci i wykupili wszystkie malpy.
I nigdy wiecej nie zobaczyli juz ani owego mezczyzny ani jego asystenta - tylko same malpy.
Witajcie na Wall Street!

Misiu z Zajaczkiem zlapali zlota rybke i of coz rybka do ze nich starym tekstem, ze 3 zyczenia i w ogole, tylko wypusccie ja. Na to Misiu:
- Chcialbym zeby w naszym lesie byly same niedzwiedzice tylko ja sam jeden niedzwiedz.
Rybka myk-bzyk i w lesie same niedzwiedzice i zadnego samca procz Misia.
Teraz kolej Zajaczka:
- A ja chcialbym motorek.
Mis na niego galy wywalil, rybka malo orla nie wywinela, ale coz. Myk-bzyk i Zajaczek juz ma motorek. Misiu podjarany, ciagnie dalej:
- Ja to bym chcial, zeby w calej Polsce byly same niedzwiedzice, tylko ja sam jeden niedzwiedz.
Rybka myk-bzyk i w Polsce same niedzwiedzice i zadnego samca procz Misia.
Zajaczek skromnie poprosil o kask. Myk-bzyk Zajaczek w kasku. Misiu podjarany wali:
- Rybka, ja to bym chcial, zeby na calym swiecie byly same niedzwiedzice, tylko ja sam jeden niedzwiedz.
Rybka myk-bzyk i na calym swiecie same niedzwiedzice i zadnego samca procz
Misia. Misiu caly happy i napalony jak buhaj po urlopie, leje z Zajaczka. Zajaczek wsiadajac na motorek, rzuca na odchodnym:
- A ja bym chcial, zeby Misiu byl pedalem.



MasterZKS - 2008-11-06, 18:12
0000_hrBuahahahahahaha 2 kawalek boski!

Buahahahahahaha 2 kawalek boski!



Marek - 2008-11-06, 18:20
0000_hr2 slaby slyszalem to juz ale jary

2 slaby slyszalem to juz ale jary



chemiq - 2008-11-07, 10:13
0000_hrNie wiem czy ktos juz nie napisal tego kawalu wczesniej:) wiec prosze o wyrozumialosc
(nie jestem rasista)



Ile jader ma murzyn??? Obama

Nie wiem czy ktos juz nie napisal tego kawalu wczesniej:) wiec prosze o wyrozumialosc
(nie jestem rasista)

Ile jader ma murzyn??? Obama



Marek - 2008-11-07, 14:37
0000_hrNa kursie instruktor pyta kandydata na kierowce:
- Czy ma pan dobry wzrok ? Prosze odczytac numer auta, ktore stoi przed panem.
- Jakiego auta? - pyta egzaminowany

Dwaj biznesmeni przypadkowo spotykaja sie nad brzegiem morza. Moczac nogi, rozmawiaja coraz bardziej poufale.
- Widzisz te brunetke tam pod parasolem? - pyta w pewnym momencie pierwszy. To moja zona. A ta druga obok to moja kochanka!
- Stary! - mowi drugi. U mnie - odwrotnie!

Na kursie instruktor pyta kandydata na kierowce:
- Czy ma pan dobry wzrok ? Prosze odczytac numer auta, ktore stoi przed panem.
- Jakiego auta? - pyta egzaminowany

Dwaj biznesmeni przypadkowo spotykaja sie nad brzegiem morza. Moczac nogi, rozmawiaja coraz bardziej poufale.
- Widzisz te brunetke tam pod parasolem? - pyta w pewnym momencie pierwszy. To moja zona. A ta druga obok to moja kochanka!
- Stary! - mowi drugi. U mnie - odwrotnie!



selphy - 2008-11-07, 21:47
0000_hrAutostopowiczka lapie stopa.
Kierowca:
- Czy pani nie boi sie tak podrozowac, gwalca, itd.?
- Eee, lepiej miec 15 centymetrow w du*ie, niz 30 kilometrow w nogach.


Zajaczek mial ochote na seks. Idzie przez las i szuka partnerki. Spotyka zwinietego w klebek jeza. Obchodzi go dookola i zupelnie nie moze sie zorientowac, gdzie jest przod, a gdzie tyl. Wreszcie mowi:
- Ty, jez moglbys chociaz puscic baka, to mialbym jakis punkt odniesienia.

Autostopowiczka lapie stopa.
Kierowca:
- Czy pani nie boi sie tak podrozowac, gwalca, itd.?
- Eee, lepiej miec 15 centymetrow w du*ie, niz 30 kilometrow w nogach.

Zajaczek mial ochote na seks. Idzie przez las i szuka partnerki. Spotyka zwinietego w klebek jeza. Obchodzi go dookola i zupelnie nie moze sie zorientowac, gdzie jest przod, a gdzie tyl. Wreszcie mowi:
- Ty, jez moglbys chociaz puscic baka, to mialbym jakis punkt odniesienia.



Marek - 2008-11-08, 14:02
0000_hrJechaly dwa autobusy- jeden skrecil w lewo a drugi tez byl zielony...

szedl facet kolo koparki i dal sie nabrac

Leci ptak z lodowka na plecach i krzyczy: "Na co mi ten telewizor, jak i tak nie pale!?"


Jechaly dwa autobusy- jeden skrecil w lewo a drugi tez byl zielony...

szedl facet kolo koparki i dal sie nabrac

Leci ptak z lodowka na plecach i krzyczy: "Na co mi ten telewizor, jak i tak nie pale!?"




angolek - 2008-11-14, 15:48
0000_hrjedzie jasiu na rowerku i mowi sam do siebie "jedz lovelku,jedz lovelku" podchodzi do niego starsza pani i mowi "chlopczyku nie mowi sie lovelku tylko roverku" a jasiu na to "SPIERRRRRDALAJ STARRRA KURRRRWO" A ty lovelku jedz





jasiu mowi do malgosi - chodz sie poruchamy
malgosia- dobra,ale mozesz wsadzic tylko pol penisa
malgosia sie rozebrala,wypiela a jasiu tak patrzy i wsadzil calego
rucha rucha a po chwili malgosia mowi - dobra jasiu wsadz calego
jasiu- NIE QRRRRWA! jak pol to pol


jedzie jasiu na rowerku i mowi sam do siebie "jedz lovelku,jedz lovelku" podchodzi do niego starsza pani i mowi "chlopczyku nie mowi sie lovelku tylko roverku" a jasiu na to "SPIERRRRRDALAJ STARRRA KURRRRWO" A ty lovelku jedz

jasiu mowi do malgosi - chodz sie poruchamy
malgosia- dobra,ale mozesz wsadzic tylko pol penisa
malgosia sie rozebrala,wypiela a jasiu tak patrzy i wsadzil calego
rucha rucha a po chwili malgosia mowi - dobra jasiu wsadz calego
jasiu- NIE QRRRRWA! jak pol to pol




selphy - 2008-11-14, 17:45
0000_hrRozmawiaja dwie znajome dziewczyny lubujace sie w zaliczaniu nowych chlopakow.
- Ty Jola ale numer! Wczoraj bylam z tym Patrykiem... No wiesz ten wysoki!
- I co?
- Ty wiesz jakie on ma dlugie jaja!
- No! Juz mi sie obily o uszy!


Pani w szkole nakazala dzieciom napisac wypracowanie, ktore mialo by sie konczyc zdaniem: "Matka jest tylko jedna". Na drugi dzien pani pyta sie dzieci.
- No dzieci przeczytajcie co napisaliscie - moze zaczniemy od Malgosi.
- Mama jest kochajaca przytula nas, uklada do snu. Matka jest tylko jedna.
- Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawelek
- Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna.
- Pawelku 5 siadaj.
Wreszcie Pani przepytala prawie cala klase. Pozostal tylko Jasiu.
- Jasiu a ty, co napisales?
- W domu balanga,a wodka leje sie litrami, goscie rzygaja na dywan.
Nagle wodka sie skonczyla, wiec matka do mnie: Jasiek skocz do lodowki przynies dwie wodki. Ide do kuchni, otwieram lodowke i dre sie z kuchni:
Matka! Jest tylko jedna!

Rozmawiaja dwie znajome dziewczyny lubujace sie w zaliczaniu nowych chlopakow.
- Ty Jola ale numer! Wczoraj bylam z tym Patrykiem... No wiesz ten wysoki!
- I co?
- Ty wiesz jakie on ma dlugie jaja!
- No! Juz mi sie obily o uszy!

Pani w szkole nakazala dzieciom napisac wypracowanie, ktore mialo by sie konczyc zdaniem: "Matka jest tylko jedna". Na drugi dzien pani pyta sie dzieci.
- No dzieci przeczytajcie co napisaliscie - moze zaczniemy od Malgosi.
- Mama jest kochajaca przytula nas, uklada do snu. Matka jest tylko jedna.
- Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawelek
- Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna.
- Pawelku 5 siadaj.
Wreszcie Pani przepytala prawie cala klase. Pozostal tylko Jasiu.
- Jasiu a ty, co napisales?
- W domu balanga,a wodka leje sie litrami, goscie rzygaja na dywan.
Nagle wodka sie skonczyla, wiec matka do mnie: Jasiek skocz do lodowki przynies dwie wodki. Ide do kuchni, otwieram lodowke i dre sie z kuchni:
Matka! Jest tylko jedna!



angolek - 2008-11-15, 20:34
0000_hrprzychodzi dresiarz jasio do domu i mowi
- tato tato dostalem 3 jednynki!
na to ojciec do jasia - no to jasiu bedzie wpierdol!
a jasiu do ojca- wiem tato mam juz adresy nauczycielek

przychodzi dresiarz jasio do domu i mowi
- tato tato dostalem 3 jednynki!
na to ojciec do jasia - no to jasiu bedzie wpierdol!
a jasiu do ojca- wiem tato mam juz adresy nauczycielek



gremlin - 2008-11-15, 21:02
0000_hrJasiu slynol z wulgarnego zachowania...
podczas lekcji, zanim Jasiu jeszcze przyszedl do klasy pani nauczycielka mowi do dziewczynek
-Dziewczynki! jesli Jas powie was obrazi albo powie cos sprosnego, spakojcie sie wstancie i bez slowa wyjdzcie z klasy...
Wtem Jasiu wpada do klasy i mowi " teeee burdel buduja za rogiem"
no to dziewczynki spakowaly sie wstaly i wychodza z klasy...a Jasiu na to "gdzie kurwyyyy... dopiero fundamenty leja"

Jasiu slynol z wulgarnego zachowania...
podczas lekcji, zanim Jasiu jeszcze przyszedl do klasy pani nauczycielka mowi do dziewczynek
-Dziewczynki! jesli Jas powie was obrazi albo powie cos sprosnego, spakojcie sie wstancie i bez slowa wyjdzcie z klasy...
Wtem Jasiu wpada do klasy i mowi " teeee burdel buduja za rogiem"
no to dziewczynki spakowaly sie wstaly i wychodza z klasy...a Jasiu na to "gdzie kurwyyyy... dopiero fundamenty leja"



angolek - 2008-11-15, 21:18
0000_hr gremlin napisał/a: Jasiu slynol z wulgarnego zachowania...
podczas lekcji, zanim Jasiu jeszcze przyszedl do klasy pani nauczycielka mowi do dziewczynek
-Dziewczynki! jesli Jas powie was obrazi albo powie cos sprosnego, spakojcie sie wstancie i bez slowa wyjdzcie z klasy...
Wtem Jasiu wpada do klasy i mowi " teeee burdel buduja za rogiem"
no to dziewczynki spakowaly sie wstaly i wychodza z klasy...a Jasiu na to "gdzie kurwyyyy... dopiero fundamenty leja"


hahahahaah znam to dobre ;]


Jasiu slynol z wulgarnego zachowania...
podczas lekcji, zanim Jasiu jeszcze przyszedl do klasy pani nauczycielka mowi do dziewczynek
-Dziewczynki! jesli Jas powie was obrazi albo powie cos sprosnego, spakojcie sie wstancie i bez slowa wyjdzcie z klasy...
Wtem Jasiu wpada do klasy i mowi " teeee burdel buduja za rogiem"
no to dziewczynki spakowaly sie wstaly i wychodza z klasy...a Jasiu na to "gdzie kurwyyyy... dopiero fundamenty leja"


hahahahaah znam to dobre ;]



cOin - 2008-11-16, 12:49
0000_hrCzym sie rozni lizanie ogolonej cipki od nieoogolonej
Ogolona lize sie jak lizaka a nieogolona jak lizaka z pod szafy

Czym sie rozni lizanie ogolonej cipki od nieoogolonej
Ogolona lize sie jak lizaka a nieogolona jak lizaka z pod szafy



KOWCIK - 2008-11-18, 18:50
0000_hrCzym sie rozni krajzega od stringow?




Niczym i tu i tu chwila nie uwagi i palce w pizduu

Czym sie rozni krajzega od stringow?

Niczym i tu i tu chwila nie uwagi i palce w pizduu



selphy - 2008-11-18, 19:18
0000_hr- Kto to jest nimfomanka?
- Jest to kobieta, ktora pragnie uprawiac seks tak czesto jak facet.


Jasio praktykuje u fryzjera. A szef jest ciety, ze nie pogadasz. Przychodzi staly klient i siada na fotelu. Szef mowi do Jasia:
- Masz goscia ogolic elegancko, a sprobuj go zaciac to dostaniesz w leb.
Jasio drzacymi rekami zabiera sie do klienta. Goli.. goli.. i CIACH. Krew sie leje. Szef wkurzony podbiega i bomba. Jasio ma podbite oko.
Ale klient dal sie udobruchac. Jasio konczy robote Goli.. goli.. i CIACH. Znowu zacial klienta.
Szef podbiega i bomba, ale... Jasio nie glupi chlopiec, uchylil sie i oberwal klient. Szef przeprasza, kaja sie. Klient znowu wybacza. Jasio konczy robote Goli.. goli.. i CIACH, ucho spadlo na podloge ! Jasio rozglada sie przestraszony i mowi do klienta
- Panie kopnij Pan to pod stol, bo nas szef pozabija.

- Dlaczego Kobiety sie rano przeciagaja po przebudzeniu?
- Bo sie nie moga rano po jajkach podrapac!

- Dlaczego kroliki nie robia halasu w czasie seksu?
- Bo maja puchate jajka.

- Kto to jest nimfomanka?
- Jest to kobieta, ktora pragnie uprawiac seks tak czesto jak facet.

Jasio praktykuje u fryzjera. A szef jest ciety, ze nie pogadasz. Przychodzi staly klient i siada na fotelu. Szef mowi do Jasia:
- Masz goscia ogolic elegancko, a sprobuj go zaciac to dostaniesz w leb.
Jasio drzacymi rekami zabiera sie do klienta. Goli.. goli.. i CIACH. Krew sie leje. Szef wkurzony podbiega i bomba. Jasio ma podbite oko.
Ale klient dal sie udobruchac. Jasio konczy robote Goli.. goli.. i CIACH. Znowu zacial klienta.
Szef podbiega i bomba, ale... Jasio nie glupi chlopiec, uchylil sie i oberwal klient. Szef przeprasza, kaja sie. Klient znowu wybacza. Jasio konczy robote Goli.. goli.. i CIACH, ucho spadlo na podloge ! Jasio rozglada sie przestraszony i mowi do klienta
- Panie kopnij Pan to pod stol, bo nas szef pozabija.

- Dlaczego Kobiety sie rano przeciagaja po przebudzeniu?
- Bo sie nie moga rano po jajkach podrapac!

- Dlaczego kroliki nie robia halasu w czasie seksu?
- Bo maja puchate jajka.



Hypno - 2008-11-18, 21:00
0000_hrDo czego sluzy Internet Explorer?



Do sciagania Mozilli Firefox lub Opery

Do czego sluzy Internet Explorer?

Do sciagania Mozilli Firefox lub Opery



selphy - 2008-11-19, 19:08
0000_hrPukanie do bram raju. Otwiera sw. Piotr. Przed nim pilkarz Grzegorz Rasiak.
- Ktos ty? - pyta sw. Piotr.
- Jestem pilkarzem polskiej reprezentacji!
- To jak trafiles do bramy?


Jasiu pyta mamy kim jest? Cyganem czy Zydem? Mama odpowiada Zydem, tak jak ja. Pozniej Jasiu idzie do taty i pyta sie kim ja jestem Cyganem, czy Zydem? Tata odpowiada Cyganem, tak jak ja. A dlaczego pytasz Jasiu. Bo kolega chce mi sprzedac rower i nie wiem czy mu przypier..... czy sie targowac.

Mama pyta sie swego synka:
- Kaziu, jak sie czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie: ciagle mnie wypytuja, a ja o niczym nie wiem.

Pukanie do bram raju. Otwiera sw. Piotr. Przed nim pilkarz Grzegorz Rasiak.
- Ktos ty? - pyta sw. Piotr.
- Jestem pilkarzem polskiej reprezentacji!
- To jak trafiles do bramy?

Jasiu pyta mamy kim jest? Cyganem czy Zydem? Mama odpowiada Zydem, tak jak ja. Pozniej Jasiu idzie do taty i pyta sie kim ja jestem Cyganem, czy Zydem? Tata odpowiada Cyganem, tak jak ja. A dlaczego pytasz Jasiu. Bo kolega chce mi sprzedac rower i nie wiem czy mu przypier..... czy sie targowac.

Mama pyta sie swego synka:
- Kaziu, jak sie czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie: ciagle mnie wypytuja, a ja o niczym nie wiem.



jokemaster - 2008-11-20, 11:13
Zima, Alpy, stok.
Facet rusza z gory, odbija sie kijkami i jedzie na przecinaka. Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci w powietrzu, koziolkuje, w tumanie sniegu wali z impetem prosto w drzewo...
Kijki w jedna, narty w druga, gosc totalnie rozwalony, zeby wybite, krew z nosa, nogi i rece poskrecane w dziwny sposob.
Otwiera nieprzytomne oczy, wciaga gleboko alpejskie gorskie powietrze i mowi:
- No i c**jjjj, i tak lepiej niz w pracy !!!

*********************************************************

James Bond wchodzi do knajpy i siada za barem, zaklada noge na noge,zamawia martini z wodka i zaczyna sie rozgladac.Spostrzega panienke, ktora obserwuje go od momentu kiedy wszedl. Panienka przysuwa sie do Bonda i pyta:
- Och, jaki ladny zegarek, czy posiada duzo funkcji?
James Bond odpowiada wiec:
- Oczywiscie; dzieki temu zegarkowi moge natychmiast zobaczyc wszystko co sie wokol mnie dzieje, poza tym moge widziec wszystko, czego nie jestem w stanie zobaczyc "golym" okiem,na przyklad widze, ze Pani w tej chwili nie ma na sobie majtek.
Dziewczyna ripostuje:
- Twoj zegarek zle dziala, w tej chwili mam na sobie majtki!
Bond patrzy na swoj zegarek, stuka go kilkakrotnie i odpowiada:
- Oh, przepraszam... to dlatego, ze spieszy sie o godzine

[ Dodano: Pia 21 Lis, 2008 ]



selphy - 2008-11-27, 21:28
0000_hrKonduktor usiluje zatrzasnac drzwi wagonu. Wali kilka razy, w koncu zdenerwowany krzyczy do pasazera:
- Panie, wez pan wreszcie, do cholery, te reke!


Raz do rzezni, rzeczki brzegiem
szesc prosiatek szlo szeregiem.
Z drugiej strony szlo dziewczecie
i o dziwo tez na rzniecie.



Co mowi kobieta po wyjsciu z lazienki?
- Ladnie wygladam?
Co mowi mezczyzna po wyjsciu z lazienki?
- Na razie tam nie wchodz.


Szefow dzielimy na 5 grup:

1. Pedalow.
2. Superpedalow.
3. Antypedalow.
4. Pedalow-magikow.
5. Pedalow-pirotechnikow.

Szef pedal mowi: Ja Cie Kowalski w**ierdole!
Szef superpedal mowi: Ja Was wszystkich wypie**ole!
Szef antypedal mowi: Ja sie Kowalski z Toba pier*olic nie bede!
Szef pedal-magik mowi: Ja Cie Kowalski tak wypie*dole, ze ty nawet nie zauwazysz kiedy!
Szef pedal-pirotechnik mowi: Ja Cie Kowalski wypier*ole z hukiem!

Jest jeszcze Szef pedal-McGyver: Ja Was Kowalski wypie*dole w kosmos golymi rekami!

Konduktor usiluje zatrzasnac drzwi wagonu. Wali kilka razy, w koncu zdenerwowany krzyczy do pasazera:
- Panie, wez pan wreszcie, do cholery, te reke!

Raz do rzezni, rzeczki brzegiem
szesc prosiatek szlo szeregiem.
Z drugiej strony szlo dziewczecie
i o dziwo tez na rzniecie.

Co mowi kobieta po wyjsciu z lazienki?
- Ladnie wygladam?
Co mowi mezczyzna po wyjsciu z lazienki?
- Na razie tam nie wchodz.

Szefow dzielimy na 5 grup:

1. Pedalow.
2. Superpedalow.
3. Antypedalow.
4. Pedalow-magikow.
5. Pedalow-pirotechnikow.

Szef pedal mowi: Ja Cie Kowalski w**ierdole!
Szef superpedal mowi: Ja Was wszystkich wypie**ole!
Szef antypedal mowi: Ja sie Kowalski z Toba pier*olic nie bede!
Szef pedal-magik mowi: Ja Cie Kowalski tak wypie*dole, ze ty nawet nie zauwazysz kiedy!
Szef pedal-pirotechnik mowi: Ja Cie Kowalski wypier*ole z hukiem!

Jest jeszcze Szef pedal-McGyver: Ja Was Kowalski wypie*dole w kosmos golymi rekami!



jokemaster - 2008-12-01, 13:03
Nauczyciel wchodzi do klasy Jasia, a tu na tablicy wypisane slowa ogolnie znane jako nieprzyzwoite : pi*da, ch*j, k*rwa ...

Przyjrzal sie tablicy, pokiwal glowa... cmoknal z dezaprobata i mowi:

- Moi drodzy jestescie zbyt mlodzi zeby uzywac takiego podworkowego jezyka... poza tym takich slow kulturalni ludzie w ogole nie powinni uzywac... nie bede wnikal w to, kto z Was to napisal. Mam wiec taka propozycje. Na moj znak wszyscy zamykamy oczy a ja bede glosno liczyl do 50-ciu. W tym czasie niech "sprawca" dokladnie wytrze tablice i postaramy sie zapomniec o tym incydencie... OK? No to UWAGA! RAZ... DWA... TRZY...

Nauczyciel doliczyl do 50-ciu... wszyscy oczy pootwierali... a tu nadal brzydkie wyrazy, a na dole dopisek:

- SPIE*DALAJ GO



Cyber - 2008-12-01, 17:14
0000_hrhehe dobre

hehe dobre



selphy - 2008-12-01, 17:19
0000_hrPara wybrala sie na zimowe ferie do malego, romantycznego domku gdzies w gorach. On od razu poszedl do drewutni po drwa do kominka. Po powrocie krzyczy:
- Kochanie, jak strasznie zmarzly mi rece!
- Wloz je miedzy moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule.
Jak powiedziala, tak zrobil i to go rozgrzalo. Zjedli obiad i on poszedl narabac jeszcze troche drewna. Po powrocie wola:
- Kochanie, alez mi zimno w rece!
- Wloz je miedzy moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna.
Nie trzeba mu bylo dwa razy powtarzac. Po kolacji chlopak udal sie po zapas drewna na cala noc. Ledwo wrocil, od razu wola:
- Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w rece!
- Rece, rece! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to ci nie marzna?


Z okazji przyjazdu Benedykta XVI do Polski pielgrzymi zaspiewaja "Barke" po niemiecku. Tytul brzmi: "Das Boot".

Para wybrala sie na zimowe ferie do malego, romantycznego domku gdzies w gorach. On od razu poszedl do drewutni po drwa do kominka. Po powrocie krzyczy:
- Kochanie, jak strasznie zmarzly mi rece!
- Wloz je miedzy moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule.
Jak powiedziala, tak zrobil i to go rozgrzalo. Zjedli obiad i on poszedl narabac jeszcze troche drewna. Po powrocie wola:
- Kochanie, alez mi zimno w rece!
- Wloz je miedzy moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna.
Nie trzeba mu bylo dwa razy powtarzac. Po kolacji chlopak udal sie po zapas drewna na cala noc. Ledwo wrocil, od razu wola:
- Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w rece!
- Rece, rece! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to ci nie marzna?

Z okazji przyjazdu Benedykta XVI do Polski pielgrzymi zaspiewaja "Barke" po niemiecku. Tytul brzmi: "Das Boot".



jokemaster - 2008-12-02, 10:20
0000_hrSiedzialam w poczekalni u swojego nowego dentysty i rozgladalam sie. Zauwazylam na scianie dyplom ukonczenia studiow, na ktorym figurowalo jego pelne imie i nazwisko. Znienacka mi sie przypomnial wysoki, przystojny, ciemnowlosy chlopak o tym samym nazwisku - chodzil ze mna do liceum jakies 30 lat temu. Czyzby moj nowy dentysta byl tym chlopakiem, w ktorym sie nawet troche podkochiwalam? Jak go jednak zobaczylam, szybko porzucilam te mysli. Ten prawie lysy facet z siwiejacymi wlosami, brzuszkiem i twarza pelna zmarszczek byl zbyt stary, by mogl byc moim kolega ze szkoly. A moze jednak? Po tym, jak mi przejrzal zeby, zapytalam go, czy nie chodzil przypadkiem do XXVI LO?
- Tak. Owszem, chodzilem i bylem nawet jednym z najlepszych uczniow, zarumienil sie.
- A w ktorym roku Pan zdawal mature? Zapytalam.
On odpowiedzial: W siedemdziesiatym szostym. Dlaczego Pani pyta?
- To Pan byl w mojej klasie! Powiedzialam zachwycona.
Zaczal mi sie uwaznie przygladac. I nastepnie ten wstretny, pomarszczony staruch zapytal:
- A czego Pani uczyla?

[ Dodano: Wto 02 Gru, 2008 ]

Wylowil gosc z morza butelke.
- To na pewno dzin - mysli. I dawaj pocierac... Trze godzine, dwie, trzy, w koncu sie zasapal i zrobil przerwe. I slyszy ze srodka slaby glosik:
- Moze bys tak korek wyjal, CIULU!!

***************************************************

Zatrzymal mnie ostatnio policjant za przekroczenie predkosci. Spytal:
- Dlaczego pan tak szybko jedzie?
Odparlem:
- Widzi pan ten dynks pod moja noga? To tzw. pedal gazu. Kiedy naciska sie go, wiecej paliwa zostaje wtloczone do silnika. Wtedy wzrastaja obroty, kola kreca sie szybciej i auto szybciej jedzie. Tak to wlasnie dziala. Cos jeszcze?

***************************************************

Siedzialam w poczekalni u swojego nowego dentysty i rozgladalam sie. Zauwazylam na scianie dyplom ukonczenia studiow, na ktorym figurowalo jego pelne imie i nazwisko. Znienacka mi sie przypomnial wysoki, przystojny, ciemnowlosy chlopak o tym samym nazwisku - chodzil ze mna do liceum jakies 30 lat temu. Czyzby moj nowy dentysta byl tym chlopakiem, w ktorym sie nawet troche podkochiwalam? Jak go jednak zobaczylam, szybko porzucilam te mysli. Ten prawie lysy facet z siwiejacymi wlosami, brzuszkiem i twarza pelna zmarszczek byl zbyt stary, by mogl byc moim kolega ze szkoly. A moze jednak? Po tym, jak mi przejrzal zeby, zapytalam go, czy nie chodzil przypadkiem do XXVI LO?
- Tak. Owszem, chodzilem i bylem nawet jednym z najlepszych uczniow, zarumienil sie.
- A w ktorym roku Pan zdawal mature? Zapytalam.
On odpowiedzial: W siedemdziesiatym szostym. Dlaczego Pani pyta?
- To Pan byl w mojej klasie! Powiedzialam zachwycona.
Zaczal mi sie uwaznie przygladac. I nastepnie ten wstretny, pomarszczony staruch zapytal:
- A czego Pani uczyla?

[ Dodano: Wto 02 Gru, 2008 ]



Cyber - 2008-12-02, 20:07
0000_hrJedzie dwoch gangsterow samochodem...Nagle na ulice wybiega pedal Jan...Jeden z bandziorow wysiada i mowi:
-czlowieku, co Ty odpierdalasz?
-Posluchaj, zlotowka Ci upadla...
Gangster schyla sie, a Jan go laduje w dupe...Nagle wysiada z samochodu drugi bandzior i strzela pedalowi w glowe...Idac do Nieba, pedal spotyka sw Piotra...Piotr zaczyna oprowadzac go po niebie. Nagle Pedal wytracil mu z reki klucze. Piotr schyla sie, a pedal go laduje w dupala. Sw Piotr na to:
-od dzisiaj Chuju mieszkasz w piekle...
Po trzech dniach sw Piotr rozmysla... (moze zle ze wyslalem tego czlowieka do diabla... Pewnie to dobry chlopak...)
Postanowil po niego zejsc.Zjezdza na dol, wysiada z windy i widzi ze w calym piekle w pizdu zimno. Podchodzi do diabla, ktory siedzi na tronie w kurtce puchowej i mowi:
-Ty... czemu tu taka Pizgawka?
-Takis kozak? To sie po wegiel schyl...


Idzie mis przez las i spotyka zajaczka.
- Zajac gdzie idziesz?
- Na impreze
- Zajac wez mnie ze soba....
- ni huja znowu zaczniesz rozrobe i mnie pobijesz
- zajac obiecuje, ze cie nie pobije, ale wez mnie ze soba
- no dobra jak obiecujesz...
Zajac wstaje rano patrzy do strumyczka i widzi podbite oko, szrame na policzku itd.
- misiek ty huju, obiecales, ze mnie nie pobijesz
- zajac, jak sie upiles i zaczales wyzywac moja babke, matke, ciotke to wytrzymalem, jak zaczales na mnie pluc i bic mnie to wytrzymalem, ale jak wszedles mi do domu nasrales na lozko, wbiles w gowno kredki i powiedziales, ze jezyk spi z nami to nerwy mi puscily


Wieczorem, ok godziny 22 przez park spaceruje mala ok 8-letnia dziewczynka. Niedaleko niej stoi grupka mezczyzn, ale jest ciemno wiec nie widac dobrze ich twarzy. Dziewczynka podchodzi do nich i pyta:
- chlopaki, macie fajke?
Na to jeden z nich odpowiada:
- mamy, ale damy Ci jak nam wszystkim laske zrobisz.
Wiec Dziewczynka zabiera sie do roboty. Kiedy skonczyla, dostala obiecanego papierosa.
- kurde zapomnialam ognia, macie moze chlopaki?
Pyta dziewczynka.
- mamy, ogien dostaniesz za darmo.
Jeden z mezczyzn pochyla sie do niej, odpala zapalke po czym rozswietlaja sie obie twarze:
- Ola?
- Tato?
- Ty PALISZ?!?!

Jedzie dwoch gangsterow samochodem...Nagle na ulice wybiega pedal Jan...Jeden z bandziorow wysiada i mowi:
-czlowieku, co Ty odpierdalasz?
-Posluchaj, zlotowka Ci upadla...
Gangster schyla sie, a Jan go laduje w dupe...Nagle wysiada z samochodu drugi bandzior i strzela pedalowi w glowe...Idac do Nieba, pedal spotyka sw Piotra...Piotr zaczyna oprowadzac go po niebie. Nagle Pedal wytracil mu z reki klucze. Piotr schyla sie, a pedal go laduje w dupala. Sw Piotr na to:
-od dzisiaj Chuju mieszkasz w piekle...
Po trzech dniach sw Piotr rozmysla... (moze zle ze wyslalem tego czlowieka do diabla... Pewnie to dobry chlopak...)
Postanowil po niego zejsc.Zjezdza na dol, wysiada z windy i widzi ze w calym piekle w pizdu zimno. Podchodzi do diabla, ktory siedzi na tronie w kurtce puchowej i mowi:
-Ty... czemu tu taka Pizgawka?
-Takis kozak? To sie po wegiel schyl...

Idzie mis przez las i spotyka zajaczka.
- Zajac gdzie idziesz?
- Na impreze
- Zajac wez mnie ze soba....
- ni huja znowu zaczniesz rozrobe i mnie pobijesz
- zajac obiecuje, ze cie nie pobije, ale wez mnie ze soba
- no dobra jak obiecujesz...
Zajac wstaje rano patrzy do strumyczka i widzi podbite oko, szrame na policzku itd.
- misiek ty huju, obiecales, ze mnie nie pobijesz
- zajac, jak sie upiles i zaczales wyzywac moja babke, matke, ciotke to wytrzymalem, jak zaczales na mnie pluc i bic mnie to wytrzymalem, ale jak wszedles mi do domu nasrales na lozko, wbiles w gowno kredki i powiedziales, ze jezyk spi z nami to nerwy mi puscily

Wieczorem, ok godziny 22 przez park spaceruje mala ok 8-letnia dziewczynka. Niedaleko niej stoi grupka mezczyzn, ale jest ciemno wiec nie widac dobrze ich twarzy. Dziewczynka podchodzi do nich i pyta:
- chlopaki, macie fajke?
Na to jeden z nich odpowiada:
- mamy, ale damy Ci jak nam wszystkim laske zrobisz.
Wiec Dziewczynka zabiera sie do roboty. Kiedy skonczyla, dostala obiecanego papierosa.
- kurde zapomnialam ognia, macie moze chlopaki?
Pyta dziewczynka.
- mamy, ogien dostaniesz za darmo.
Jeden z mezczyzn pochyla sie do niej, odpala zapalke po czym rozswietlaja sie obie twarze:
- Ola?
- Tato?
- Ty PALISZ?!?!



Marek - 2008-12-02, 20:37
0000_hrhaahah mocne

haahah mocne



Cyber - 2008-12-02, 20:53
0000_hrJasio siedzi przy komputerze:
-Tato, co to znaczy HDD format completed?
-To znaczy, ze juz ku ..wa nie zyjesz!

Jasio siedzi przy komputerze:
-Tato, co to znaczy HDD format completed?
-To znaczy, ze juz ku ..wa nie zyjesz!



jokemaster - 2008-12-02, 23:10
0000_hrDobre dobre

Dobre dobre



Hypno - 2008-12-03, 09:17
0000_hrSiedzi dziadek na bujanym fotelu, pali fajeczke, nagle ktos lomoce do drzwi.
- Kto tam ???
- Jean Claude Van Damme...
Dziadek na to
- Nie znam! Wszyscy czterej wyp%$@#!!!


Jedzie dres samochodem, na zakrecie zlapal gume. Obok przechodzi drugi i sie pyta:
- hej co robisz?
- nic kolo wykrecam
Nagle ten drugi wybija szybe i mowi:
- To ja biore radio.


Przychodzi facet do apteki, pokazuje dlon i mowi:
- Piec.
- Co piec? - pyta aptekarz
- Piec tabletek viagry. Zaprosilem piec fajnych lasek na wieczor.
Nastepnego dnia ten sam facet przychodzi znowu i pokazuje dwie dlonie.
- Co? Dziesiec? - pyta aptekarz
- Nie, krem do rak. Nie przyszly..

Siedzi dziadek na bujanym fotelu, pali fajeczke, nagle ktos lomoce do drzwi.
- Kto tam ???
- Jean Claude Van Damme...
Dziadek na to
- Nie znam! Wszyscy czterej wyp%$@#!!!

Jedzie dres samochodem, na zakrecie zlapal gume. Obok przechodzi drugi i sie pyta:
- hej co robisz?
- nic kolo wykrecam
Nagle ten drugi wybija szybe i mowi:
- To ja biore radio.

Przychodzi facet do apteki, pokazuje dlon i mowi:
- Piec.
- Co piec? - pyta aptekarz
- Piec tabletek viagry. Zaprosilem piec fajnych lasek na wieczor.
Nastepnego dnia ten sam facet przychodzi znowu i pokazuje dwie dlonie.
- Co? Dziesiec? - pyta aptekarz
- Nie, krem do rak. Nie przyszly..



jokemaster - 2008-12-03, 11:36
Maz zwraca sie do zony:
-Zrob mi herbate.
Zona na to:
-A magiczny zwrot?
Na co odpowiada maz:
- HOKUS POKUS STARA KU...WO!!!!

**********************************************************

Zona do meza podczas stosunku:
Walisz mnie jak zwykla zdzire, powiedzialbys mi czasem cos slodkiego.
Maz po chwili zastanowienia:
Miod ku..a miod i odpierdol sie.

**********************************************************

Nagi mezczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoja meskosc:
- dwa centymetry wiecej i bylbym krolem...
Na to jego zona zwraca mu uwage:
- dwa centymetry mniej i bylbys krolowa...

*********************************************************

CDN.....

[ Dodano: Sro 03 Gru, 2008 ]



GrzYb - 2008-12-03, 19:18
0000_hrhahahah najlepsze u jokera i hypno:D z dresem najlepsze a najbardziej rozwalilo mnie to:p
Nagi mezczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoja meskosc:
- dwa centymetry wiecej i bylbym krolem...
Na to jego zona zwraca mu uwage:
- dwa centymetry mniej i bylbys krolowa...:P

hahahah najlepsze u jokera i hypno:D z dresem najlepsze a najbardziej rozwalilo mnie to:p
Nagi mezczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoja meskosc:
- dwa centymetry wiecej i bylbym krolem...
Na to jego zona zwraca mu uwage:
- dwa centymetry mniej i bylbys krolowa...:P



jokemaster - 2008-12-04, 15:05
Maz z zona jedza zupe na obiad. W pewnym momencie zona oblala sie zupa i krzyczy:
- no patrz jak ja wygladam! Jak swinia!
Na to maz:
- no! I na dodatek sie zupa oblalas!

*******************************************************

Na imprezie
kolesiowi po ostrym jaraniu blantow zachcialo sie isc do swojej panny. Przychodzi do niej, wita sie jak zwykle buziaczek i nagle ona mowi:
- Sluchaj, poczekaj na mnie chwilke ja tylko wezme prysznic...
No to usiadl sobie i w pewnym momencie strasznie zachcialo mu sie srac, ale tak, ze nie mogl wytrzymac. Lazienka zajeta no to mysli co ma robic. Zobaczyl psa siedzacego na podlodze. Mysli: zalatwie sie kolo niego to najwyzej powiem ze to on. Jak pomyslal tak zrobil no i zaraz wychodzi jego dziewczyna. Patrzy, wacha szok!
- Co to ma byc? - pyta sie zdziwiona
- Pies Ci sie zesral...
-Pluszowy KU*WA!!!

*******************************************************

Facet siedzi w barze dodam ze bardzo niesmialy i zobaczyl przepiekna kobiete !!
Siedzi tak i Mowi sam do siebie
-musze do niej zadac, musze do niej zadac!!
W koncu zdecydowal sie podejsc prezlamujac wstyd.
Podchodzi do niej ale ona w ostatniej chwili wtaje i idzie do WC
To facet czeka az wroci
Ona wychodzi, niesmialy facet mocno zdenerwowany ale z mysla ze wiecej okazji nie bedzie powiedzial sobie ze juz nie ma odwrotu i ze musi w koncu zagadac
Wiec podchodzi do niej i wkoncu sie przelamal i mowi :
-sralas ?



Cyber - 2008-12-04, 15:59
0000_hr2 hahaahahaha padlem

2 hahaahahaha padlem



shivek - 2008-12-04, 16:33
0000_hrZnam taki jeden.

Idzie koles w domu do kibelka, skreca sobie blanta, zamyka drzwi, siada na toalecie.
Zaciaaaaaaaaaga sie - nagle swiatlo gasnie.
Wypuuuuuuuuuszcza - swiatlo sie zapala.
Znowu koles sie zaciaaaaaaaga - swiatlo gasnie.
Wypuszczaaaaaaaaaaaaaaaa - swiatlo sie zapala.
Nagle slyszy pukanie do drzwi. Odzywa sie mama:
- Co ty tam tak dlugo robisz?!
Syn:
- Myje zeby!
Mamusia:
- KUR*A, 3 DNI!?

Znam taki jeden.

Idzie koles w domu do kibelka, skreca sobie blanta, zamyka drzwi, siada na toalecie.
Zaciaaaaaaaaaga sie - nagle swiatlo gasnie.
Wypuuuuuuuuuszcza - swiatlo sie zapala.
Znowu koles sie zaciaaaaaaaga - swiatlo gasnie.
Wypuszczaaaaaaaaaaaaaaaa - swiatlo sie zapala.
Nagle slyszy pukanie do drzwi. Odzywa sie mama:
- Co ty tam tak dlugo robisz?!
Syn:
- Myje zeby!
Mamusia:
- KUR*A, 3 DNI!?



jokemaster - 2008-12-08, 13:45
0000_hrIdzie policjant z psem, a z naprzeciwka jakis pijaczek:
- Co to za swinie prowadzisz na smyczy
- To nie swinia, to pies - poprawia policjant.
- Nnnie do ciebie mowie...

Idzie policjant z psem, a z naprzeciwka jakis pijaczek:
- Co to za swinie prowadzisz na smyczy
- To nie swinia, to pies - poprawia policjant.
- Nnnie do ciebie mowie...



GrzYb - 2008-12-08, 17:59
0000_hrHhahahahaha Nie moge

Hhahahahaha Nie moge



selphy - 2008-12-08, 18:02
0000_hrJasiu wpada spozniony do szkoly. Na schodach stoi dyrektor i wola:
- Dziesiec minut spoznienia!
- Ku*wa, ja tez! - stwierdza Jasiu ze zrozumieniem.

IKEA.
Choinka skladana:
- Szkielet - 1 szt,
- Galazki - 46 szt,
- Igly - 13543 szt,
- Klej montazowy - 3 litry.

- Bol w pana lewym kolanie to kwestia wieku – wyjasnia pacjentowi lekarz.
- Ciekawe – denerwuje sie pacjent – drugie kolano tak samo stare, a nie boli...

Jasiu wpada spozniony do szkoly. Na schodach stoi dyrektor i wola:
- Dziesiec minut spoznienia!
- Ku*wa, ja tez! - stwierdza Jasiu ze zrozumieniem.

IKEA.
Choinka skladana:
- Szkielet - 1 szt,
- Galazki - 46 szt,
- Igly - 13543 szt,
- Klej montazowy - 3 litry.

- Bol w pana lewym kolanie to kwestia wieku – wyjasnia pacjentowi lekarz.
- Ciekawe – denerwuje sie pacjent – drugie kolano tak samo stare, a nie boli...



Cyber - 2008-12-08, 18:08
0000_hrMatka idzie z dzieckiem do ginekologa.
Stojac w poczekalni siostra mowi do dziecka
- zaczekaj tu kiedy twoja mama wejdzie,
jednak on odpowiada: ja sie orientuje w tych sprawach.
Weszli. matka sie rozbiera i kladzie. Lekarz lapie ja za cyce :
i pyta sie dziecka co ja teraz robie ??.
Dziecko odpowiada szuka pan guza.
No dobrze odpowiedzial lekarz.
Zaczal jej ladowac w picze i pyta sie a co teraz robie??.
Dziecko odpowiada: lapie pan syfa bo wlasnie z tym przyszlismy.

[ Dodano: Wto 09 Gru, 2008 ]
Na wsi zapanowal glod,gadaja kot,kon i pies:
Kot:ja to jutro spierdalam krowa zdechla mleka nie ma myszy nie ma nie chce zdychac jak krowa ....
Kon:ja to dzis spierdalam trawy nie ma siana nie ma nie chce zdychac jak krowa ....
Pies:a ja jeszcze zostaje....
-Pojebalo cie?????
-nie bo slyszalem jak gospodarz mowil:
"jak tak dalej pojdzie to za trzy dni na obiad bedziemy burkowi druta ciagnac"

Matka idzie z dzieckiem do ginekologa.
Stojac w poczekalni siostra mowi do dziecka
- zaczekaj tu kiedy twoja mama wejdzie,
jednak on odpowiada: ja sie orientuje w tych sprawach.
Weszli. matka sie rozbiera i kladzie. Lekarz lapie ja za cyce :
i pyta sie dziecka co ja teraz robie ??.
Dziecko odpowiada szuka pan guza.
No dobrze odpowiedzial lekarz.
Zaczal jej ladowac w picze i pyta sie a co teraz robie??.
Dziecko odpowiada: lapie pan syfa bo wlasnie z tym przyszlismy.

[ Dodano: Wto 09 Gru, 2008 ]



lbn - 2008-12-10, 14:03
0000_hrhahaha dobre cyber

hahaha dobre cyber



SoHiGH - 2008-12-11, 12:18
0000_hrhahaha cyber

hahaha cyber



jokemaster - 2008-12-11, 14:37
0000_hrJasiu siedzi na lekcji i pani się go pyta:
- Jasiu gdzie położyć papugę?
- Wypierdolić ją na szafę
- Jasiu jeżeli jeszcze raz tak powiesz to idziemy do dyrektora
- To gdzie położyć papugę?
- Wypierdolić ją na szafę
- Jasiu idziemy do dyrektora
Później..
Dyrektor się pyta:
- Jasiu co zrobiłeś?
- No bo pani nauczycielka spytała gdzie położyć papugę, a ja powiedziałem, żeby wypierdolić ją na szafę
A dyrektor:
- A po chuj tak wysoko??

[ Dodano: Czw 11 Gru, 2008 ]
Pani nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem "matka jest tylko jedna."
Na drugi dzień pani każe dzieciom przeczytać co napisały.
- Małgosiu przeczytaj co napisałaś!
- Mama jest kochana utula nas do snu wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna
- Gosiu 5 siadaj!
W końcu pani przepytała już całą klasę został tylko
Jasiu.
- Jasiu przeczytaj co napisałeś!
- W domu balanga, wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan. Kiedy wódka się skończyła matka do mnie: Jasia idź do kuchni i przynieś 2 wódki. Idę do kuchni otwieram lodówkę i drę się z kuchni
- Matka jest tylko jedna!!

[ Dodano: Czw 11 Gru, 2008 ]
W pierwszej klasie szkoły podstawowej, podczas lekcji biologii, pani pyta dzieci:
- Jakie dźwięki wydaje krowa?
Małgosia podnosi rękę:
- Muuuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
Grześ podnosi rękę:
- Miauuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy? Jasio podnosi rękę.
- No Jasiu powiedz - zachęca pani.
- Na ziemię skurwysynu, ręce na głowę i szeroko nogi.

Jasiu siedzi na lekcji i pani się go pyta:
- Jasiu gdzie położyć papugę?
- Wypierdolić ją na szafę
- Jasiu jeżeli jeszcze raz tak powiesz to idziemy do dyrektora
- To gdzie położyć papugę?
- Wypierdolić ją na szafę
- Jasiu idziemy do dyrektora
Później..
Dyrektor się pyta:
- Jasiu co zrobiłeś?
- No bo pani nauczycielka spytała gdzie położyć papugę, a ja powiedziałem, żeby wypierdolić ją na szafę
A dyrektor:
- A po chuj tak wysoko??

[ Dodano: Czw 11 Gru, 2008 ]



Cyber - 2008-12-11, 18:42
0000_hrznam wszystkie 3 sa ale ostatni najlepszy

znam wszystkie 3 sa ale ostatni najlepszy



Hubert - 2008-12-11, 18:54
0000_hrhahahahahah ostatni wymiot ;]

hahahahahah ostatni wymiot ;]



Maddog - 2008-12-11, 19:29
0000_hr<żwirek> stary.. słuchaj, jaka jazda....
<adrzej> dawaj!
<żwirek> byłem wczoraj na imprezie u Krzyśka
<andrzej> no
<żwirek> i on miał jakieś zioło... czy coś takiego
<wirek> najaraliśmy sie jak świnie...
<andrzej> hehe
<żwirek> a później sie strasznie gorąco zrobiło...
<żwirek> nie wiem, ogrzewanie podkręcili czy coś takiego,
<żwirek> mówie do Krzyśka, żeby okno otworzył albo ogrzewanie przykręcił
<żwirek> a ten do mnie: "Ssssssspierdaaalaaajjjjj"
<andrzej> hehe
<żwirek> mówie, zróbcie coś bo się podusimy!!
<żwirek> no to jeden zrobił... zdjął buta z nogi.. i dawaj, w okno
<andrzej> ale jaja
<żwirek> wiesz jaka ulga...?? norlnie każdy tylko:"Ooo.. nareszcie świerze powietrze..."
<andrzej> ale szyba poszła...
<żwirek> ale najważniejsze było, że mieliśmy czym oddychać... ulga, jakbym pierwszy raz od stu lat oddychał świeżym powietrzem!!
<andrzej> no fakt
<żwirek> ale nie o to chodzi...
<żwirek> budzimy się rano... a tu szyba w meblościance rozbita, but w środku...!!!
<andrzej> ...

<żwirek> stary.. słuchaj, jaka jazda....
<adrzej> dawaj!
<żwirek> byłem wczoraj na imprezie u Krzyśka
<andrzej> no
<żwirek> i on miał jakieś zioło... czy coś takiego
<wirek> najaraliśmy sie jak świnie...
<andrzej> hehe
<żwirek> a później sie strasznie gorąco zrobiło...
<żwirek> nie wiem, ogrzewanie podkręcili czy coś takiego,
<żwirek> mówie do Krzyśka, żeby okno otworzył albo ogrzewanie przykręcił
<żwirek> a ten do mnie: "Ssssssspierdaaalaaajjjjj"
<andrzej> hehe
<żwirek> mówie, zróbcie coś bo się podusimy!!
<żwirek> no to jeden zrobił... zdjął buta z nogi.. i dawaj, w okno
<andrzej> ale jaja
<żwirek> wiesz jaka ulga...?? norlnie każdy tylko:"Ooo.. nareszcie świerze powietrze..."
<andrzej> ale szyba poszła...
<żwirek> ale najważniejsze było, że mieliśmy czym oddychać... ulga, jakbym pierwszy raz od stu lat oddychał świeżym powietrzem!!
<andrzej> no fakt
<żwirek> ale nie o to chodzi...
<żwirek> budzimy się rano... a tu szyba w meblościance rozbita, but w środku...!!!
<andrzej> ...



Cyber - 2008-12-11, 20:09
0000_hrhahahahaha n1 nie dziwie sie ze chlopaki mieli ulge

hahahahaha n1 nie dziwie sie ze chlopaki mieli ulge



tier - 2008-12-11, 20:54
0000_hrŻona wyjechała w delegację. Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do
przedszkola.
- To nie nasze dziecko - mówi przedszkolanka.
Jadą do drugiego.
- Nie znamy pana synka - słyszy w drugim.
Jadą do trzeciego, czwartego... wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka. W
końcu młody nie wytrzymał:
- Tato, zaliczamy jeszcze tylko jedno przedszkole i jedziemy do szkoły,bo się w końcu na lekcję spóźnię!


Kolega dzwoni do kolegi:
- Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się!!
- Ładne???
- Wypijemy, będzie ok...

Żona wyjechała w delegację. Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do
przedszkola.
- To nie nasze dziecko - mówi przedszkolanka.
Jadą do drugiego.
- Nie znamy pana synka - słyszy w drugim.
Jadą do trzeciego, czwartego... wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka. W
końcu młody nie wytrzymał:
- Tato, zaliczamy jeszcze tylko jedno przedszkole i jedziemy do szkoły,bo się w końcu na lekcję spóźnię!

Kolega dzwoni do kolegi:
- Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się!!
- Ładne???
- Wypijemy, będzie ok...



Cyber - 2008-12-11, 21:07
0000_hrJasiu wpada spóźniony do szkoły. Na schodach stoi dyrektor i woła:
- Dziesięć minut spóźnienia!
- Ku*wa, ja też! - stwierdza Jasiu ze zrozumieniem.

[ Dodano: Czw 11 Gru, 2008 ]
Lato, popołudnie, mąż mówi do żony:
- Może pójdziemy do łóżka?
- Ale Jasiu jeszcze nie śpi, jak mu wytłumaczysz, że tak wcześnie do łóżka idziemy? A jak coś usłyszy?
- Ja to załatwię - mówi mąż i idzie do Jasia.
- Jasiu, stań w oknie i licz ubranych na czarno ludzi. Za każdego dostaniesz ode mnie złotówkę.
Jasiu idzie do okna, rodzice do łóżka. Jasiu liczy:
- Złoty... dwa... trzy... oj, ojcu by taniej prostytutka wyszła,
procesja pogrzebowa idzie...

[ Dodano: Czw 11 Gru, 2008 ]
Nauczycielka poleciła dzieciom, żeby napisały wypracowanie, które zawierać będzie cztery tematy:
1. Monarchia
2. Seks
3. Religia
4. Tajemnica
Powiedziała też, że kto skończy jako pierwszy, będzie mógł iść do domu. Dzieci zaczęły pisać. Po kilkunastu sekundach wstaje Jasiu. Nauczycielka nie chce wierzyć, że udało mu się już skończyć. Prosi go jednak, żeby odczytał swoje wypracowanie.
Jasiu z dumą:
- Zerżnięto królową! - Mój Boże! Kto?!

[ Dodano: Czw 11 Gru, 2008 ]
Pijany facet po piątym piwie wychodzi do toalety. Jakieś 2 minuty po tym knajpą wstrząsa mrożący krew w żyłach krzyk dobywający się z kibelka. Za jakieś pieć minut znowu. W końcu barman nie wytrzymał i idzie sprawdzić, patrzy, siedzi tam ten facet, więc pyta go:
- Czemu się pan tak drze?
A facet:
- Panie, usiadłem na kibelku, zrobiłem, co trzeba, spuszczam wodę... i jak mnie coś nie ściśnie za jaja! Za chwilę znowu - ciagnę tę wajchę - i jak mnie nie ściśnie!
- Bo to nie kibel, idioto, tylko wiadro od mopa...

Jasiu wpada spóźniony do szkoły. Na schodach stoi dyrektor i woła:
- Dziesięć minut spóźnienia!
- Ku*wa, ja też! - stwierdza Jasiu ze zrozumieniem.

[ Dodano: Czw 11 Gru, 2008 ]



selphy - 2008-12-14, 22:09
0000_hr- Mamo... kup mi małpkę. Proszę!
- A czym Ty ją będziesz karmił synku?
- Kup mi taką z Zoo, ich nie wolno karmić.


- Dlaczego w Pruszkowie nie lubią świadków Jehowy?
- Bo tam w ogóle nie lubią żadnych świadków.


- Tato, mogę spróbować skoków na bungee?
- Lepiej nie synku, o ile sobie przypominam, od samiuśkiego
początku prześladowały cię wypadki z gumą.

- Mamo... kup mi małpkę. Proszę!
- A czym Ty ją będziesz karmił synku?
- Kup mi taką z Zoo, ich nie wolno karmić.

- Dlaczego w Pruszkowie nie lubią świadków Jehowy?
- Bo tam w ogóle nie lubią żadnych świadków.

- Tato, mogę spróbować skoków na bungee?
- Lepiej nie synku, o ile sobie przypominam, od samiuśkiego
początku prześladowały cię wypadki z gumą.



beware - 2008-12-17, 21:55
0000_hrTUTAJURLhttp://www.kabarety.tworzymyhistorie.pl/1438_neonowka_niebo_wpadka.phpSRODEKhttp://www.kabarety.tworz...iebo_wpadka.phpURLKUNIEC


PIĘkNE A KONCOWKA WYMIATA !

http://www.kabarety.tworz...iebo_wpadka.php

PIĘkNE A KONCOWKA WYMIATA !



Marek - 2008-12-17, 23:02
0000_hrSyn zwraca się do ojca:
- Tatusiu, kup mi rewolwer! No kup mi... Musisz mi kupić!
- Cicho! - reaguje zdecydowanie ojciec. - Nie kupię ci!
- Ale ja uważam, że powinieneś mi kupić!
- A ja uważam, że nie i basta! W końcu, kto tu jest głową rodziny?!
- Na razie ty. Ale gdybyś mi kupił rewolwer...

Syn zwraca się do ojca:
- Tatusiu, kup mi rewolwer! No kup mi... Musisz mi kupić!
- Cicho! - reaguje zdecydowanie ojciec. - Nie kupię ci!
- Ale ja uważam, że powinieneś mi kupić!
- A ja uważam, że nie i basta! W końcu, kto tu jest głową rodziny?!
- Na razie ty. Ale gdybyś mi kupił rewolwer...



selphy - 2008-12-22, 10:18
0000_hr- Jaka jest ulubiona kolęda świeżo upieczonych rodziców?
- Cicha noc.

Diabeł złapał Polaka, Rosjanina i Niemca. Mówi do nich:
- Wypuszczę was dopiero za rok, ale musicie spełnić 1 warunek. Dam wam po psie i musicie przez ten rok nauczyć go jakiejś sztuczki. Musicie również wiedzieć, że każdy z was dostanie jedzenie tylko dla jednej osoby, albo pies będzie jadł, albo ty. Przychodzi diabeł po roku, wchodzi do Niemca, patrzy Niemiec chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- No Niemiec, coś nauczył tego psa?
Niemiec mówi osłabionym głosem:
- S ss s siad (pies siadł).
Diabeł:
- OK Niemiec, jesteś wolny, chodźmy do Rosjanina.
Wchodzą do Rosjanina, patrzą Rosjanin chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka. Diabeł:
- Dobra, a ty czego nauczyłeś psa?
Rosjanin mówi osłabionym głosem do psa:
- l ll ll leżeć (pies się położył).
- OK Ruski, jesteś wolny, chodźmy do Polaka.
Wchodzą do Polaka. Patrzą, Polak gruby jak beka pies chudy jak sztacheta. Diabeł:
- Polak. Ty to sobie jeszcze rok posiedzisz.
Polak:
- Zaraz, zaraz.
Polak usiadł sobie wygodnie na kanapie, wziął w dłoń pęto kiełbasy i zaczyna jeść.
Pies patrzy na niego i mówi:
- H HH Heniuś, daj gryza.

- Jaka jest ulubiona kolęda świeżo upieczonych rodziców?
- Cicha noc.

Diabeł złapał Polaka, Rosjanina i Niemca. Mówi do nich:
- Wypuszczę was dopiero za rok, ale musicie spełnić 1 warunek. Dam wam po psie i musicie przez ten rok nauczyć go jakiejś sztuczki. Musicie również wiedzieć, że każdy z was dostanie jedzenie tylko dla jednej osoby, albo pies będzie jadł, albo ty. Przychodzi diabeł po roku, wchodzi do Niemca, patrzy Niemiec chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- No Niemiec, coś nauczył tego psa?
Niemiec mówi osłabionym głosem:
- S ss s siad (pies siadł).
Diabeł:
- OK Niemiec, jesteś wolny, chodźmy do Rosjanina.
Wchodzą do Rosjanina, patrzą Rosjanin chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka. Diabeł:
- Dobra, a ty czego nauczyłeś psa?
Rosjanin mówi osłabionym głosem do psa:
- l ll ll leżeć (pies się położył).
- OK Ruski, jesteś wolny, chodźmy do Polaka.
Wchodzą do Polaka. Patrzą, Polak gruby jak beka pies chudy jak sztacheta. Diabeł:
- Polak. Ty to sobie jeszcze rok posiedzisz.
Polak:
- Zaraz, zaraz.
Polak usiadł sobie wygodnie na kanapie, wziął w dłoń pęto kiełbasy i zaczyna jeść.
Pies patrzy na niego i mówi:
- H HH Heniuś, daj gryza.



gremlin - 2008-12-22, 14:56
0000_hr Kod: http://13k.pl/-/sugestia.php


http://13k.pl/-/sugestia.php



frb^ - 2008-12-22, 17:18
0000_hrhaha gremlin ale faaajne

haha gremlin ale faaajne



Marek - 2009-01-07, 20:03
0000_hr<GrimlocK>w Krakowie raz bylem [;
<GrimlocK>miasto fajne
<GrimlocK>chociaz Torun lepszy bo mamy kopernika ?
<kev>a my lajkonika
<GrimlocK>ale kopernik jest znany na calym swiecie
<kev>lajkonik tez
<GrimlocK>o! i pierniki mamy
<kev>wawel
<GrimlocK>mam kolo 15min do sklepu fabrycznego kopernika z buta
<kev> a ja mam 10 min z buta do głównej wytwórni Wawel'a
<GrimlocK>a na przeciwko kopernika jest...nestle [;
<kev>na przeciwko wawelu jest Unimil i Galeria Kazimierz
<GrimlocK> no to kawalek za nestle i kopernikiem jest Galeria Copernicus
<kev>a ja mam Sukiennice
<GrimlocK>ale tego co teraz napisze nie pobijesz
<GrimlocK>TORUŃ MA......RADIO MARYJA!
<kev>wygrales




cos dla kewesika

<GrimlocK>w Krakowie raz bylem [;
<GrimlocK>miasto fajne
<GrimlocK>chociaz Torun lepszy bo mamy kopernika ?
<kev>a my lajkonika
<GrimlocK>ale kopernik jest znany na calym swiecie
<kev>lajkonik tez
<GrimlocK>o! i pierniki mamy
<kev>wawel
<GrimlocK>mam kolo 15min do sklepu fabrycznego kopernika z buta
<kev> a ja mam 10 min z buta do głównej wytwórni Wawel'a
<GrimlocK>a na przeciwko kopernika jest...nestle [;
<kev>na przeciwko wawelu jest Unimil i Galeria Kazimierz
<GrimlocK> no to kawalek za nestle i kopernikiem jest Galeria Copernicus
<kev>a ja mam Sukiennice
<GrimlocK>ale tego co teraz napisze nie pobijesz
<GrimlocK>TORUŃ MA......RADIO MARYJA!
<kev>wygrales

cos dla kewesika



B.I.G Papa - 2009-01-08, 20:16
0000_hrSunie wypasiony Mercedes wolno ulicami Moskwy. Zatrzymuje się obok punka z pięknym, wielokolorowym irokezem na głowie. Kierowca obwieszony złotymi łańcuchami pyta:
- Słuchaj młodzieńcze, na ch*j taką fryzurę sobie zrobiłeś?
Punk zakłopotany:
- .... yyy... no... żeby się wyróżniać od innych....
Kierowca Mercedesa, gładząc upierścienioną ręką swoją wygoloną na łyso czaszkę konstatuje:
- Intelektem trza się wyróżniać, intelektem...

Sunie wypasiony Mercedes wolno ulicami Moskwy. Zatrzymuje się obok punka z pięknym, wielokolorowym irokezem na głowie. Kierowca obwieszony złotymi łańcuchami pyta:
- Słuchaj młodzieńcze, na ch*j taką fryzurę sobie zrobiłeś?
Punk zakłopotany:
- .... yyy... no... żeby się wyróżniać od innych....
Kierowca Mercedesa, gładząc upierścienioną ręką swoją wygoloną na łyso czaszkę konstatuje:
- Intelektem trza się wyróżniać, intelektem...



Hello And Die! - 2009-01-08, 23:32
0000_hrMężczyźni wg przedziału wiekowego:
20-letni mężczyzna to KELNER-rozleje zanim doniesie
30-letni to DRWAL rąbie co popadnie
40-letni to WIRTUOZ długo stroi, krótko gra
50-letni to METEOROLOG z przodu opad z tyłu wiatry
60-letni to MŁYNARZ siedzi na workach i bawi się sznurkiem.




Mężczyźni wg przedziału wiekowego:
20-letni mężczyzna to KELNER-rozleje zanim doniesie
30-letni to DRWAL rąbie co popadnie
40-letni to WIRTUOZ długo stroi, krótko gra
50-letni to METEOROLOG z przodu opad z tyłu wiatry
60-letni to MŁYNARZ siedzi na workach i bawi się sznurkiem.




selphy - 2009-01-10, 10:11
0000_hr+30°C Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy Miami włączają ogrzewanie.
+10°C Mieszkancy domow komunalnych w Helsinkach zamykaja okna. Lapończycy (nie mylic z Japonczykami!) sadzą kwiatki w oknach.
+5°C Lapończycy opalają się na balkonie, jeżeli słonce jest jeszcze nad horyzontem...
+2°C Włoskie samochody nie zapalają.
0°C Woda zamarza.
-1°C Oddech staje się widoczny. Czas zaplanować urlop nad morzem śródziemnym. Lapończycy jedzą lody popijajac zimnym piwem.
-4°C Kot wchodzi pod kołdrę.
-10°C Czas zaplanować urlop w Afryce.. Lapończycy idą popływać.
-12°C Zbyt zimno na śnieg.
-15°C Amerykańskie auta nie zapalają.
-18°C Wlaściciele domów w Helsinkach włączają ogrzewanie.
-20°C Oddech staje się słyszalny.
-22°C Francuskie auta nie zapalają. Za zimno na jazdę na łyżwach.
-23°C Politycy zaczynają współczuć bezdomnym.
-24°C Niemieckie auta nie zapalają.
-26°C Z oddechu uzyskuje się materiał na budowę iglo...
-29°C Kot wchodzi pod pidżamę.
-30°C Japońskie auta nie zapalają. Lapończyk klnie, kopie w koło swojej Toyoty i zapala Ładę.
-31°C Za zimno na pocalunki - usta przymarzają do siebie. Lapońska druzyna narodowa zaczyna przygotowania do sezonu wiosennego.
-35°C Czas zaplanować dwutygodniową kapiel w gorących źródłach. Lapończycy odśnieżają dachy.
-39°C Rtęć zamarza. Za zimno by myśleć. Lapończycy zapinają ostatni guzik w koszuli.
-40°C Niemiec bierze samochod pod kołdrę. Lapończycy ubierają swetry.
-45°C Lapończycy zamykają okienko w wychodku.
-50°C Lwy morskie opuszczaja Grenlandie. Lapończycy zamieniają rękawiczki z pięcioma palcami na jednopalcowe.
-70°C Niedzwiedzie polarne opuszczają biegun. Na uniwersytecie w Rovaniemi organizuje się bieg długodystansowy.
-75°C Św. Mikołaj opuszcza krąg polarny. Lapończycy opuszczają nauszniki z czapek na uszy.
-250°C Alkohol zamarza. Lapończycy są wkurzeni.
-268°C Hel staje się plynny.
-270°C Piekło zamarza.
-273,15°C Zero absolutne. Brak ruchu cząstek elementarnych... Lapończycy przyznają: "Tak,jest nieco chłodno, rozłupmy se flaszeczkę na rozgrzanie..."

+30°C Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy Miami włączają ogrzewanie.
+10°C Mieszkancy domow komunalnych w Helsinkach zamykaja okna. Lapończycy (nie mylic z Japonczykami!) sadzą kwiatki w oknach.
+5°C Lapończycy opalają się na balkonie, jeżeli słonce jest jeszcze nad horyzontem...
+2°C Włoskie samochody nie zapalają.
0°C Woda zamarza.
-1°C Oddech staje się widoczny. Czas zaplanować urlop nad morzem śródziemnym. Lapończycy jedzą lody popijajac zimnym piwem.
-4°C Kot wchodzi pod kołdrę.
-10°C Czas zaplanować urlop w Afryce.. Lapończycy idą popływać.
-12°C Zbyt zimno na śnieg.
-15°C Amerykańskie auta nie zapalają.
-18°C Wlaściciele domów w Helsinkach włączają ogrzewanie.
-20°C Oddech staje się słyszalny.
-22°C Francuskie auta nie zapalają. Za zimno na jazdę na łyżwach.
-23°C Politycy zaczynają współczuć bezdomnym.
-24°C Niemieckie auta nie zapalają.
-26°C Z oddechu uzyskuje się materiał na budowę iglo...
-29°C Kot wchodzi pod pidżamę.
-30°C Japońskie auta nie zapalają. Lapończyk klnie, kopie w koło swojej Toyoty i zapala Ładę.
-31°C Za zimno na pocalunki - usta przymarzają do siebie. Lapońska druzyna narodowa zaczyna przygotowania do sezonu wiosennego.
-35°C Czas zaplanować dwutygodniową kapiel w gorących źródłach. Lapończycy odśnieżają dachy.
-39°C Rtęć zamarza. Za zimno by myśleć. Lapończycy zapinają ostatni guzik w koszuli.
-40°C Niemiec bierze samochod pod kołdrę. Lapończycy ubierają swetry.
-45°C Lapończycy zamykają okienko w wychodku.
-50°C Lwy morskie opuszczaja Grenlandie. Lapończycy zamieniają rękawiczki z pięcioma palcami na jednopalcowe.
-70°C Niedzwiedzie polarne opuszczają biegun. Na uniwersytecie w Rovaniemi organizuje się bieg długodystansowy.
-75°C Św. Mikołaj opuszcza krąg polarny. Lapończycy opuszczają nauszniki z czapek na uszy.
-250°C Alkohol zamarza. Lapończycy są wkurzeni.
-268°C Hel staje się plynny.
-270°C Piekło zamarza.
-273,15°C Zero absolutne. Brak ruchu cząstek elementarnych... Lapończycy przyznają: "Tak,jest nieco chłodno, rozłupmy se flaszeczkę na rozgrzanie..."



beware - 2009-01-10, 15:41
0000_hr<Kozik> o kuuuurwa !
<Kozik> matka kupila mi gaz pieprzowy
<Kozik> i bawilem sie nim troche
<Kozik> i zapomnialem rak umyc
<Kozik> i po jajach sie podrapalem
<Kozik> KUUUU..........

<Kozik> o kuuuurwa !
<Kozik> matka kupila mi gaz pieprzowy
<Kozik> i bawilem sie nim troche
<Kozik> i zapomnialem rak umyc
<Kozik> i po jajach sie podrapalem
<Kozik> KUUUU..........



MasterZKS - 2009-01-10, 16:15
0000_hrahahahahahahahhahahahah

ahahahahahahahhahahahah



B.I.G Papa - 2009-01-10, 20:24
0000_hrahahahahahahhah

ahahahahahahhah



beware - 2009-01-11, 01:22
0000_hrCzy Ewa zdradzała Adama?
- my tego stwierdzić nie możemy, ale naukowcy twierdzą, że człowiek pochodzi od MAŁP



Mama dala Jasiowi ostatnie 50 zlotych na zakupy (do wyplaty bylo jeszcze 2 tygodnie) i mówi Jaskowi:
- Jasiek kupisz chleb, margaryne i kawal sera. Reszta kasy trafia na stól. Jasiek poszedl do sklepu ale po drodze spodobal mu sie misiek za cale 50 zlotych. Kupil misia i pedzi do chaty. Matka na to:
- Jasiu k...wa co zes zrobil ty baranie, natychmiast idz sprzedaj tego misia. Jasiek bez namyslu poszedl opchnac misia sasiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sasiadka w lózku z jakims facetem. Nagle rozlega sie pukanie do drzwi. Sasiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu - Kup pan misia
Facet - Spadaj chlopcze
Jasiu - Bo bede krzyczal
Facet - Masz piecdziesiat zlotych i sie zamknij
Jasiu - Oddaj misia
Facet - Nie oddam
Jasiu - Oddaj bo bede krzyczal
Sytuacja powtarza sie parenascie razy, Jasiu zarobil kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i cala fure szmalu
jeszcze przytargal). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabales, natychmiast do ksiedza idz sie wyspowiadac. Jasiek poszedl do kosciola, podchodzi do konfesjonalu i mówi:
- Ja w sprawie Misia,
- Spierdalaj juz nie mam kasy.





Król lew wydał zarządzenie: każde zwierze ma mu przynieść kawał mięsa, jeśli tego nie zrobi, to będzie go bił gołym chu..* po plecach. króliczek zaczął się zastanawiać skąd wytrzaśnie kawał mięsa dla lwa?! pomyślał sobie że weźmie 2 marchewki, może lew sie nie skapnie... Poszedł do lwa... ten się zdenerwował i zaczął bić króliczka gołym chu..* po plecach. Króliczek płakał i śmiał się jednocześnie. na to lew zdziwiony pyta:
- króliczku czemu płaczesz??
- bo boi..- odpowiada króliczek
- to czemu się śmiejesz??
- bo jeżyk jabuszko niesie...

Czy Ewa zdradzała Adama?
- my tego stwierdzić nie możemy, ale naukowcy twierdzą, że człowiek pochodzi od MAŁP

Mama dala Jasiowi ostatnie 50 zlotych na zakupy (do wyplaty bylo jeszcze 2 tygodnie) i mówi Jaskowi:
- Jasiek kupisz chleb, margaryne i kawal sera. Reszta kasy trafia na stól. Jasiek poszedl do sklepu ale po drodze spodobal mu sie misiek za cale 50 zlotych. Kupil misia i pedzi do chaty. Matka na to:
- Jasiu k...wa co zes zrobil ty baranie, natychmiast idz sprzedaj tego misia. Jasiek bez namyslu poszedl opchnac misia sasiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sasiadka w lózku z jakims facetem. Nagle rozlega sie pukanie do drzwi. Sasiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu - Kup pan misia
Facet - Spadaj chlopcze
Jasiu - Bo bede krzyczal
Facet - Masz piecdziesiat zlotych i sie zamknij
Jasiu - Oddaj misia
Facet - Nie oddam
Jasiu - Oddaj bo bede krzyczal
Sytuacja powtarza sie parenascie razy, Jasiu zarobil kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i cala fure szmalu
jeszcze przytargal). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabales, natychmiast do ksiedza idz sie wyspowiadac. Jasiek poszedl do kosciola, podchodzi do konfesjonalu i mówi:
- Ja w sprawie Misia,
- Spierdalaj juz nie mam kasy.

Król lew wydał zarządzenie: każde zwierze ma mu przynieść kawał mięsa, jeśli tego nie zrobi, to będzie go bił gołym chu..* po plecach. króliczek zaczął się zastanawiać skąd wytrzaśnie kawał mięsa dla lwa?! pomyślał sobie że weźmie 2 marchewki, może lew sie nie skapnie... Poszedł do lwa... ten się zdenerwował i zaczął bić króliczka gołym chu..* po plecach. Króliczek płakał i śmiał się jednocześnie. na to lew zdziwiony pyta:
- króliczku czemu płaczesz??
- bo boi..- odpowiada króliczek
- to czemu się śmiejesz??
- bo jeżyk jabuszko niesie...



Tyna - 2009-01-11, 09:58
0000_hrhehehhehehehe

hehehhehehehe



cOin - 2009-01-11, 10:06
0000_hrPewien kolezka w rozmowie z drugim typem dowiedzial sie ze jezeli chce schudnac to musi odwiedzic pobliski burdel, podobno tamtejsze uslugi zrobia z niego szczuplego faceta.
Wiec idzie Roman do owego domu publicznego i rozmawia z burdel mama ze pasuje mu schudnac pare kg .
Alfonsiara zaprowadzila go do pokoju gdzie na lozku siedziala rozkraczona piekna murzynka.
Roman sie ucieszyl bo nigdy nie mial tak pieknej kobiety i zaczyna sie rozbierac lecz murzyneczka mowi do niego tak :
- Jak mnie zlapiesz to mnie zerzniesz.
Roman zaczal gonic po pokoju antylope ale dlugo nie mogl jej zlapac keidy to w koncu zrobil , zamoczyl swojego juniora zadowolony. Po paru dniach patrzy do lusterka i faktycznie cos tam schudl ale to bylo za malo.
Przyszedl po raz kolejny do Alfonasiary ktora zaprowadzila go tym razem do pokoju z 2iema murzyneczkami. Sytuacja wygladala podobno
-Jak nas zlapiesz to nas zerzniesz.
Roman zlapal i zrobil swoje. Jednak to tez bylo za malo jak na jego potezny brzuch..
Gdy za 3 razem poszedl zrzucic wage, burdel mama zaprosila go do pokoju w ktorym siedzial murzyn z ogromną fają.
Roman zdziwiony pyta sie co jest grane a wielki murzynski typ szepnal mu na ucho
-Jak Cie zlapie to Cie zerzne

Pewien kolezka w rozmowie z drugim typem dowiedzial sie ze jezeli chce schudnac to musi odwiedzic pobliski burdel, podobno tamtejsze uslugi zrobia z niego szczuplego faceta.
Wiec idzie Roman do owego domu publicznego i rozmawia z burdel mama ze pasuje mu schudnac pare kg .
Alfonsiara zaprowadzila go do pokoju gdzie na lozku siedziala rozkraczona piekna murzynka.
Roman sie ucieszyl bo nigdy nie mial tak pieknej kobiety i zaczyna sie rozbierac lecz murzyneczka mowi do niego tak :
- Jak mnie zlapiesz to mnie zerzniesz.
Roman zaczal gonic po pokoju antylope ale dlugo nie mogl jej zlapac keidy to w koncu zrobil , zamoczyl swojego juniora zadowolony. Po paru dniach patrzy do lusterka i faktycznie cos tam schudl ale to bylo za malo.
Przyszedl po raz kolejny do Alfonasiary ktora zaprowadzila go tym razem do pokoju z 2iema murzyneczkami. Sytuacja wygladala podobno
-Jak nas zlapiesz to nas zerzniesz.
Roman zlapal i zrobil swoje. Jednak to tez bylo za malo jak na jego potezny brzuch..
Gdy za 3 razem poszedl zrzucic wage, burdel mama zaprosila go do pokoju w ktorym siedzial murzyn z ogromną fają.
Roman zdziwiony pyta sie co jest grane a wielki murzynski typ szepnal mu na ucho
-Jak Cie zlapie to Cie zerzne



MasterZKS - 2009-01-11, 10:10
0000_hrAhahahahahahahahahahah

Ahahahahahahahahahahah



Marek - 2009-01-11, 10:10
0000_hrna lekcji religii ksiadz pyta sie dzieci:
-które z was chce isc do nieba? wszyscy sie zglaszaja tylko nie jasiu
-jasiu a ty nie chcesz?
-nie bo po szkole tata kazal mi wrócic od razu do domu!

Anglik udowadnia polakowi że jego język jest najtrudniejszy:
-na przykład:u nas pisze sie sheakspere a czyta szekspir.To jeszcze nic.W Polsce pisze się Bolesław Prus, a czyta Aleksander Głowacki!!



na lekcji religii ksiadz pyta sie dzieci:
-które z was chce isc do nieba? wszyscy sie zglaszaja tylko nie jasiu
-jasiu a ty nie chcesz?
-nie bo po szkole tata kazal mi wrócic od razu do domu!

Anglik udowadnia polakowi że jego język jest najtrudniejszy:
-na przykład:u nas pisze sie sheakspere a czyta szekspir.To jeszcze nic.W Polsce pisze się Bolesław Prus, a czyta Aleksander Głowacki!!




B.I.G Papa - 2009-01-11, 22:46
0000_hrAntek, chłopak ze wsi, wziął ślub. Po miesiącu ojciec Antka pyta synową:
- No i jak wam się, Kaśka układa?
- Ano miesiąc po ślubie, a Antek mnie jeszcze nie tego...
- Jak to? Już ja z nim pogadam!
Jak zapowiedział, tak zrobił.
- Antek, czemu ty z Kaśką nie tego?
- Wiesz, ojciec... Nie wiem jak...
- Jak to nie wiesz? Zara Ci pokażę.
Zabrał Antka do stodoły, dał mu świecę i mówi:
- Masz i świeć.
Sam Kaśkę rzucił na siano i wydmuchał synową. Po wszystkim pyta Antka:
- Tera wiesz już jak?
Spotykają się znowu za jakiś czas i ojciec pyta synową:
- No i jak tera?
- Fantastycznie, cudownie, cała wieś mnie dmucha, a Antek ze świecą stoi i k////a przyświeca.

Antek, chłopak ze wsi, wziął ślub. Po miesiącu ojciec Antka pyta synową:
- No i jak wam się, Kaśka układa?
- Ano miesiąc po ślubie, a Antek mnie jeszcze nie tego...
- Jak to? Już ja z nim pogadam!
Jak zapowiedział, tak zrobił.
- Antek, czemu ty z Kaśką nie tego?
- Wiesz, ojciec... Nie wiem jak...
- Jak to nie wiesz? Zara Ci pokażę.
Zabrał Antka do stodoły, dał mu świecę i mówi:
- Masz i świeć.
Sam Kaśkę rzucił na siano i wydmuchał synową. Po wszystkim pyta Antka:
- Tera wiesz już jak?
Spotykają się znowu za jakiś czas i ojciec pyta synową:
- No i jak tera?
- Fantastycznie, cudownie, cała wieś mnie dmucha, a Antek ze świecą stoi i k////a przyświeca.



MasterZKS - 2009-01-12, 18:15
0000_hrNauczycielki to najlepsze laski bo: mają klasę, potrafią pieprzyć 45 minut bez przerwy, co 3 minuty stawiają pałe i mają dwa okresy w roku.

Nauczycielki to najlepsze laski bo: mają klasę, potrafią pieprzyć 45 minut bez przerwy, co 3 minuty stawiają pałe i mają dwa okresy w roku.



jolka - 2009-01-13, 19:58
0000_hrBabcia przychodzi do urzędu skarbowego . Urzędniczka sprawdza dokumenty i mówi:
-Brakuje tylko Pani podpisu.
-Ale jak ja mam się podpisać ? - pyta starsza Pani
-No tak jak zazwyczaj się Pani podpisuje.

Starsza Pani wzięła długopis i napisała :
"Całuję Was mocno , babcia Aniela"

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Przychodzi zajączek od nowo otwartego sklepu misia i mówi:
-Misiu , poproszę o kilo soli .

-Wiesz zajączku , nie mam jeszcze wagi ... Nasypię Ci na oko...
-Do du... sobie nasyp , debilu !!

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem.
Zostaje sporo resztek , ojciec prosi kelnera:
-Czy może Pan nam zapakować te resztki ? .. Wzięlibyśmy dla pieska ...
-Huuuurrraaaa!! - krzyczą dzieci - Będziemy mieć pieska.. !!

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Dyrektor do pracownika :
-Panie , pan wszystko robi powoli...
-Powoli pan myśłi , powoli pan pisze , powoli mówi , powoli się pan rusza ! Czy jest coś co robi pan szybko ?

-Tak , szybko się kur... męczę !!!

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Żona wysyła męża do sklepu :
-Kup parówki , jak będą jajka to kup 10.

Mąż w sklepie:
-Są jajka ?
-Tak są.
-To poproszę 10 parówek.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Jasiu dostał nową tablete , wszedł do łazienki .
Patrzy na okienko w drzwiach , jasno ... ciemno ... jasno ...ciemno ...jasno ...
puk puk
-Jasiu co tam robisz ? - pyta mama
A Jasiu :
-Myje zęby .
-Co ? 3 dni ?

Babcia przychodzi do urzędu skarbowego . Urzędniczka sprawdza dokumenty i mówi:
-Brakuje tylko Pani podpisu.
-Ale jak ja mam się podpisać ? - pyta starsza Pani
-No tak jak zazwyczaj się Pani podpisuje.

Starsza Pani wzięła długopis i napisała :
"Całuję Was mocno , babcia Aniela"

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Przychodzi zajączek od nowo otwartego sklepu misia i mówi:
-Misiu , poproszę o kilo soli .

-Wiesz zajączku , nie mam jeszcze wagi ... Nasypię Ci na oko...
-Do du... sobie nasyp , debilu !!

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem.
Zostaje sporo resztek , ojciec prosi kelnera:
-Czy może Pan nam zapakować te resztki ? .. Wzięlibyśmy dla pieska ...
-Huuuurrraaaa!! - krzyczą dzieci - Będziemy mieć pieska.. !!

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Dyrektor do pracownika :
-Panie , pan wszystko robi powoli...
-Powoli pan myśłi , powoli pan pisze , powoli mówi , powoli się pan rusza ! Czy jest coś co robi pan szybko ?

-Tak , szybko się kur... męczę !!!

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Żona wysyła męża do sklepu :
-Kup parówki , jak będą jajka to kup 10.

Mąż w sklepie:
-Są jajka ?
-Tak są.
-To poproszę 10 parówek.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Jasiu dostał nową tablete , wszedł do łazienki .
Patrzy na okienko w drzwiach , jasno ... ciemno ... jasno ...ciemno ...jasno ...
puk puk
-Jasiu co tam robisz ? - pyta mama
A Jasiu :
-Myje zęby .
-Co ? 3 dni ?



soap - 2009-01-16, 08:58
0000_hrDwie blondyny nad przepaścią:
-ej ja zapale latarke a ty przejdziesz po świetle.
-nie jestem głupia, ja przejde a ty zgasisz.

Dwie blondyny nad przepaścią:
-ej ja zapale latarke a ty przejdziesz po świetle.
-nie jestem głupia, ja przejde a ty zgasisz.



herezjusz - 2009-01-21, 19:46
0000_hrKlient w burdelu nie był zadowolony z usług jednej z pracownic i wzbraniał się
zapłacić pełną należność.

Jako że nie najmłodsza już panienka nalegała i nie była skłonna do
ugody, spór znalazł swój finał przed sądem.
Prowadzący sprawę sędzia już na wstępie stwierdził lekko strapiony:
- Szanowni Państwo, mamy pewien problem. Dzisiaj mamy u nas w
sądzie "Dzień otwartych drzwi" i za chwilę pojawi się tu
na sali wycieczka z gimnazjum. W związku z tym proszę, ze względu
na młodzież, o założenie, że dzisiejsza sprawa ma charakter nie
obyczajowy a mieszkaniowy.


Czyli, mówiąc krótko, chodzi o lokal do wynajęcia...
Stronom procesu nie pozostaje nic innego jak zgodzić się z sugestią
sędziego i już po chwili, w obecności młodzieży, zaczyna się

przesłuchaniestron. Zagaja sędzia:
- Oskarżony, proszę nam wyjaśnić, dlaczego nie uiścił pan opłaty za
wynajęty lokal?
- Proszę Wysokiego Sądu - tłumaczy klient - wbrew zapewnieniom
wynajmującej okazało się, że chodzi tu o zaniedbany lokal w starym
budownictwie, o typowo dużym metrażu i nadmiernej wilgoci.

- To są znaczące zarzuty - podsumował sędzia - co druga strona na
to?
- Proszę sądu - zaczęła prostytutka - to że mój lokal to żadna "nówka" to widział lokator jeszcze
przed wprowadzeniem. Ale wypraszam sobie mówić tu o jakiejś
ruinie!. Wilgoć pojawiła się już po tym jak lokator się wprowadził,
a zarzut że lokal zbyt obszerny to czysta kpina. Widział kto za duże mieszkanie?!.

Meble, po prostu, za małe ze sobą przytaszczył!!!

Klient w burdelu nie był zadowolony z usług jednej z pracownic i wzbraniał się
zapłacić pełną należność.

Jako że nie najmłodsza już panienka nalegała i nie była skłonna do
ugody, spór znalazł swój finał przed sądem.
Prowadzący sprawę sędzia już na wstępie stwierdził lekko strapiony:
- Szanowni Państwo, mamy pewien problem. Dzisiaj mamy u nas w
sądzie "Dzień otwartych drzwi" i za chwilę pojawi się tu
na sali wycieczka z gimnazjum. W związku z tym proszę, ze względu
na młodzież, o założenie, że dzisiejsza sprawa ma charakter nie
obyczajowy a mieszkaniowy.

Czyli, mówiąc krótko, chodzi o lokal do wynajęcia...
Stronom procesu nie pozostaje nic innego jak zgodzić się z sugestią
sędziego i już po chwili, w obecności młodzieży, zaczyna się

przesłuchaniestron. Zagaja sędzia:
- Oskarżony, proszę nam wyjaśnić, dlaczego nie uiścił pan opłaty za
wynajęty lokal?
- Proszę Wysokiego Sądu - tłumaczy klient - wbrew zapewnieniom
wynajmującej okazało się, że chodzi tu o zaniedbany lokal w starym
budownictwie, o typowo dużym metrażu i nadmiernej wilgoci.

- To są znaczące zarzuty - podsumował sędzia - co druga strona na
to?
- Proszę sądu - zaczęła prostytutka - to że mój lokal to żadna "nówka" to widział lokator jeszcze
przed wprowadzeniem. Ale wypraszam sobie mówić tu o jakiejś
ruinie!. Wilgoć pojawiła się już po tym jak lokator się wprowadził,
a zarzut że lokal zbyt obszerny to czysta kpina. Widział kto za duże mieszkanie?!.

Meble, po prostu, za małe ze sobą przytaszczył!!!



Hypno - 2009-01-25, 22:56
0000_hr- Name?
- Adu Dalah Serafi
- Sex?
- Four times a week
- No, no, no... male or female?
- Male, female... sometimes camel...

Siedzi Kopciuszek nad miską soi i płacze. Pojawia się wróżka.
- Czemu płaczesz?
- Aaaaaaaa! A boo bo siostry idą na baaaal a jaaaaaa ee!
- Nie placz! Mam tu dla ciebie prezent - mówi wróżka - wspaniałą suknię!
- Huuuuuuurrraa! Ale nie mam powozu...
Wróżka machnęła różdżką!
- Oto i powóz..
- Ale.. ale mam okres!
Wróżka znowu machnęła różdżką i wyczarowała tampon!
Kopciuszek uchachana pędzi na bal, a wrozka krzyczy za nią:
- Tylko wróc przed północą bo czar pryśnie
Kopciuszek bawi się na balu, królewicz jest nią oczarowany i nagle spostrzega, że zegar zaraz wybije północ... ruszyła w kierunku ogromnych schodów... pędzi, pędzi... zegar bije po raz szósty, a Kopciuszek jest w połowie schodów... siedem... osiem... już zbliżała się do powozu, kiedy zegar po raz dwunasty wybił godzinę... i wtedy... Tampax zamienił się w dynię...


Po kilkumiesięcznej znajomości blondynka pyta swego wybranka:
- Znamy sie już tak długo. Czy nie powinieneś przedstawić mnie swojej rodzinie?
- Jak sobie życzysz. Ale w tym tygodniu to jest niemożliwe. Żona z dziećmi wyjechała do teściów.


W szpitalu leży kobita w śpiączce. Pielęgniarka zauważyła, że gdy myje jej
miejsca intymne wykres fal mózgowych się zmienia. Poinformowala o tym
męża z propozycją że mógłby zastosować stymulację polegającą na seksie oralnym.
Mąż początkowo miał opory, ale w końcu się zgodził. Wszedł do pokoju żony,a
pielęgniarka obserwowała monitory. Nagle wykres stał się zupełnie płaski.
Pielęgniarka wpada do pokoju, a mąż zapinając spodnie:
- Chyba się udławiła...


Przychodzi zając do sklepu i pyta:
-Są śledzie w czekoladzie?
-Nie ma!
Na drugi dzień:
-Są śledzie w czekoladzie?
-Nie ma!
Tak kilka razy pod rząd. W końcu sprzedawca postanowił sporządzić taki produkt.
Przychodzi zając:
-Są śledzie w czekoladzie?
-Są.
-I kto ci to ku**a kupi?!


Straż Pożarna. Dzwoni telefon.
Dyżurny:
- Słucham?
- W zeszłym roku posadziłem sobie konopie indyjskie. Wyrosły takie jakieś cherlawe, żadnego spida nie dają.
- Dokąd dzwonisz, palancie! - denerwuje się dyżurny. Dzwoń na policję do
sekcji narkotyków - tam Ci pomogą.
I odkłada słuchawkę. Po dziesięciu minutach znowu rozlega się dzwonek
telefonu:
- A jak w tym roku posadziłem, to wyrosła taka dorodna i tak w łeb daje, że nawet pojęcia nie masz
- Już Ci mówiłem palancie! Dzwoń na policję!
I znowu rzucił dyżurny słuchawkę na widełki. Po pół godzinie znowu telefon:
- Sam jesteś palant! Nie odkładaj słuchawki... Dzwonię... bo u sąsiada
chałupa się pali...wiec jak K**** przyjedziecie, zaczniecie biegać z tymi swoimi wężami... patrzcie pod nogi... zeby nie zadeptac



Policja podejrzewała bacę o pędzenie bimbru.
Baca oczywiście się nie przyznawał lecz Policja przeprowadziła przeszukanie jego chaty i na strychu znaleziono sprzęt do pędzenia bimbru.
- I co Baco teraz też się nie przyznajecie? - pyta policjant
- To może posądzicie mnie też o gwałt? Sprzynt do tego tyz mom. - odpowiedział baca.



Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej dziewczynie urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił narzeczonej rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie,facet wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
" Kochanie, ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zniszczone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieje, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością.
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywiniętych tak, by widać było trochę futerka "

- Name?
- Adu Dalah Serafi
- Sex?
- Four times a week
- No, no, no... male or female?
- Male, female... sometimes camel...

Siedzi Kopciuszek nad miską soi i płacze. Pojawia się wróżka.
- Czemu płaczesz?
- Aaaaaaaa! A boo bo siostry idą na baaaal a jaaaaaa ee!
- Nie placz! Mam tu dla ciebie prezent - mówi wróżka - wspaniałą suknię!
- Huuuuuuurrraa! Ale nie mam powozu...
Wróżka machnęła różdżką!
- Oto i powóz..
- Ale.. ale mam okres!
Wróżka znowu machnęła różdżką i wyczarowała tampon!
Kopciuszek uchachana pędzi na bal, a wrozka krzyczy za nią:
- Tylko wróc przed północą bo czar pryśnie
Kopciuszek bawi się na balu, królewicz jest nią oczarowany i nagle spostrzega, że zegar zaraz wybije północ... ruszyła w kierunku ogromnych schodów... pędzi, pędzi... zegar bije po raz szósty, a Kopciuszek jest w połowie schodów... siedem... osiem... już zbliżała się do powozu, kiedy zegar po raz dwunasty wybił godzinę... i wtedy... Tampax zamienił się w dynię...

Po kilkumiesięcznej znajomości blondynka pyta swego wybranka:
- Znamy sie już tak długo. Czy nie powinieneś przedstawić mnie swojej rodzinie?
- Jak sobie życzysz. Ale w tym tygodniu to jest niemożliwe. Żona z dziećmi wyjechała do teściów.

W szpitalu leży kobita w śpiączce. Pielęgniarka zauważyła, że gdy myje jej
miejsca intymne wykres fal mózgowych się zmienia. Poinformowala o tym
męża z propozycją że mógłby zastosować stymulację polegającą na seksie oralnym.
Mąż początkowo miał opory, ale w końcu się zgodził. Wszedł do pokoju żony,a
pielęgniarka obserwowała monitory. Nagle wykres stał się zupełnie płaski.
Pielęgniarka wpada do pokoju, a mąż zapinając spodnie:
- Chyba się udławiła...

Przychodzi zając do sklepu i pyta:
-Są śledzie w czekoladzie?
-Nie ma!
Na drugi dzień:
-Są śledzie w czekoladzie?
-Nie ma!
Tak kilka razy pod rząd. W końcu sprzedawca postanowił sporządzić taki produkt.
Przychodzi zając:
-Są śledzie w czekoladzie?
-Są.
-I kto ci to ku**a kupi?!

Straż Pożarna. Dzwoni telefon.
Dyżurny:
- Słucham?
- W zeszłym roku posadziłem sobie konopie indyjskie. Wyrosły takie jakieś cherlawe, żadnego spida nie dają.
- Dokąd dzwonisz, palancie! - denerwuje się dyżurny. Dzwoń na policję do
sekcji narkotyków - tam Ci pomogą.
I odkłada słuchawkę. Po dziesięciu minutach znowu rozlega się dzwonek
telefonu:
- A jak w tym roku posadziłem, to wyrosła taka dorodna i tak w łeb daje, że nawet pojęcia nie masz
- Już Ci mówiłem palancie! Dzwoń na policję!
I znowu rzucił dyżurny słuchawkę na widełki. Po pół godzinie znowu telefon:
- Sam jesteś palant! Nie odkładaj słuchawki... Dzwonię... bo u sąsiada
chałupa się pali...wiec jak K**** przyjedziecie, zaczniecie biegać z tymi swoimi wężami... patrzcie pod nogi... zeby nie zadeptac

Policja podejrzewała bacę o pędzenie bimbru.
Baca oczywiście się nie przyznawał lecz Policja przeprowadziła przeszukanie jego chaty i na strychu znaleziono sprzęt do pędzenia bimbru.
- I co Baco teraz też się nie przyznajecie? - pyta policjant
- To może posądzicie mnie też o gwałt? Sprzynt do tego tyz mom. - odpowiedział baca.

Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej dziewczynie urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił narzeczonej rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie,facet wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
" Kochanie, ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zniszczone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieje, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością.
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywiniętych tak, by widać było trochę futerka "



B.I.G Papa - 2009-01-25, 23:02
0000_hr Hypno napisał/a: Straż Pożarna. Dzwoni telefon.
Dyżurny:
- Słucham?
- W zeszłym roku posadziłem sobie konopie indyjskie. Wyrosły takie jakieś cherlawe, żadnego spida nie dają.
- Dokąd dzwonisz, palancie! - denerwuje się dyżurny. Dzwoń na policję do
sekcji narkotyków - tam Ci pomogą.
I odkłada słuchawkę. Po dziesięciu minutach znowu rozlega się dzwonek
telefonu:
- A jak w tym roku posadziłem, to wyrosła taka dorodna i tak w łeb daje, że nawet pojęcia nie masz
- Już Ci mówiłem palancie! Dzwoń na policję!
I znowu rzucił dyżurny słuchawkę na widełki. Po pół godzinie znowu telefon:
- Sam jesteś palant! Nie odkładaj słuchawki... Dzwonię... bo u sąsiada
chałupa się pali...wiec jak K**** przyjedziecie, zaczniecie biegać z tymi swoimi wężami... patrzcie pod nogi... zeby nie zadeptac
ahahahahahahhaahahahahahhahahahah


Straż Pożarna. Dzwoni telefon.
Dyżurny:
- Słucham?
- W zeszłym roku posadziłem sobie konopie indyjskie. Wyrosły takie jakieś cherlawe, żadnego spida nie dają.
- Dokąd dzwonisz, palancie! - denerwuje się dyżurny. Dzwoń na policję do
sekcji narkotyków - tam Ci pomogą.
I odkłada słuchawkę. Po dziesięciu minutach znowu rozlega się dzwonek
telefonu:
- A jak w tym roku posadziłem, to wyrosła taka dorodna i tak w łeb daje, że nawet pojęcia nie masz
- Już Ci mówiłem palancie! Dzwoń na policję!
I znowu rzucił dyżurny słuchawkę na widełki. Po pół godzinie znowu telefon:
- Sam jesteś palant! Nie odkładaj słuchawki... Dzwonię... bo u sąsiada
chałupa się pali...wiec jak K**** przyjedziecie, zaczniecie biegać z tymi swoimi wężami... patrzcie pod nogi... zeby nie zadeptac

ahahahahahahhaahahahahahhahahahah



Cyber - 2009-01-25, 23:13
0000_hrHAhahahahaha Hypno ostatni wymiata

HAhahahahaha Hypno ostatni wymiata



B.I.G Papa - 2009-01-26, 20:45
0000_hr- Kto ty jesteś????????
- Pijak mały
- Jaki znak twój????
- Trzy browary
- Gdzie ty mieszkasz???
- Pod ławeczką
- Czym się bronisz???????
- Buteleczką

- Kto ty jesteś????????
- Pijak mały
- Jaki znak twój????
- Trzy browary
- Gdzie ty mieszkasz???
- Pod ławeczką
- Czym się bronisz???????
- Buteleczką



Cyber - 2009-01-27, 23:58
0000_hrKodeks drogowy
art 1. Pamiętaj, że celem każdego kierowcy jest być pierwszym, cokolwiek to oznacza.
art 2. Im szybciej przejedziesz na czerwonym świetle, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś cię stuknie z boku.
art 3. Włączenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim twój zamiar wykonania manewru. Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza.
art 4. Nigdy nie wymuszaj pierwszeństwa, ani nie zajeżdżaj drogi starszemu samochodowi. Tamten gość prawdopodobnie nie ma nic do stracenia.
art 5. Prędkość w km/h widniejąca na znakach drogowych jest jedynie wielkością sugerowana dla przeciętnych kierowców. Prawdziwy kierowca dopasowuje Prędkość do możliwości własnego samochodu.
art 6. Nigdy nie utrzymuj takiego odstępu od poprzedzającego pojazdu, aby mogło tam wjechać inne auto.
art 7. Hamować należy w ostatniej chwili i tak mocno, aby bezwzględnie zadziałał ABS, powodując odprężający masaż stopy. W przypadku aut bez ABS ćwiczymy rozciąganie nogi.
art 8. Nie faworyzuj mniejszości. Wpuszczając przed siebie auto wyjeżdżające z podporządkowanej uszczęśliwiasz jednego, a wkurzasz dziesiątki jadących za tobą.
art 9. Pamiętaj, że wśród pieszych, których przepuszczasz na pasach lub wysepce tramwajowej może być terrorysta.
art 10. Zauważ, że jeżeli zaparkujesz samochód na środku trawnika, na pewno żaden pies nie zrobi w tym miejscu kupy.
art 11. Jeżeli nie potrafisz prowadzić samochodu jednocześnie nadając SMS`a, jedząc hamburgera, pijąc colę i zmieniając CD - nigdy nie zostaniesz sales representative.
art 12. Blondynka napotkana za kierownica innego pojazdu jest równoważna 100 czarnym kotom przebiegajacym drogę.
art 13. Wyrzucanie śmieci za okno samochodu urozmaica krajobraz oraz nadaje sens istnieniu służb porządkowych.
art 14. Inteligentna sygnalizacja drogowa nie jest po to aby ułatwić ci życie, ale po to by pokazać, iż odpowiednie służby sa na bieżąco z postępem technicznym.
art 15. Pamiętaj, że zmienne warunki pogodowe nie sa w żadnym wypadku powodem dla zmiany powyższych reguł. Sa one naturalnym czynnikiem wzrostu gospodarczego w biznesie samochodowym oraz medycznym

[ Dodano: Sro 28 Sty, 2009 ]
Hiphopowiec złowił złotą rybkę.
Wielce przejęty wyszeptał jej swoje życzenie
- Ok, w nocy, gdy zaśniesz, wszystko się spełni - powiedziała rybka
Kolo zadowolony pobiegł wiec do domu.
W nocy obudziło go walenie do drzwi.
Otwiera drzwi i widzi płonący krzyż na placu przed domem.
Obok sześć zakapturzonych, ubranych na biało osób.
Przywódca grupy podszedł do niego i trzymając w ręku linę pyta :
- To ty chłopcze chciałeś bujać się jak czarnuchy?!

[ Dodano: Sro 28 Sty, 2009 ]
Idą trzy dziewczyny przez podwórko: 12, 13 i 14-latka.
12-latka pokazuje na białą plamę na ziemi i mówi:
- Zobaczcie, ktoś rozlał mleko.
13-latka powąchała i mówi:
- To nie mleko, to sperma.
14-latka polizała i mówi:
- Na dodatek nie z naszego podwórka

[ Dodano: Sro 28 Sty, 2009 ]
Siedzi Jasio w domu wygląda przez okno i widzi bawiące się dzieci po czym pyta mamy czy może wyjść się z nimi pobawić...
Mama na to:
- ale Jasiu, przecież ty nie masz rączek ani nóżek.
Jaś zaczyna płakać więc matka wpadła na pomysł i ukręciła mu kończyny z drutów i Jaś ucieszony poszedł bawić się z dziećmi.
Po południu mąż wraca do domu i od progu woła do żony:
- Ty, nie uwierzysz jakiego pająka dziś na schodach upierdoliłem...

[ Dodano: Sro 28 Sty, 2009 ]
Pani kazała dzieciom w szkole na zadanie domowe wymyslic jakis kolor.
Jasiu popatrzył w niebo i wymyślił "niebiański błękit". Żeby sprawdzić
czy może być zadzwonił do Marka najlepszego ucznia w klasie. No ale
Markowi się spodobało i powiedział Jasiowi że to on powie ten kolor.
Jasiu jako najgorszy uczeń wiedział że pani nie uwierzy mu, że to on
jest autorem tego koloru i wymyślił inny "krwista czerwień".
Na drugi dzień w szkole pani pyta dzieci:
- Jakie wymyśliłyście kolory?
zgłasza sie Marek i mówi:
- niebiański błękit
Jasio miał już rękę w górze, gdy nagle otwierają się drzwi i wchodzi
dyrektor z małym murzynem i mówi, że to będzie nowy uczeń w klasie. No
to pani mówi:
- Dobrze usiądź i powiedz od razu jakiś kolor
- Krwista czerwień- odpowiada murzyn
- Jasiu, widziałam, że ty tez sie zgłaszałeś. Jaki chciałeś powiedzieć kolor?
- JEBANY CZARNY!

[ Dodano: Sro 28 Sty, 2009 ]
Warszawa. Korek na Jerozolimskich, do jednego kierowcy odzywa się drugi:
- Słuchaj, porwali prezydenta Kaczyńskiego, żądają 100 000 000 złotych. Inaczej obleją go benzyną i podpalą, robimy właśnie zbiórkę...
- Tak? A po ile dają inni kierowcy?
- No tak po 2 - 3 litry.

[ Dodano: Sro 28 Sty, 2009 ]
<bj> moi starzy sa daremni, nawet nie idzie z nimi pozartowac
<bob> ?
<bj> wieczor, starsi ogladaja Fakty, staje na srodku pokoju zaslaniajac telewizor i mowie
<bj> "mamo, tato jestem gejem"
<bj> a moja matka "ja też, odslon"
<bj> ...


<chicken> oto i ta zagadka: Ginekolog grzebie w zupie, a powienien grzebać ...?
<jasi00> w dupie?
<yosi> w dupie?
<k4te> w dupie?
<chicken> Kucharz...

[ Dodano: Sro 28 Sty, 2009 ]
Wpada kibic do burdelu, i pyta alfonsa:
Co mogę zrobić za złotówkę?
Za złótówkę to możesz włożyć, i wyciągnąć, odpowiada alfons.
Zgoda! Odpowiada kibic. Wchodzi na pokoje, wybiera niewiastę, idą w ustronne miejsce. Nie ma ich 10-20-30 minut, zniecierpliwiony alfons idzie sprawdzić co się dzieje. Wchodzi do pokoju, a tam koleś leży na dziewczynie. Alfons pyta:
Co jest, dlaczego nie wyciągasz?
Bo ja mam tylko 50 groszy.

[ Dodano: Sro 28 Sty, 2009 ]
Stary pracownik masarni miał przejść na emeryturę postanowił więc poinstruować do roboty swojego syna, niesamowicie tępego chuja, jak to obsługiwać maszynę:
- Widzisz tę maszynę? No to patrz - tu wsadzasz barana, a tu wychodzi kiełbasa. Rozumiesz?
- Eee...
- Tu baran, tu kiełbasa, patrz dokładnie!
- Eee...
- Z jednej wsadzasz barana wychodzi kiełbasa z drugiej, aż taki tępy jesteś?
- Baran...
- Baran z tej, kiełbasa z tamtej!
- Kiełbasa..
- Kiełbasa tak, wsadzasz barana wychodzi kiełbasa, ja pierdole no!
- Tata...a jest taka maszyna, że wsadzasz kiełbasę, a wychodzi baran?
- Tak, KoLoRoWy KuRcZaCzEk, twoja stara!

[ Dodano: Sro 28 Sty, 2009 ]
Listy czytalnikow do redakcji Bravo

Drogie Bravo !!!
Mam 17 lat i straszny problem.Ostatnio koleżanka powiedziala mi ze przez pocałunek można zajść w ciązę.Czy to prawda?? I czy chodzi tylko o taki w usta czy w policzek też? Prosze o szybką odpowiedź wierna czytelniczka Małgosia z Pcina Dolnego.

Kochana Kasiu!
Ostatnio współżyłam z moim chłopakiem bez odpowiedniego zabezpieczenia. Teraz (po 4 miesiącach od tego zdarzenia) zauważyłam małego guza pod kolanem. Czy może to być ciąża poza maciczna??!! Proszę pomóż !

[ Dodano: Sro 28 Sty, 2009 ]
Drogie bravo !
Mam na imię Aga i mam 12 lat. Pisze do was ponieważ mam ogromny problem. W naszej klasie są już tylko dwie dziewice( tzn. ja i nasza nauczycielka), postanowiłam więc , że nie mogę stracić dziewictwa ostatnia zwłaszcza , że za trzy tygodnie nasza nauczycielka(31lat) wychodzi za mąż i pewnie to zrobi.Chciałam zrobić to z Mariuszem najprzystojniejszym chłopakiem w naszej podstawówce, jednak on powiedział ,że dziewczyny mu nie w głowie bo chce zostać trenerem pokemonów Co mam zrobić żeby przekonać Mariusza do tego pierwszego razu, nie mogę przegrać z pokemonami bo to będzie wstyd na całą szkołę. POMOCY !!!

[ Dodano: Sro 28 Sty, 2009 ]
Jedzie kierowca ciężarówki i widzi czerwonego ludka i się pyta:
-Czemu stoisz na środku jezdni
-Bo jestem pedałem i chce mi się pić
więc ten dał mu pić i pojechał dalej i tam widzi czerwonego ludka i pyta to samo
-Czemu stoisz na środku ulicy
-Bo jestem pedałem i chce mi się jeść
więc ten zdenerwowany daje mu jedzenie po czym jedzie dalej i widzi niebieskiego ludka i wkurzony wysiada z auta i pyta
-A ty pedale czego chcesz
-Dowód rejestracyjny i prawo jazdy proszę

[ Dodano: Sro 28 Sty, 2009 ]
Jest egzamin na policjanta i egzaminator podchodzi do pierwszego faceta i mówi:
-Za tymi drzwiami jest twoja dziewczyna masz pistolet i idź ją zabij. Facet wchodzi i po 20 sekundach wychodzi z dziewczyną i mówi: sorka nie mogłem tego zrobić i facet odszedł. Egzaminator podchodzi do drugiego faceta i mówi: za tymi drzwiami jest twoja narzeczona masz pistolet i idź ją zabij. Facet wchodzi i po 10 sekundach wyprowadza dziewczynę i mówi, że nie mógł tego zrobić. Facet mówi do 3-go faceta: tam jest twoja żona masz tu pistolet i idź ją zabij. Po 20 sekundach słychać strzały i po chwili huk. Facet wychodzi i mówi:
jakiś idiota wj bał mi do pistoletu ślepaki musiałem ją stołkiem za ebać

[ Dodano: Sro 28 Sty, 2009 ]
Nowy prezes firmy organizuje zebranie i wydaje nowe rozporządzenie:
- Od dzisiaj:
Po pierwsze w poniedziałki nie pracujemy,bo to dzień po weekendzie trzeba odpocząć
Po drugie we wtorki też nie pracujemy,bo trzeba się przygotować do pracy skoro w poniedziałek odpoczywaliśmy
Po trzecie w środę PRACUJEMY
Po czwarte w czwartek nie pracujemy, bo trzeba się przygotować do piątku
Po piąte w piątek nie pracujemy,bo rozpoczynamy weekend
- Czy są pytania?
Zgłasza się jeden pracownik. - Słucham
- Panie prezesie, a czy długo będziemy tak zapierdalać?

Kodeks drogowy
art 1. Pamiętaj, że celem każdego kierowcy jest być pierwszym, cokolwiek to oznacza.
art 2. Im szybciej przejedziesz na czerwonym świetle, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś cię stuknie z boku.
art 3. Włączenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim twój zamiar wykonania manewru. Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza.
art 4. Nigdy nie wymuszaj pierwszeństwa, ani nie zajeżdżaj drogi starszemu samochodowi. Tamten gość prawdopodobnie nie ma nic do stracenia.
art 5. Prędkość w km/h widniejąca na znakach drogowych jest jedynie wielkością sugerowana dla przeciętnych kierowców. Prawdziwy kierowca dopasowuje Prędkość do możliwości własnego samochodu.
art 6. Nigdy nie utrzymuj takiego odstępu od poprzedzającego pojazdu, aby mogło tam wjechać inne auto.
art 7. Hamować należy w ostatniej chwili i tak mocno, aby bezwzględnie zadziałał ABS, powodując odprężający masaż stopy. W przypadku aut bez ABS ćwiczymy rozciąganie nogi.
art 8. Nie faworyzuj mniejszości. Wpuszczając przed siebie auto wyjeżdżające z podporządkowanej uszczęśliwiasz jednego, a wkurzasz dziesiątki jadących za tobą.
art 9. Pamiętaj, że wśród pieszych, których przepuszczasz na pasach lub wysepce tramwajowej może być terrorysta.
art 10. Zauważ, że jeżeli zaparkujesz samochód na środku trawnika, na pewno żaden pies nie zrobi w tym miejscu kupy.
art 11. Jeżeli nie potrafisz prowadzić samochodu jednocześnie nadając SMS`a, jedząc hamburgera, pijąc colę i zmieniając CD - nigdy nie zostaniesz sales representative.
art 12. Blondynka napotkana za kierownica innego pojazdu jest równoważna 100 czarnym kotom przebiegajacym drogę.
art 13. Wyrzucanie śmieci za okno samochodu urozmaica krajobraz oraz nadaje sens istnieniu służb porządkowych.
art 14. Inteligentna sygnalizacja drogowa nie jest po to aby ułatwić ci życie, ale po to by pokazać, iż odpowiednie służby sa na bieżąco z postępem technicznym.
art 15. Pamiętaj, że zmienne warunki pogodowe nie sa w żadnym wypadku powodem dla zmiany powyższych reguł. Sa one naturalnym czynnikiem wzrostu gospodarczego w biznesie samochodowym oraz medycznym

[ Dodano: Sro 28 Sty, 2009 ]



Hypno - 2009-01-28, 08:49
0000_hrAHAHAHAHAHA Cyber n1

AHAHAHAHAHA Cyber n1



angolek - 2009-02-03, 23:56
0000_hr jolka napisał/a: Babcia przychodzi do urzędu skarbowego . Urzędniczka sprawdza dokumenty i mówi:
-Brakuje tylko Pani podpisu.
-Ale jak ja mam się podpisać ? - pyta starsza Pani
-No tak jak zazwyczaj się Pani podpisuje.

Starsza Pani wzięła długopis i napisała :
"Całuję Was mocno , babcia Aniela"

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Przychodzi zajączek od nowo otwartego sklepu misia i mówi:
-Misiu , poproszę o kilo soli .

-Wiesz zajączku , nie mam jeszcze wagi ... Nasypię Ci na oko...
-Do du... sobie nasyp , debilu !!

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem.
Zostaje sporo resztek , ojciec prosi kelnera:
-Czy może Pan nam zapakować te resztki ? .. Wzięlibyśmy dla pieska ...
-Huuuurrraaaa!! - krzyczą dzieci - Będziemy mieć pieska.. !!

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Dyrektor do pracownika :
-Panie , pan wszystko robi powoli...
-Powoli pan myśłi , powoli pan pisze , powoli mówi , powoli się pan rusza ! Czy jest coś co robi pan szybko ?

-Tak , szybko się kur... męczę !!!

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Żona wysyła męża do sklepu :
-Kup parówki , jak będą jajka to kup 10.

Mąż w sklepie:
-Są jajka ?
-Tak są.
-To poproszę 10 parówek.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Jasiu dostał nową tablete , wszedł do łazienki .
Patrzy na okienko w drzwiach , jasno ... ciemno ... jasno ...ciemno ...jasno ...
puk puk
-Jasiu co tam robisz ? - pyta mama
A Jasiu :
-Myje zęby .
-Co ? 3 dni ?


hahaha hahahahahahahaha kozaki


Babcia przychodzi do urzędu skarbowego . Urzędniczka sprawdza dokumenty i mówi:
-Brakuje tylko Pani podpisu.
-Ale jak ja mam się podpisać ? - pyta starsza Pani
-No tak jak zazwyczaj się Pani podpisuje.

Starsza Pani wzięła długopis i napisała :
"Całuję Was mocno , babcia Aniela"

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Przychodzi zajączek od nowo otwartego sklepu misia i mówi:
-Misiu , poproszę o kilo soli .

-Wiesz zajączku , nie mam jeszcze wagi ... Nasypię Ci na oko...
-Do du... sobie nasyp , debilu !!

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem.
Zostaje sporo resztek , ojciec prosi kelnera:
-Czy może Pan nam zapakować te resztki ? .. Wzięlibyśmy dla pieska ...
-Huuuurrraaaa!! - krzyczą dzieci - Będziemy mieć pieska.. !!

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Dyrektor do pracownika :
-Panie , pan wszystko robi powoli...
-Powoli pan myśłi , powoli pan pisze , powoli mówi , powoli się pan rusza ! Czy jest coś co robi pan szybko ?

-Tak , szybko się kur... męczę !!!

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Żona wysyła męża do sklepu :
-Kup parówki , jak będą jajka to kup 10.

Mąż w sklepie:
-Są jajka ?
-Tak są.
-To poproszę 10 parówek.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Jasiu dostał nową tablete , wszedł do łazienki .
Patrzy na okienko w drzwiach , jasno ... ciemno ... jasno ...ciemno ...jasno ...
puk puk
-Jasiu co tam robisz ? - pyta mama
A Jasiu :
-Myje zęby .
-Co ? 3 dni ?


hahaha hahahahahahahaha kozaki



Hypno - 2009-02-07, 17:31
0000_hrPrzychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, mam wodę w kolanach.
- A ja cukier w kostkach.


Prałatowi Henrykowi ktoś ukradł z klatki ptaszka. Podczas niedzielnej mszy prałat pyta parafian:
- Kto ma ptaszka?
Podnosi się las męskich rąk.
- Nie o to mi chodzi - mówi prałat. - Kto widział ptaszka?
Podnosi się las kobiecych rak.
Prałat wkurzony:
- Nie o to pytam! Kto widział mojego ptaszka?
Wszyscy ministranci podnoszą ręce.


Kowalski zmarł i oczywiście trafił do piekła. Tam przywitał go Diabeł i oświadczył, że piekło jest teraz miejscem bardziej miłym i gościnnym i że może wybrać z trzech rodzajów tortur. Kowalski poszedł z Diabłem do sali, gdzie pokutnik powieszony za stopy powieszony był biczowany łańcuchami. Kowalski kazał Diabłu minąć to miejsce. Dalej doszli do sali gdzie facet powieszony za ramiona biczowany był batogiem uplecionym z ogonów kotów. Znowu Kowalski przecząco pokręcił głową. W końcu doszli do sali w której zobaczyli nagiego mężczyznę przywiązanego do ściany. Piękna kobieta klęczała przed nim i uprawiała z nim seks oralny. Kowalski rzekł:
- Tak to jest miejsce, gdzie chcę odbyć swą karę.
Diabeł na to:
- Jesteś pewny? To trwa aż przez 1000 lat, zdajesz sobie z tego sprawę?
- Tak, jestem pewien. To jest to miejsce!
- OK. - powiedział Diabeł. Podszedł do pięknej blondynki, puknął ją w ramię i rzekł:
- Jesteś wolna, przyszedł twój zmiennik.


W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze.
- Dlaczego płaczesz? - pyta pani wychowawczyni
- Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie
pójdzie na spacer.
- I co? Nie możesz zrobić...
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł


Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, wydaje mi się, że jestem niewidzialna!
- Kto to powiedział?!


W sklepie:
- Jest wódka?
- A jest osiemnaście ukończone?
- A jest koncesja?
- Oj masz, zażartować nie można...


Powodowana nagłą potrzebą fizjologiczną zakonnica wchodzi do baru. W barze
panuje standardowy zgiełk, jednak co parę minut gaśnie światło i cała sala
zaczyna wiwatować. Zakonnica podchodzi do baru i pyta gdzie może znaleźć
toaletę.
- Tu po lewej, ale nie powinna siostra tam wchodzić.
- Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica.
- bo w toalecie stoi posąg nagiego mężczyzny, przykrytego jedynie listkiem
figowym.
- Nie szkodzi- odpowiada zakonnica- nie będę patrzeć w jego stronę.
Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy
hałas. Jednak kiedy goście zauważają jej wejście, przerywają rozmowy i zaczynają
bić brawo.
Zakonnica zaskoczona, pyta barmana:
- Proszę pana, o co im chodzi, biją brawo, bo byłam w toalecie?
- Nie, biją brawo, bo została siostra jedną z nas - odpowiada barman.
- Nadal nie rozumiem - mówi wciąż zaskoczona.
- Widzi siostra, ilekroć ktoś uniesie listek na posągu to w barze gaśnie
światło.


Początek XX wieku. Uboga wiejska rodzina miała jedyną żywicielkę - krowę. Kiedy nastał kolejny ranek, mąż wstał jak zwykle przed świtem i poszedł do obory ją wydoić. Niestety krowa leżała całkiem martwa. Człowiek się załamał, przed oczami stanęła mu wizja śmierci głodowej, więc wyjął ze spodni pasek i powiesił się pod powałą. Po dłuższej chwili obudziła się żona, zaniepokojona brakiem małżonka. Od razu pomyślała, że mąż powinien być w oborze. Kiedy się tam udała i okazało się, że mąż popełnił samobójstwo, a na klepisku leży
martwa krowa - jedyna żywicielka rodziny, niewiele myśląc powiesiła się koło męża, w końcu zgodnie z przysięgą małżeńską chciała dzielić jego los. Po chwili obudził się starszy syn. Kiedy zobaczył, że łoże rodziców jest puste, a na stole nie stoi kanka z mlekiem, jak zazwyczaj bywało, postanowił poszukać rodzicieli w oborze. Jakiż był jego szok, gdy odnalazł martwą krowę i rodziców równie martwych, a okoliczności wskazywały na samobójstwo. Pomyślał, że musi to sobie poukładać, postanowić coś, a najlepiej zawsze udawało mu się myśleć nad rzeką. Wziął więc wędkę i poszedł nad wodę. Zarzucił haczyk i w tej chwili z wody wyłoniła się postać pięknej syreny...
- Jeśli przelecisz mnie pięćdziesiąt razy, wskrzeszę twoich rodziców, krowę i żyć będziecie w dostatku do końca waszych dni - rzekła syrena.
Niestety syn dał radę syrenie tylko 25 razy i kiedy zasłabł pochłonęły go czeluście piekielne. W tejże chwili obudził się młodszy syn ubogich rolników. Kiedy zobaczył, że izba stoi pusta, postanowił, że poszuka współmieszkańców. Kiedy zobaczył martwą krowę i martwych rodziców w oborze, bardzo zafrasowany zauważył brak również wędek. Przecież miał jeszcze brata.
- Pewno poszedł nad rzekę - pomyślał i poszedł go poszukać. Zastał porzuconą wędkę i pomyślał, że brat poszedł za potrzeba i zaraz wróci, jednak w tym momencie z wody wyłoniła się piękna syrena i zapytała:
- Ile masz lat chłopcze?
- 16...
- Hm, jeśli przelecisz mnie 25 razy, wskrzeszę twoich rodziców, brata, krowę i żyć będziecie w dostatku do końca waszych dni - rzekła syrena.
- A mogę 30?!
- No, możesz...
- A 40?
- Możesz chłopcze, oczywiście, jak tylko dasz radę.
- A 50 razy mogę?
- Tak, tak, tak! - krzyknęła uradowana syrenka.
- A nie zdechniesz jak krowa?


Mały Danielek, który uwielbia grać w gry komputerowe stoi z mamą w kościele i słucha, jak ksiądz modli się mówiąc:
- Zdrowaś Mario...
- O, mamo, ksiądz też lubi grać w Mario.


W parafii pojawił się nowy ksiądz. Proboszcz obserwował go dyskretnie, jak sprawuje sie podczas spowiedzi. Coś jednak nie spodobało mu się i postanowił sprawie przyjrzeć bliżej.
Wcisnął się z nim do konfesjonału podczas spowiedzi, żeby lepiej móc obserwować.
Po zakończonej spowiedzi poprosił go na stronę, usiadł z nim poprosił, żeby tamten posłuchał kilku rad. I proboszcz rzekł:
Patrz i spróbuj tego: usiądź wygodnie i skrzyżuj ręce na piersiach.
Młody ksiądz tak też uczynił.
No i jak jest?
No nieźle odparł młody.
Widzisz! No to teraz, przyłóż rękę do brody i zacznij ją delikatnie pocierać.
Młody ksiądz tak też uczynił.
No i jak jest? zapytał proboszcz.
No, całkiem, całkiem.
No to teraz uważaj, bo będzie bardzo ważny moment. Powtórz za mną: "Tak, tak, rozumiem, mów dalej synu, rozumiem, co wtedy czułeś?"
Co proboszcz kazał, to młody ksiądz uczynił.
No i jak ci się to podoba? zapytał wówczas proboszcz.
Nie... No, całkiem w porządku, całkiem OK...
No widzisz. To czy nie lepiej byłoby spróbować w ten sposób, zamiast siedzieć okrakiem, walić się w uda przy co drugim zdaniu i wołać:
"No nie pierdol! Ale jaja! Gadaj co było dalej!"

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, mam wodę w kolanach.
- A ja cukier w kostkach.

Prałatowi Henrykowi ktoś ukradł z klatki ptaszka. Podczas niedzielnej mszy prałat pyta parafian:
- Kto ma ptaszka?
Podnosi się las męskich rąk.
- Nie o to mi chodzi - mówi prałat. - Kto widział ptaszka?
Podnosi się las kobiecych rak.
Prałat wkurzony:
- Nie o to pytam! Kto widział mojego ptaszka?
Wszyscy ministranci podnoszą ręce.

Kowalski zmarł i oczywiście trafił do piekła. Tam przywitał go Diabeł i oświadczył, że piekło jest teraz miejscem bardziej miłym i gościnnym i że może wybrać z trzech rodzajów tortur. Kowalski poszedł z Diabłem do sali, gdzie pokutnik powieszony za stopy powieszony był biczowany łańcuchami. Kowalski kazał Diabłu minąć to miejsce. Dalej doszli do sali gdzie facet powieszony za ramiona biczowany był batogiem uplecionym z ogonów kotów. Znowu Kowalski przecząco pokręcił głową. W końcu doszli do sali w której zobaczyli nagiego mężczyznę przywiązanego do ściany. Piękna kobieta klęczała przed nim i uprawiała z nim seks oralny. Kowalski rzekł:
- Tak to jest miejsce, gdzie chcę odbyć swą karę.
Diabeł na to:
- Jesteś pewny? To trwa aż przez 1000 lat, zdajesz sobie z tego sprawę?
- Tak, jestem pewien. To jest to miejsce!
- OK. - powiedział Diabeł. Podszedł do pięknej blondynki, puknął ją w ramię i rzekł:
- Jesteś wolna, przyszedł twój zmiennik.

W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze.
- Dlaczego płaczesz? - pyta pani wychowawczyni
- Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie
pójdzie na spacer.
- I co? Nie możesz zrobić...
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, wydaje mi się, że jestem niewidzialna!
- Kto to powiedział?!

W sklepie:
- Jest wódka?
- A jest osiemnaście ukończone?
- A jest koncesja?
- Oj masz, zażartować nie można...

Powodowana nagłą potrzebą fizjologiczną zakonnica wchodzi do baru. W barze
panuje standardowy zgiełk, jednak co parę minut gaśnie światło i cała sala
zaczyna wiwatować. Zakonnica podchodzi do baru i pyta gdzie może znaleźć
toaletę.
- Tu po lewej, ale nie powinna siostra tam wchodzić.
- Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica.
- bo w toalecie stoi posąg nagiego mężczyzny, przykrytego jedynie listkiem
figowym.
- Nie szkodzi- odpowiada zakonnica- nie będę patrzeć w jego stronę.
Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy
hałas. Jednak kiedy goście zauważają jej wejście, przerywają rozmowy i zaczynają
bić brawo.
Zakonnica zaskoczona, pyta barmana:
- Proszę pana, o co im chodzi, biją brawo, bo byłam w toalecie?
- Nie, biją brawo, bo została siostra jedną z nas - odpowiada barman.
- Nadal nie rozumiem - mówi wciąż zaskoczona.
- Widzi siostra, ilekroć ktoś uniesie listek na posągu to w barze gaśnie
światło.

Początek XX wieku. Uboga wiejska rodzina miała jedyną żywicielkę - krowę. Kiedy nastał kolejny ranek, mąż wstał jak zwykle przed świtem i poszedł do obory ją wydoić. Niestety krowa leżała całkiem martwa. Człowiek się załamał, przed oczami stanęła mu wizja śmierci głodowej, więc wyjął ze spodni pasek i powiesił się pod powałą. Po dłuższej chwili obudziła się żona, zaniepokojona brakiem małżonka. Od razu pomyślała, że mąż powinien być w oborze. Kiedy się tam udała i okazało się, że mąż popełnił samobójstwo, a na klepisku leży
martwa krowa - jedyna żywicielka rodziny, niewiele myśląc powiesiła się koło męża, w końcu zgodnie z przysięgą małżeńską chciała dzielić jego los. Po chwili obudził się starszy syn. Kiedy zobaczył, że łoże rodziców jest puste, a na stole nie stoi kanka z mlekiem, jak zazwyczaj bywało, postanowił poszukać rodzicieli w oborze. Jakiż był jego szok, gdy odnalazł martwą krowę i rodziców równie martwych, a okoliczności wskazywały na samobójstwo. Pomyślał, że musi to sobie poukładać, postanowić coś, a najlepiej zawsze udawało mu się myśleć nad rzeką. Wziął więc wędkę i poszedł nad wodę. Zarzucił haczyk i w tej chwili z wody wyłoniła się postać pięknej syreny...
- Jeśli przelecisz mnie pięćdziesiąt razy, wskrzeszę twoich rodziców, krowę i żyć będziecie w dostatku do końca waszych dni - rzekła syrena.
Niestety syn dał radę syrenie tylko 25 razy i kiedy zasłabł pochłonęły go czeluście piekielne. W tejże chwili obudził się młodszy syn ubogich rolników. Kiedy zobaczył, że izba stoi pusta, postanowił, że poszuka współmieszkańców. Kiedy zobaczył martwą krowę i martwych rodziców w oborze, bardzo zafrasowany zauważył brak również wędek. Przecież miał jeszcze brata.
- Pewno poszedł nad rzekę - pomyślał i poszedł go poszukać. Zastał porzuconą wędkę i pomyślał, że brat poszedł za potrzeba i zaraz wróci, jednak w tym momencie z wody wyłoniła się piękna syrena i zapytała:
- Ile masz lat chłopcze?
- 16...
- Hm, jeśli przelecisz mnie 25 razy, wskrzeszę twoich rodziców, brata, krowę i żyć będziecie w dostatku do końca waszych dni - rzekła syrena.
- A mogę 30?!
- No, możesz...
- A 40?
- Możesz chłopcze, oczywiście, jak tylko dasz radę.
- A 50 razy mogę?
- Tak, tak, tak! - krzyknęła uradowana syrenka.
- A nie zdechniesz jak krowa?

Mały Danielek, który uwielbia grać w gry komputerowe stoi z mamą w kościele i słucha, jak ksiądz modli się mówiąc:
- Zdrowaś Mario...
- O, mamo, ksiądz też lubi grać w Mario.

W parafii pojawił się nowy ksiądz. Proboszcz obserwował go dyskretnie, jak sprawuje sie podczas spowiedzi. Coś jednak nie spodobało mu się i postanowił sprawie przyjrzeć bliżej.
Wcisnął się z nim do konfesjonału podczas spowiedzi, żeby lepiej móc obserwować.
Po zakończonej spowiedzi poprosił go na stronę, usiadł z nim poprosił, żeby tamten posłuchał kilku rad. I proboszcz rzekł:
Patrz i spróbuj tego: usiądź wygodnie i skrzyżuj ręce na piersiach.
Młody ksiądz tak też uczynił.
No i jak jest?
No nieźle odparł młody.
Widzisz! No to teraz, przyłóż rękę do brody i zacznij ją delikatnie pocierać.
Młody ksiądz tak też uczynił.
No i jak jest? zapytał proboszcz.
No, całkiem, całkiem.
No to teraz uważaj, bo będzie bardzo ważny moment. Powtórz za mną: "Tak, tak, rozumiem, mów dalej synu, rozumiem, co wtedy czułeś?"
Co proboszcz kazał, to młody ksiądz uczynił.
No i jak ci się to podoba? zapytał wówczas proboszcz.
Nie... No, całkiem w porządku, całkiem OK...
No widzisz. To czy nie lepiej byłoby spróbować w ten sposób, zamiast siedzieć okrakiem, walić się w uda przy co drugim zdaniu i wołać:
"No nie pierdol! Ale jaja! Gadaj co było dalej!"



Hello And Die! - 2009-02-08, 12:46
0000_hrten z vódką mnie rozwalił hahaahah

ten z vódką mnie rozwalił hahaahah



Marek - 2009-02-08, 14:25
0000_hr Hypno napisał/a: Prałatowi Henrykowi ktoś ukradł z klatki ptaszka. Podczas niedzielnej mszy prałat pyta parafian:
- Kto ma ptaszka?
Podnosi się las męskich rąk.
- Nie o to mi chodzi - mówi prałat. - Kto widział ptaszka?
Podnosi się las kobiecych rak.
Prałat wkurzony:
- Nie o to pytam! Kto widział mojego ptaszka?
Wszyscy ministranci podnoszą ręce.



haha


Prałatowi Henrykowi ktoś ukradł z klatki ptaszka. Podczas niedzielnej mszy prałat pyta parafian:
- Kto ma ptaszka?
Podnosi się las męskich rąk.
- Nie o to mi chodzi - mówi prałat. - Kto widział ptaszka?
Podnosi się las kobiecych rak.
Prałat wkurzony:
- Nie o to pytam! Kto widział mojego ptaszka?
Wszyscy ministranci podnoszą ręce.


haha



Cyber - 2009-02-09, 23:58
0000_hrRozprawa w sądzie. Na ławie oskarżonych myśliwy opowiada swoją wersje wydarzeń:
Idę sobie przez las z moją strzelbą i patrzę na drzewie kukułka, a że jako nic nie upolowałem to strzeliłem.
Na to oskarżyciel jąkała:
Wysoki sssssądzie iiiiide przzzzez llllas i wiiddzzze pppijanego mmmmyśliwego więc wbiegłem nnna drzewo i kkkkrzycze "kukukukukukurwa nie strzelaj!".

[ Dodano: Wto 10 Lut, 2009 ]
Przychodzi pijany chłop do domu. Zamknął drzwi i na całe gardło z progu krzyczy:
- Przyszedłeeeeeemm!
Ostrym ruchem nogi, zrzuca lewego buta, ten ulatuje w koniec korytarza, potem, zrzuca prawego, który zostawiwszy na suficie ślad podeszwy, pada na podłogę. Silnie klnąc pod nosem, i czepiając się rękoma ścian, przechodzi do kuchni,gdzie wywraca stół, taborety i rozbija naczynia.
- Kuurrwa przyszedłemmmm!
Następnie, przechodzi do pokoju, zrzuca z półek wszystkie książki, wywraca telewizor, bije kryształową wazę. I znowu na całe gardło:
- W domuu jestemmm!
Przechodzi do sypialni, zrywa z łóżka prześcieradło, rzuca je na podłogę i depcze nogami.
- Przyszedłeeemm... W domuuu jeestemmm!
Nareszcie opadłszy z sił, pada plecami na łóżko i wzdycha:
- Jak zajebiście być kawalerem...

[ Dodano: Wto 10 Lut, 2009 ]
Pewien facet podczas wycieczki poczuł nagłą potrzebę skorzystania z WC. Wybrał się więc w kierunku publicznego kibla. Podchodzi do męskiego, a tam taka kolejka, aż na zewnątrz - pół godziny stania murowane. Ale facetowi strasznie się chciało, więc zaryzykował pójście do damskiej toalety. Podszedł więc do klozetowej babci z pytaniem, czy może się załatwić. Klozetowa babcia odpowiada:
- Możesz, ale uważaj - pod żadnym pozorem nie wciskaj czerwonego guzika!
Zadowolony gościu daje dwuzłotówkę babci i idzie do kabiny.
Siedzi na kiblu i patrzy - przed nim trzy guziki. Żółty, zielony i czerwony. Z ciekawości naciska żółty guzik. Wtem czuje, jak coś mokrego podciera mu dupę, a z małego głośnika rozlega się głos "Odbyt wyczyszczony". Facet postanawia jeszcze wcisnąć zielony guzik. I czuje, jakiś powiew w kierunku dupy. Rozlega się głos "Odbyt wysuszony". Został już tylko czerwony guzik. Gościu trochę się waha, ale w końcu ryzykuje i wciska. I nagle poczuł okropny ból w miejscu, gdzie nie dociera słońce. A z głośników dobiega głos "Tampon wyciągnięty"!

[ Dodano: Wto 10 Lut, 2009 ]
Siedzi dwóch pijaczków w knajpie. Piją ostro. Około północy:
- Wiesz stary, musze już iść.
- A daleko masz?
- Nie, na Matejki, tu zaraz obok.
- Tak? Ja też mieszkam na Matejki. Dwanaście.
- Co ty!? To jesteśmy sąsiadami. Ja pod dwójką na parterze.
- Zaraz... To JA mieszkam pod dwójką!
- Chwila....... JACUŚ!?
- TATA???????

Rozprawa w sądzie. Na ławie oskarżonych myśliwy opowiada swoją wersje wydarzeń:
Idę sobie przez las z moją strzelbą i patrzę na drzewie kukułka, a że jako nic nie upolowałem to strzeliłem.
Na to oskarżyciel jąkała:
Wysoki sssssądzie iiiiide przzzzez llllas i wiiddzzze pppijanego mmmmyśliwego więc wbiegłem nnna drzewo i kkkkrzycze "kukukukukukurwa nie strzelaj!".

[ Dodano: Wto 10 Lut, 2009 ]



Hypno - 2009-02-10, 00:09
0000_hrDo dziś pamiętam mój pierwszy raz z kondomem, miałem 16 lat albo coś około. Poszedłem do sklepu kupić paczkę prezerwatyw. Za ladą stała przepiękna kobieta, która najprawdopodobniej wiedziała, że nie mam doświadczenia w "tych" kwestiach. Podała mi paczkę i zapytała, czy wiem, jak tego używać. Szczerze odparłem: nie. Tak więc otworzyła paczkę, wyjęła jednego i rozwinęła na kciuku, po czym poleciła sprawdzić, czy jest na miejscu i czy mocno się trzyma. Najprawdopodobniej musiałem wyglądać na osobę, która nie do końca zrozumiała to, co powiedziała, więc rozejrzała się po sklepie, podeszła do drzwi i zamknęła je. Chwyciła mnie za rękę i wciągnęła na zaplecze, gdzie zdjęła z siebie bluzkę. Po chwili zdjęła też stanik. Spojrzała na mnie i zapytała: Czy to cię podnieca? No cóż, byłem tak zaskoczony tym wszystkim, że tylko kiwnąłem głową. Wtedy powiedziała, że czas nałożyć prezerwatywę. Kiedy ją nakładałem, ona zrzuciła spódniczkę, zdjęła majteczki i położyła się na stole. No dawaj, powiedziała, nie mamy zwyt wiele czasu. Tak więc położyłem się na niej. To było cudowne, szkoda, że nie wytrzymałem zbyt długo... PUF, i było po sprawie...
Spojrzała się na mnie przerażona:
"Jesteś pewien, że nałożyłeś prezerwatywę?"
Odpowiedziałem tylko "No pewnie" i podniosłem kciuk, by jej pokazać.

Do dziś pamiętam mój pierwszy raz z kondomem, miałem 16 lat albo coś około. Poszedłem do sklepu kupić paczkę prezerwatyw. Za ladą stała przepiękna kobieta, która najprawdopodobniej wiedziała, że nie mam doświadczenia w "tych" kwestiach. Podała mi paczkę i zapytała, czy wiem, jak tego używać. Szczerze odparłem: nie. Tak więc otworzyła paczkę, wyjęła jednego i rozwinęła na kciuku, po czym poleciła sprawdzić, czy jest na miejscu i czy mocno się trzyma. Najprawdopodobniej musiałem wyglądać na osobę, która nie do końca zrozumiała to, co powiedziała, więc rozejrzała się po sklepie, podeszła do drzwi i zamknęła je. Chwyciła mnie za rękę i wciągnęła na zaplecze, gdzie zdjęła z siebie bluzkę. Po chwili zdjęła też stanik. Spojrzała na mnie i zapytała: Czy to cię podnieca? No cóż, byłem tak zaskoczony tym wszystkim, że tylko kiwnąłem głową. Wtedy powiedziała, że czas nałożyć prezerwatywę. Kiedy ją nakładałem, ona zrzuciła spódniczkę, zdjęła majteczki i położyła się na stole. No dawaj, powiedziała, nie mamy zwyt wiele czasu. Tak więc położyłem się na niej. To było cudowne, szkoda, że nie wytrzymałem zbyt długo... PUF, i było po sprawie...
Spojrzała się na mnie przerażona:
"Jesteś pewien, że nałożyłeś prezerwatywę?"
Odpowiedziałem tylko "No pewnie" i podniosłem kciuk, by jej pokazać.



Cyber - 2009-02-10, 00:11
0000_hrRok 1497. Płynie sobie statek piracki straszliwego kapitana 'Rudobrodego'. Nagle na horyzoncie pojawia się statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulę!!!
Kapitan założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich. Płyną dalej. Nagle na horyzoncie pojawia się drugi statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulą!!!
Znów założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich. Po kilku takich "akcjach", jeden z marynarzy pyta:
- Kapitanie! Dlaczego na "akcję" zawsze zakłada pan czerwoną koszulę?
- Bo jak napadamy na statek, to mogą mnie przecież ranić, a na czerwonej koszuli nie widać plam krwi. A gdy nie widać, że kapitan jest ranny, to duch załogi nie upada i wszyscy walczą jak lwy!!!
W tym momencie majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie 12 brytyjskich statków wojennych!!!
- Dobra jest!!! Podajcie moje brązowe spodnie...

Rok 1497. Płynie sobie statek piracki straszliwego kapitana 'Rudobrodego'. Nagle na horyzoncie pojawia się statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulę!!!
Kapitan założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich. Płyną dalej. Nagle na horyzoncie pojawia się drugi statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulą!!!
Znów założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich. Po kilku takich "akcjach", jeden z marynarzy pyta:
- Kapitanie! Dlaczego na "akcję" zawsze zakłada pan czerwoną koszulę?
- Bo jak napadamy na statek, to mogą mnie przecież ranić, a na czerwonej koszuli nie widać plam krwi. A gdy nie widać, że kapitan jest ranny, to duch załogi nie upada i wszyscy walczą jak lwy!!!
W tym momencie majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie 12 brytyjskich statków wojennych!!!
- Dobra jest!!! Podajcie moje brązowe spodnie...



Hypno - 2009-02-11, 13:37
0000_hrCzym się różnią dziewczynki w wieku lat 8, 18, 28, 38 i 48 ???
8: Idziesz z nią do łóżka, a potem opowiadasz jej bajki.
18: Najpierw opowiadasz jej bajki, a potem idziesz z nią do łóżka.
28: Nie musisz opowiadać żadnych bajek, żeby pójść z nią do łóżka.
38: Ona opowiada tobie bajki, by pójść z tobą do łóżka.
48: Ty opowiadasz bajki, by uniknąć pójścia z nią do łóżka.
========================================================
Babka kupiła sobie szafę. Po przywiezieniu jej do domu zaczęła ją składać. Pod jej oknem biegła linia tramwajowa... złożyła tę szafę ale tramwaj przejechał i szafa sie złożyła... mówi więc do siebie: Sama nie dam rady. Zawołała sąsiada. Ten złożył szafe od nowa, ale przejechał tramwaj i szafa się złożyła. Sąsiad wpadł na pomysł i mówi: Wie pani co?? ja wejdę do środka i zobaczę, co się tam składa. Wszedł a do domu wrócił mąż i zajrzał do szafy, a sąsiad: Ja wiem że to głupio wygląda ale ja naprawdę czekam na ten tramwaj...
========================================================
Jakie są rodzaje kobiet?
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
4. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
5. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
6. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
7. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
8. Domatorki - byle komu, aby w domu.
=======================================================
Dlaczego kobiety po pięćdziesiątce nie mają dzieci?
- Ponieważ mogłyby zapomnieć, gdzie je zostawiły. smilies/szczerbaty.gif
=======================================================
Jedną z niewyjaśnionych tajemnic tego świata jest to w jaki sposób 6 czekoladek może zmienić się w 6 kilogramów nadwagi u kobiety.
=======================================================
Niesamowite! Wieszasz coś w swojej szafie, a po jakimś czasie okazuje się, że jest to o dwa numery mniejsze!
=======================================================
Leśniczy napotyka na skraju lasu młodą dziewczynę.
- Nie boi się pani tak sama chodzić po lesie? Jeszcze ktoś panią zgwałci...
- Gdyby pan był tak miły... to już bym dalej nie szła...


=======================================================
Moja znajoma raz pomyliła walium z tabletkami antykoncepcyjnymi. W rezultacie ma 14 dzieci, ale wcale się tym nie przejmuje.
=======================================================
Ożenisz sie ze mna?
- Nie.
- To złaź
=======================================================
Nie rozumiem kobiet: przekłuwają sobie uszy, nosy, pępki, brodawki, rodzą dzieci, często mają cesarkę, wstrzykują silikon w różne części ciała, depilują gorącym woskiem włosy na nogach, pod nosem, na wzgórkach łonowych; robią sobie lifting, tatuaże, odsysają sobie tłuszcz, zmniejszają pośladki; usuwają żebra, operują biusty, usuwają skórki na palcach i robią mnóstwo innych bolesnych rzeczy... a nie można ich bzyknąć, ... bo je, k**wa, głowa boli!
=======================================================
-Czy wiecie jak się robi małe dziewczynki?
-Tak jak małe deseczki. Rżnie się duże

Czym się różnią dziewczynki w wieku lat 8, 18, 28, 38 i 48 ???
8: Idziesz z nią do łóżka, a potem opowiadasz jej bajki.
18: Najpierw opowiadasz jej bajki, a potem idziesz z nią do łóżka.
28: Nie musisz opowiadać żadnych bajek, żeby pójść z nią do łóżka.
38: Ona opowiada tobie bajki, by pójść z tobą do łóżka.
48: Ty opowiadasz bajki, by uniknąć pójścia z nią do łóżka.
========================================================
Babka kupiła sobie szafę. Po przywiezieniu jej do domu zaczęła ją składać. Pod jej oknem biegła linia tramwajowa... złożyła tę szafę ale tramwaj przejechał i szafa sie złożyła... mówi więc do siebie: Sama nie dam rady. Zawołała sąsiada. Ten złożył szafe od nowa, ale przejechał tramwaj i szafa się złożyła. Sąsiad wpadł na pomysł i mówi: Wie pani co?? ja wejdę do środka i zobaczę, co się tam składa. Wszedł a do domu wrócił mąż i zajrzał do szafy, a sąsiad: Ja wiem że to głupio wygląda ale ja naprawdę czekam na ten tramwaj...
========================================================
Jakie są rodzaje kobiet?
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
4. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
5. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
6. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
7. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
8. Domatorki - byle komu, aby w domu.
=======================================================
Dlaczego kobiety po pięćdziesiątce nie mają dzieci?
- Ponieważ mogłyby zapomnieć, gdzie je zostawiły. smilies/szczerbaty.gif
=======================================================
Jedną z niewyjaśnionych tajemnic tego świata jest to w jaki sposób 6 czekoladek może zmienić się w 6 kilogramów nadwagi u kobiety.
=======================================================
Niesamowite! Wieszasz coś w swojej szafie, a po jakimś czasie okazuje się, że jest to o dwa numery mniejsze!
=======================================================
Leśniczy napotyka na skraju lasu młodą dziewczynę.
- Nie boi się pani tak sama chodzić po lesie? Jeszcze ktoś panią zgwałci...
- Gdyby pan był tak miły... to już bym dalej nie szła...

=======================================================
Moja znajoma raz pomyliła walium z tabletkami antykoncepcyjnymi. W rezultacie ma 14 dzieci, ale wcale się tym nie przejmuje.
=======================================================
Ożenisz sie ze mna?
- Nie.
- To złaź
=======================================================
Nie rozumiem kobiet: przekłuwają sobie uszy, nosy, pępki, brodawki, rodzą dzieci, często mają cesarkę, wstrzykują silikon w różne części ciała, depilują gorącym woskiem włosy na nogach, pod nosem, na wzgórkach łonowych; robią sobie lifting, tatuaże, odsysają sobie tłuszcz, zmniejszają pośladki; usuwają żebra, operują biusty, usuwają skórki na palcach i robią mnóstwo innych bolesnych rzeczy... a nie można ich bzyknąć, ... bo je, k**wa, głowa boli!
=======================================================
-Czy wiecie jak się robi małe dziewczynki?
-Tak jak małe deseczki. Rżnie się duże



Tyna - 2009-02-11, 22:13
0000_hrNa egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini (podobno miała dziewczyna warunki). Myślała, że pójdzie jej jak z płatka. Weszła do sali, profesor zadał jej kolejno trzy pytania, na które nie znała oczywiście odpowiedzi. Wdzięczyła się za to strasznie, wiec w końcu zdenerwowany profesor wpisał jej dwoje i wywalił za drzwi.
Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło. Ona na to:
- Ten alfons wpisał mi dwoje!!!
Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz i poprosił ja o indeks. Przepisał ocenę na trzy i powiedział:
- Może i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.




Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ja, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:
- Kiełbasa!
- Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
- No przecież mowie, że kiełbasa.
- Proszę wyjąc.
Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają da mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
- Panie docencie, czym myśmy wczoraj ta wódkę zagryzali?!



Siedzą mężczyzna i kobieta w przedziale.
Mężczyźnie rozpiął się rozporek, więc kobieta próbuje mu jakoś elegancko zwrócić uwagę:
- Hmm..."sklep" się Panu otworzył...
Pan od razu zorientował się co chodzi i zapiął rozporek, ale chciał wiedzieć, czy nie widziała przypadkiem czegoś więcej:
- A, hmm... "kierownik" był?
- Nie, tylko jakiś "fizyczny" leżał na worach



Kali chciał poślubić białą kobietę. Rozmawia więc z ojcem...
- Wiesz Kali, ale biała kobieta potrzebuje pieniędzy.
- Kali pójść do pracy...
- A wiesz, biała kobieta jest bardzo rozrzutna.
- Kali zarobić te pieniądze.
- Wiesz Kali, białe kobiety doprowadzają mężczyzn do bankructwa.
- Kali będzie dużo pracować.
- Ale Kali... białe kobiety potrzebują, by ich mąż miał metrowego...
- Kali obciąć...


Do baru przychodzi facet z psem. Zainteresowała się nim seksowna barmanka.
- Dlaczego przychodzisz do baru z psem?
- Ooo, ten pies wiele umie.
- Na przykład?
- Na przykład potrafi doprowadzić kobietę do szaleństwa. Najpierw przez subtelną grę wstępną, później przez gorący seks. Wielokrotny orgazm partnerki to dla niego codzienność.
Zaintrygowana panienka zaprasza ich do pokoiku na zapleczu. Rozbiera się, kładzie na łóżku i czeka. Pies nic. Kobieta chrząka wymownie. Pies nic. Facet drapie się po głowie.
- No nie, znowu muszę ci pokazać, jak to się robi..?




- Mój mąż zupełnie się mną nie interesuje jako kobietą!
- Spróbuj włożyć jakąś seksowną czarną bieliznę!
- Już tak zrobiłam!
- I nie pomogło?
- Uniósł głowę znad gazety i spytał: Kto umarł?!




Tata z 6-letnim synkiem robi zakupy w supermarkecie. Kiedy przechodzą obok półki z prezerwatywami, synek pyta:
- Tato, a co to jest?
- To są prezerwatywy, synu - odrzekł ojciec.
- A po co one są? - kontynuuje malec.
- Prezerwatywy są po to, żeby mężczyzna miał bezpieczny seks z kobietą - odpowiada ojciec.
- Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu są 3 sztuki? - nie daje za wygraną chłopczyk.
- Widzisz synu, bo to jest zestaw dla młodzieży uczącej się: raz w piątek, raz w sobotę, raz w niedzielę.
- Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 6? - pyta synek.
- Widzisz synu, to jest zestaw dla studentów: dwa razy w piątek, dwa razy w sobotę, dwa razy w niedzielę - odpowiedział ojciec.
- Tata, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 12? - kontynuuje malec.
- Hmmm... widzisz synu, bo to jest zestaw dla dojrzałych, żonatych mężczyzn: raz w ...styczniu, raz w lutym, raz w marcu.....




W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
- Co, pierwsza randka ?
- Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza gościna u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu kondoma.
Chłopak się rozochocił ...
- Panie, daj pan dwa... Jej mama podobno też fajna dupa.
Po gościnie dziewczyna mówi do chłopaka:
- Gdybym wiedziała, że ty taki niewychowany ... że cały wieczór nic nie powiesz, tylko będziesz się gapił w podłogę ..... nigdy nie zaprosiłabym cię.
- A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, też bym nigdy do Was nie przyszedł.



Trzy pijane kobiety wracają z imprezy do domów. Po drodze zachciało im się siusiu, więc poszły to zrobić na pobliskim cmentarzu. Następnego dnia spotykają się mężowie owych pań i padają pytania:
- Zenek, w jakim stanie wróciła wczoraj twoja żona do domu?
- Lepiej nie mówić, była nieźle pijana.
- Stachu, a twoja? - pyta Zenek
- Oh! Nie dość, że była pijana, to jeszcze przyszła do domu bez majtek.
- A co z twoją Heniu?
- Szkoda słów. Nie dość, że wróciła pijania, bez majtek, to jeszcze w pupie miała wstążkę "My chłopcy z Sosnowa nigdy Cię nie zapomnimy".




Przychodzi mała dziewczynka do ginekologa i pyta się.
- Panie doktorze, czy może mi pan przepisać jakieś tabletki, bo nie chciałabym zajść w ciążę.
Lekarz bardzo zdumiony mówi:
- Dziecko, to chyba dla mamusi...?
- Nie, to dla mnie - odpowiada dziewczynka.
- Dla mamusi ... - powtarza lekarz.
- Dla mnie - upiera się dziewczynka.
- Ależ dziecko, ty masz jeszcze mleko pod nosem !!!
- Haha, to nie mleko panie doktorze .



Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
Damy - temu damy, tamtemu damy.
Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
Złote rybki - rypią się jak złoto.
Słomiane - rżną się, jak sieczka.
Domatorki - byle komu, aby w domu.







Mówi babcia do dziadka:
- Idź zobacz stary, czy w piwnicy nie ma jeszcze jednej flaszki koniaku.
- Przecież byłem w zeszłym tygodniu i nic nie znalazłem! - odpowiada dziadek.
- No idź stary!!! - niecierpliwi się babcia.
Dziadek poszedł... Szuka, szuka, szuka i znajduje flachę całą zakurzoną i brudną. Przeciera etykietę i czyta "koniak" . Uradowany idzie do góry i zaczynają z babcią pić. Po chwili nabrali ochotę na dziki sex. Zaczynają się kochać. Mija godzina, dwie, trzy... W pewnym momencie babcia pada i pyta dziadka:
- Ty, stary. Co tam było napisane na tej etykietce?
Dziadek mówi, że koniak. Babcia bierze butelkę w ręce. Dmucha, przeciera etykietkę i czyta:
- Koń, jak nie może, wlać dwie krople na wiadro wody




Przychodzi mały Jasiu do apteki i mówi do aptekarza:
- Proszę mi dać coś do zapobiegania ciąży!!!
Aptekarz się zdenerwował i reprymenduje Jasia:
- Po pierwsze, to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos.
- Po drugie - to nie jest dla dzieci,
- Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie,
- Po czwarte - są tego różne rozmiary.
Jasiu też się w tym momencie wkurzył, więc mówi:
- Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie,
- Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom,
- Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla mamy,
- Po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary.




Spowiedź.
Przychodzi do spowiedzi mężczyzna i mówi księdzu, że zgwałcił małolatkę.
Ksiądz wyrozumiale:
- Pewnie ona Ciebie, mój synu, sprowokowała ...
- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi drugi mężczyna i mówi księdzu, że zgwałcił staruszkę. Ksiądz wyrozumiale:
- Pewnie to był jej ostatni raz w życiu, więc zrobiłeś dobry uczynek ...
- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi trzeci mężczyzna i mówi księdzu, że zgwałcił księdza z sąsiedniej parafii.
Ksiądz - udarzając pięścią w konfesjonał:
- Tu jest twoja parafia! Tu jest twój ksiądz!

Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini (podobno miała dziewczyna warunki). Myślała, że pójdzie jej jak z płatka. Weszła do sali, profesor zadał jej kolejno trzy pytania, na które nie znała oczywiście odpowiedzi. Wdzięczyła się za to strasznie, wiec w końcu zdenerwowany profesor wpisał jej dwoje i wywalił za drzwi.
Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło. Ona na to:
- Ten alfons wpisał mi dwoje!!!
Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz i poprosił ja o indeks. Przepisał ocenę na trzy i powiedział:
- Może i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.

Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ja, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:
- Kiełbasa!
- Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
- No przecież mowie, że kiełbasa.
- Proszę wyjąc.
Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają da mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
- Panie docencie, czym myśmy wczoraj ta wódkę zagryzali?!

Siedzą mężczyzna i kobieta w przedziale.
Mężczyźnie rozpiął się rozporek, więc kobieta próbuje mu jakoś elegancko zwrócić uwagę:
- Hmm..."sklep" się Panu otworzył...
Pan od razu zorientował się co chodzi i zapiął rozporek, ale chciał wiedzieć, czy nie widziała przypadkiem czegoś więcej:
- A, hmm... "kierownik" był?
- Nie, tylko jakiś "fizyczny" leżał na worach

Kali chciał poślubić białą kobietę. Rozmawia więc z ojcem...
- Wiesz Kali, ale biała kobieta potrzebuje pieniędzy.
- Kali pójść do pracy...
- A wiesz, biała kobieta jest bardzo rozrzutna.
- Kali zarobić te pieniądze.
- Wiesz Kali, białe kobiety doprowadzają mężczyzn do bankructwa.
- Kali będzie dużo pracować.
- Ale Kali... białe kobiety potrzebują, by ich mąż miał metrowego...
- Kali obciąć...

Do baru przychodzi facet z psem. Zainteresowała się nim seksowna barmanka.
- Dlaczego przychodzisz do baru z psem?
- Ooo, ten pies wiele umie.
- Na przykład?
- Na przykład potrafi doprowadzić kobietę do szaleństwa. Najpierw przez subtelną grę wstępną, później przez gorący seks. Wielokrotny orgazm partnerki to dla niego codzienność.
Zaintrygowana panienka zaprasza ich do pokoiku na zapleczu. Rozbiera się, kładzie na łóżku i czeka. Pies nic. Kobieta chrząka wymownie. Pies nic. Facet drapie się po głowie.
- No nie, znowu muszę ci pokazać, jak to się robi..?

- Mój mąż zupełnie się mną nie interesuje jako kobietą!
- Spróbuj włożyć jakąś seksowną czarną bieliznę!
- Już tak zrobiłam!
- I nie pomogło?
- Uniósł głowę znad gazety i spytał: Kto umarł?!

Tata z 6-letnim synkiem robi zakupy w supermarkecie. Kiedy przechodzą obok półki z prezerwatywami, synek pyta:
- Tato, a co to jest?
- To są prezerwatywy, synu - odrzekł ojciec.
- A po co one są? - kontynuuje malec.
- Prezerwatywy są po to, żeby mężczyzna miał bezpieczny seks z kobietą - odpowiada ojciec.
- Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu są 3 sztuki? - nie daje za wygraną chłopczyk.
- Widzisz synu, bo to jest zestaw dla młodzieży uczącej się: raz w piątek, raz w sobotę, raz w niedzielę.
- Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 6? - pyta synek.
- Widzisz synu, to jest zestaw dla studentów: dwa razy w piątek, dwa razy w sobotę, dwa razy w niedzielę - odpowiedział ojciec.
- Tata, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 12? - kontynuuje malec.
- Hmmm... widzisz synu, bo to jest zestaw dla dojrzałych, żonatych mężczyzn: raz w ...styczniu, raz w lutym, raz w marcu.....

W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
- Co, pierwsza randka ?
- Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza gościna u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu kondoma.
Chłopak się rozochocił ...
- Panie, daj pan dwa... Jej mama podobno też fajna dupa.
Po gościnie dziewczyna mówi do chłopaka:
- Gdybym wiedziała, że ty taki niewychowany ... że cały wieczór nic nie powiesz, tylko będziesz się gapił w podłogę ..... nigdy nie zaprosiłabym cię.
- A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, też bym nigdy do Was nie przyszedł.

Trzy pijane kobiety wracają z imprezy do domów. Po drodze zachciało im się siusiu, więc poszły to zrobić na pobliskim cmentarzu. Następnego dnia spotykają się mężowie owych pań i padają pytania:
- Zenek, w jakim stanie wróciła wczoraj twoja żona do domu?
- Lepiej nie mówić, była nieźle pijana.
- Stachu, a twoja? - pyta Zenek
- Oh! Nie dość, że była pijana, to jeszcze przyszła do domu bez majtek.
- A co z twoją Heniu?
- Szkoda słów. Nie dość, że wróciła pijania, bez majtek, to jeszcze w pupie miała wstążkę "My chłopcy z Sosnowa nigdy Cię nie zapomnimy".

Przychodzi mała dziewczynka do ginekologa i pyta się.
- Panie doktorze, czy może mi pan przepisać jakieś tabletki, bo nie chciałabym zajść w ciążę.
Lekarz bardzo zdumiony mówi:
- Dziecko, to chyba dla mamusi...?
- Nie, to dla mnie - odpowiada dziewczynka.
- Dla mamusi ... - powtarza lekarz.
- Dla mnie - upiera się dziewczynka.
- Ależ dziecko, ty masz jeszcze mleko pod nosem !!!
- Haha, to nie mleko panie doktorze .

Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
Damy - temu damy, tamtemu damy.
Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
Złote rybki - rypią się jak złoto.
Słomiane - rżną się, jak sieczka.
Domatorki - byle komu, aby w domu.

Mówi babcia do dziadka:
- Idź zobacz stary, czy w piwnicy nie ma jeszcze jednej flaszki koniaku.
- Przecież byłem w zeszłym tygodniu i nic nie znalazłem! - odpowiada dziadek.
- No idź stary!!! - niecierpliwi się babcia.
Dziadek poszedł... Szuka, szuka, szuka i znajduje flachę całą zakurzoną i brudną. Przeciera etykietę i czyta "koniak" . Uradowany idzie do góry i zaczynają z babcią pić. Po chwili nabrali ochotę na dziki sex. Zaczynają się kochać. Mija godzina, dwie, trzy... W pewnym momencie babcia pada i pyta dziadka:
- Ty, stary. Co tam było napisane na tej etykietce?
Dziadek mówi, że koniak. Babcia bierze butelkę w ręce. Dmucha, przeciera etykietkę i czyta:
- Koń, jak nie może, wlać dwie krople na wiadro wody

Przychodzi mały Jasiu do apteki i mówi do aptekarza:
- Proszę mi dać coś do zapobiegania ciąży!!!
Aptekarz się zdenerwował i reprymenduje Jasia:
- Po pierwsze, to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos.
- Po drugie - to nie jest dla dzieci,
- Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie,
- Po czwarte - są tego różne rozmiary.
Jasiu też się w tym momencie wkurzył, więc mówi:
- Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie,
- Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom,
- Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla mamy,
- Po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary.

Spowiedź.
Przychodzi do spowiedzi mężczyzna i mówi księdzu, że zgwałcił małolatkę.
Ksiądz wyrozumiale:
- Pewnie ona Ciebie, mój synu, sprowokowała ...
- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi drugi mężczyna i mówi księdzu, że zgwałcił staruszkę. Ksiądz wyrozumiale:
- Pewnie to był jej ostatni raz w życiu, więc zrobiłeś dobry uczynek ...
- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi trzeci mężczyzna i mówi księdzu, że zgwałcił księdza z sąsiedniej parafii.
Ksiądz - udarzając pięścią w konfesjonał:
- Tu jest twoja parafia! Tu jest twój ksiądz!



GrzYb - 2009-02-11, 22:33
0000_hr ojej

ojej



Cyber - 2009-02-11, 23:17
0000_hrIdzie zając lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!...
Spotyka wilka:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Przeleciałem lwicę! przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy, i wszyscy będziemy mieli przerąbane, jak się wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę!Przeleciałem lwi...
Nagle zobaczył lwa. Ten wkurzony ruszył za zającem, goni go, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień. Lew skoczył za nim, ale utknął. Utknął tak, ze tylko tyłek mu wystaje, łeb jest w środku. Zając stanął, podszedł z tylu do lwa,rozejrzał się w koło, rozpina rozporek i mówi:
- W to, to już k****a nikt mi nie uwierzy!



Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablicę.
- Nie.
- Jasiu wytrzyj!
- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce.
Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci:
- Kochane dzieci co napisalibyscie na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!



Przychodzi facet do apteki i wręcza receptę. Zakłopotana aptekarka długo ogląda ją i wytęża wzrok ponieważ na recepcie napisane jest coś takiego:
"CCNWCMKJDMJSINS". W końcu rezygnuje i prosi o pomoc kolegę,Pana Czesia. Ten bez zastanowienia bierze lekarstwo z szafki i podaje facetowi, na co ze zdziwieniem patrzy aptekarka. Po załatwieniu wszystkich formalności i wyjściu faceta, pyta:
- Panie Czesiu, skąd Pan wiedział co tu jest napisane?
Na to Pan Czesiu:
- A, to mój znajomy lekarz napisał "Cześć Czesiu, Nie Wiem Co Mu Ku*a Jest, Daj Mu Jakiś Syrop I Niech Spier***a".



- Kto powiedział: "Ostrożności nigdy za wiele!"?
- Zięć zamykając na kłódkę trumnę z teściową.



Ojciec po długiej i dość jednostronnej dyskusji z teściową kieruje prośbe do syna:
- Jasiu przynieś proszę, babci krem do ust.
- Tato - pyta syn - a który to jest?
- Ten z napisem "Kropelka" - odpowiada poirytowany ojciec.

Idzie zając lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!...
Spotyka wilka:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Przeleciałem lwicę! przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy, i wszyscy będziemy mieli przerąbane, jak się wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę!Przeleciałem lwi...
Nagle zobaczył lwa. Ten wkurzony ruszył za zającem, goni go, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień. Lew skoczył za nim, ale utknął. Utknął tak, ze tylko tyłek mu wystaje, łeb jest w środku. Zając stanął, podszedł z tylu do lwa,rozejrzał się w koło, rozpina rozporek i mówi:
- W to, to już k****a nikt mi nie uwierzy!

Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablicę.
- Nie.
- Jasiu wytrzyj!
- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce.
Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci:
- Kochane dzieci co napisalibyscie na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!

Przychodzi facet do apteki i wręcza receptę. Zakłopotana aptekarka długo ogląda ją i wytęża wzrok ponieważ na recepcie napisane jest coś takiego:
"CCNWCMKJDMJSINS". W końcu rezygnuje i prosi o pomoc kolegę,Pana Czesia. Ten bez zastanowienia bierze lekarstwo z szafki i podaje facetowi, na co ze zdziwieniem patrzy aptekarka. Po załatwieniu wszystkich formalności i wyjściu faceta, pyta:
- Panie Czesiu, skąd Pan wiedział co tu jest napisane?
Na to Pan Czesiu:
- A, to mój znajomy lekarz napisał "Cześć Czesiu, Nie Wiem Co Mu Ku*a Jest, Daj Mu Jakiś Syrop I Niech Spier***a".

- Kto powiedział: "Ostrożności nigdy za wiele!"?
- Zięć zamykając na kłódkę trumnę z teściową.

Ojciec po długiej i dość jednostronnej dyskusji z teściową kieruje prośbe do syna:
- Jasiu przynieś proszę, babci krem do ust.
- Tato - pyta syn - a który to jest?
- Ten z napisem "Kropelka" - odpowiada poirytowany ojciec.



Jetiński - 2009-02-15, 13:24
0000_hrDo baru wchodzi niemiec rusek i Waszka G
-Niemiec zamawia piwo
-Rusek setke wódki
a Waszka G to p******i i zdejmuje komiarę

Do baru wchodzi niemiec rusek i Waszka G
-Niemiec zamawia piwo
-Rusek setke wódki
a Waszka G to p******i i zdejmuje komiarę



Marek - 2009-02-15, 23:00
0000_hr<riko> Hey. We're talking bout 2 hours but I still don't know where are you from.
<ogarevitsh> Poland. What about you?
<riko> kur***



martynka co to za Offtop ? ;>

<riko> Hey. We're talking bout 2 hours but I still don't know where are you from.
<ogarevitsh> Poland. What about you?
<riko> kur***

martynka co to za Offtop ? ;>



GrzYb - 2009-02-15, 23:03
0000_hrhaha marek hahaha

Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablicę.
- Nie.
- Jasiu wytrzyj!
- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce.
Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci:
- Kochane dzieci co napisalibyscie na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!

to też cyber dobre

haha marek hahaha

Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablicę.
- Nie.
- Jasiu wytrzyj!
- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce.
Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci:
- Kochane dzieci co napisalibyscie na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!

to też cyber dobre



seerax - 2009-02-15, 23:51
0000_hrJasiu denerwowal tate i tata wymyslil dla niego zadanie:
-Jasiu patrz przez okno i wypatruj ludzi ubranych na czarni za kazdego dam ci 1zł.
- Jasiu patrzy . i mowi:
-no to tata sie niewyplaci bo idzie pogrzeb.

&

Szczyt bólu:
zjechać po nieocheblowanej desce do wanny wypełnionej spirytusem

&

Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierze w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z miską mówi:
- Podnieś jej łeb wyżej bo muł z dna bierze.

&

Jaka jest najseksowniejsza kobieta na świecie?
Odpowiedź:
Nauczycielka, bo:
1. ma klasę
2. ma okres dwa razy do roku
3. stawia pałę w dwie sekundy
4. potrafi pieprzyć 45 minut bez przerwy

Jasiu denerwowal tate i tata wymyslil dla niego zadanie:
-Jasiu patrz przez okno i wypatruj ludzi ubranych na czarni za kazdego dam ci 1zł.
- Jasiu patrzy . i mowi:
-no to tata sie niewyplaci bo idzie pogrzeb.

&

Szczyt bólu:
zjechać po nieocheblowanej desce do wanny wypełnionej spirytusem

&

Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierze w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z miską mówi:
- Podnieś jej łeb wyżej bo muł z dna bierze.

&

Jaka jest najseksowniejsza kobieta na świecie?
Odpowiedź:
Nauczycielka, bo:
1. ma klasę
2. ma okres dwa razy do roku
3. stawia pałę w dwie sekundy
4. potrafi pieprzyć 45 minut bez przerwy



B.I.G Papa - 2009-02-18, 13:02
0000_hrGra siostra z księdzem w piłką nożną. Siostra broni a ksiądz strzela
- ku4wa, ale mi zeszło
A siostra do księdza:
- niech ksiądz nie przeklina bo pokarze Bóg księdza piorunem z nieba
Ksiądz strzela drugi raz:
- o ku4wa, ale mi zeszło
A siostra:
- mówiłam już coś księdzu
Ksiądz strzela trzeci raz
- ku4wa, ale mi zeszło
Piorun z nieba, siostra dostała, leży zabita i taki głos z nieba:
- o ku4wa, ale mi zeszło
h

Gra siostra z księdzem w piłką nożną. Siostra broni a ksiądz strzela
- ku4wa, ale mi zeszło
A siostra do księdza:
- niech ksiądz nie przeklina bo pokarze Bóg księdza piorunem z nieba
Ksiądz strzela drugi raz:
- o ku4wa, ale mi zeszło
A siostra:
- mówiłam już coś księdzu
Ksiądz strzela trzeci raz
- ku4wa, ale mi zeszło
Piorun z nieba, siostra dostała, leży zabita i taki głos z nieba:
- o ku4wa, ale mi zeszło
h



GrzYb - 2009-02-18, 14:04
0000_hrhahahaa

hahahaa



Kes - 2009-02-18, 14:46
0000_hrPara zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocaluj mnie jak Romeo piekna Julie...
- To znaczy?
- Hmm... a moze przytul jak Abelard swa Heloize...
- Czyli jak?
- Jak, jak, jak,..., Srak ku*wa! Czytales cos w ogole kiedys do ch*ja
pana?
- Tak! Nasza Szkape. Pociagniesz?

Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocaluj mnie jak Romeo piekna Julie...
- To znaczy?
- Hmm... a moze przytul jak Abelard swa Heloize...
- Czyli jak?
- Jak, jak, jak,..., Srak ku*wa! Czytales cos w ogole kiedys do ch*ja
pana?
- Tak! Nasza Szkape. Pociagniesz?



jokemaster - 2009-02-18, 15:17
0000_hrPewnego razu Roman i Jarosław stanęli obok siebie przy pisuarach.

Kątem oka Romek zauważył, że członek Jarka jest kręty niczym korkociąg.

- Cholercia - rzekł Romek przyglądając się uważniej. - Nigdy w życiu takiego nie widziałem!
- To znaczy jakiego?
- Tak zawiniętego jak świński ogon!
- A twój jest jaki? - zagaił Jarek.
- No... Normalny, prosty. Sam zobacz.
- Popatrz no... Do dnia dzisiejszego myślałem, że wszystkie są takie jak mój - odparł zbity z tropu Jarek i zadumał się głęboko.

Roman skończył szasowanie balastu i zaczął energicznie potrząsać swoim przyrodzeniem.

- Co robisz? - zainteresował się Jarosław. - Po co to?
- Wiesz, strząsam ostatnie kropelki. Jak zwykle.
- Psia mać! - jęknął Jarosław. - Ja od dziecka wykręcałem...

***************************************

Pewnego razu Roman i Jarosław stanęli obok siebie przy pisuarach.

Kątem oka Romek zauważył, że członek Jarka jest kręty niczym korkociąg.

- Cholercia - rzekł Romek przyglądając się uważniej. - Nigdy w życiu takiego nie widziałem!
- To znaczy jakiego?
- Tak zawiniętego jak świński ogon!
- A twój jest jaki? - zagaił Jarek.
- No... Normalny, prosty. Sam zobacz.
- Popatrz no... Do dnia dzisiejszego myślałem, że wszystkie są takie jak mój - odparł zbity z tropu Jarek i zadumał się głęboko.

Roman skończył szasowanie balastu i zaczął energicznie potrząsać swoim przyrodzeniem.

- Co robisz? - zainteresował się Jarosław. - Po co to?
- Wiesz, strząsam ostatnie kropelki. Jak zwykle.
- Psia mać! - jęknął Jarosław. - Ja od dziecka wykręcałem...

***************************************



KOWCIK - 2009-02-18, 16:47
0000_hr Kes napisał/a: Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocaluj mnie jak Romeo piekna Julie...
- To znaczy?
- Hmm... a moze przytul jak Abelard swa Heloize...
- Czyli jak?
- Jak, jak, jak,..., Srak ku*wa! Czytales cos w ogole kiedys do ch*ja
pana?
- Tak! Nasza Szkape. Pociagniesz?


myślałem że sie zsikam hahahhahahahahhaha


Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocaluj mnie jak Romeo piekna Julie...
- To znaczy?
- Hmm... a moze przytul jak Abelard swa Heloize...
- Czyli jak?
- Jak, jak, jak,..., Srak ku*wa! Czytales cos w ogole kiedys do ch*ja
pana?
- Tak! Nasza Szkape. Pociagniesz?


myślałem że sie zsikam hahahhahahahahhaha



Marek - 2009-02-18, 17:59
0000_hrDziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Zwykłe badanie. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie:
- Halo! Tu Heniek... ze studiów... jestem w twoim mieście.
- Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać.
- A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca.
- Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie...
Na to pacjentka:
- Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mogę prosić?


– Tatusiu, czy Ty wiesz, że mama jest lepszym kierowcą od Ciebie?
– Chyba żartujesz?
– Uwierz mi. Sam mówiłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym samochód nie ruszy z miejsca. A mama wczoraj przejechała prawie 15 kilometrów!


;d

Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Zwykłe badanie. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie:
- Halo! Tu Heniek... ze studiów... jestem w twoim mieście.
- Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać.
- A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca.
- Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie...
Na to pacjentka:
- Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mogę prosić?

– Tatusiu, czy Ty wiesz, że mama jest lepszym kierowcą od Ciebie?
– Chyba żartujesz?
– Uwierz mi. Sam mówiłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym samochód nie ruszy z miejsca. A mama wczoraj przejechała prawie 15 kilometrów!

;d